Evree LASTING MOISTURE - długotrwałe nawilżenie

LASTING MOISTURE - tak nazywa się seria kosmetyków przeznaczonej do pielęgnacji przesuszonej i odwodnionej skóry.
Zadaniem produktów jest intensywne nawilżenie, odżywienie i  i ochrona przed czynnikami zewnętrznymi.
Dziś zapraszam Was na recenzję długotrwale nawilżającego balsamu do ciała, serum i kremu do ust marki Evree z serii Lasting Moisture.
LASTING MOISTURE - tak nazywa się seria kosmetyków przeznaczonej do pielęgnacji przesuszonej i odwodnionej skóry. Zadaniem produktów jest intensywne nawilżenie, odżywienie i  i ochrona przed czynnikami zewnętrznymi. Dziś zapraszam Was na recenzję długotrwale nawilżającego balsamu do ciała, serum i kremu do ust marki Evree z serii Lasting Moisture. Balsam został zamknięty w dużym, białym opakowaniu o pojemności 400 ml. Nie sprawia problemów z wydobyciem kosmetyku do samego końca. Posiada solidne zamknięcie na klik dzięki któremu mam pewność że kosmetyk nie wyleje się z opakowania. Ma dość gęstą, dość treściwą konsystencję, która idealnie wchłania się w przesuszoną skórę.  Pozostawia na skórze warstewkę, ale nie jest to w żadnym wypadku tłusta i lepiąca powłoczka, raczej bariera ochronna o działaniu kojącym. Balsam doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się elastyczna, miękka i dobrze nawilżona. Niweluje uczucie szorstkości i koi skórę.  Działa regenerująco, ułatwia gojenie i odnowę uszkodzonego naskórka. Wykazuje wyjątkowo silne właściwości łagodzące, nawilżające i zmiękczające skórę. Od momentu gdy zaczęłam używać to balsam zapomniałam już co to znaczy mieć przesuszone łokcie i kolana. Już po pierwszym użyciu zauważyłam dobroczynny wpływ tego produktu na moją skórę. Balsam swoją skuteczność zawdzięcza zawartości cennych składników aktywnych: m.in. 5 olejków, 3 witaminy, masło shea, gliceryna, naturalne woski roślinne Ma zbawienne działanie na skórę, zapewnia jej piękny wygląd, przywraca naturalną elastyczność, gładkość i miękkość Kosmetyk ma przyjemny lekko słodkawy zapach który utrzymuje się przez chwilę na skórze. Jest bardzo wydajny - wystarczy naprawdę niewielka ilość aby go doskonale rozprowadzić.
Balsam został zamknięty w dużym, białym opakowaniu o pojemności 400 ml.
Nie sprawia problemów z wydobyciem kosmetyku do samego końca.
Posiada solidne zamknięcie na klik dzięki któremu mam pewność że kosmetyk nie wyleje się z opakowania.
Ma dość gęstą, dość treściwą konsystencję, która idealnie wchłania się w przesuszoną skórę. 
Pozostawia na skórze warstewkę, ale nie jest to w żadnym wypadku tłusta i lepiąca powłoczka, raczej bariera ochronna o działaniu kojącym.
Balsam doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się elastyczna, miękka i dobrze nawilżona. Niweluje uczucie szorstkości i koi skórę. 
Działa regenerująco, ułatwia gojenie i odnowę uszkodzonego naskórka.
Wykazuje wyjątkowo silne właściwości łagodzące, nawilżające i zmiękczające skórę.
Od momentu gdy zaczęłam używać to balsam zapomniałam już co to znaczy mieć przesuszone łokcie i kolana. Już po pierwszym użyciu zauważyłam dobroczynny wpływ tego produktu na moją skórę.
Balsam swoją skuteczność zawdzięcza zawartości cennych składników aktywnych: m.in. 5 olejków, 3 witaminy, masło shea, gliceryna, naturalne woski roślinne
Ma zbawienne działanie na skórę, zapewnia jej piękny wygląd, przywraca naturalną elastyczność, gładkość i miękkość
Kosmetyk ma przyjemny lekko słodkawy zapach który utrzymuje się przez chwilę na skórze.
Jest bardzo wydajny - wystarczy naprawdę niewielka ilość aby go doskonale rozprowadzić.

Krem do rąk LASTING MOISTURE  wykazuje identyczne właściwości co balsam z tą różnicą, że otacza szczególną troską skórę rąk.
Odczuwalnie nawilża skórę dłoni, odbudowuje warstwę lipidową skóry, zapobiega odwadnianiu i wysuszaniu naskórka.
Błyskawicznie nawilża i zapewnia komfort skórze bez uczucia lepkości.
Moje dłonie już po pierwszej aplikacji stały się miękkie i aksamitne dotyku. 
Bardzo szybko się wchłania, ma dość gęstą konsystencję, dlatego przyjemnie się go używa.
Jest do krem przeznaczony do przesuszonej skóry.
Błyskawicznie nawilża i zapewnia komfort skórze bez uczucia lepkości.
Moje dłonie już po pierwszej aplikacji stały się miękkie i aksamitne dotyku. 
Bardzo szybko się wchłania, ma dość gęstą konsystencję, dlatego przyjemnie się go używa. 
Odbudowuje zniszczona i popękaną skórę rąk. 
Działa natłuszczająco i ochronnie. Skutecznie zapobiega wysuszaniu skóry.
Zmiękcza i wygładza naskórek, przyśpiesza odbudowę uszkodzeń skóry i skutecznie łagodzi podrażnienia.
Krem tworzy na powierzchni skóry ochronny film, ale nie pozostawia nieprzyjemnego uczucia lepkości! 
Został zamknięty w poręcznej tubce o pojemności 75 ml, które zapewnia łatwą aplikację.
Kosmetyk posiada solidne zamknięcie na klik.
Krem ma urzekający i nienachalny zapach który po wchłonięciu utrzymuje się krótką chwilę na skórze.
Jest bardzo wydajny, więc starcza na naprawdę długi czas.
LASTING MOISTURE - tak nazywa się seria kosmetyków przeznaczonej do pielęgnacji przesuszonej i odwodnionej skóry. Zadaniem produktów jest intensywne nawilżenie, odżywienie i  i ochrona przed czynnikami zewnętrznymi. Dziś zapraszam Was na recenzję długotrwale nawilżającego balsamu do ciała, serum i kremu do ust marki Evree z serii Lasting Moisture. Balsam został zamknięty w dużym, białym opakowaniu o pojemności 400 ml. Nie sprawia problemów z wydobyciem kosmetyku do samego końca. Posiada solidne zamknięcie na klik dzięki któremu mam pewność że kosmetyk nie wyleje się z opakowania. Ma dość gęstą, dość treściwą konsystencję, która idealnie wchłania się w przesuszoną skórę.  Pozostawia na skórze warstewkę, ale nie jest to w żadnym wypadku tłusta i lepiąca powłoczka, raczej bariera ochronna o działaniu kojącym. Balsam doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się elastyczna, miękka i dobrze nawilżona. Niweluje uczucie szorstkości i koi skórę.  Działa regenerująco, ułatwia gojenie i odnowę uszkodzonego naskórka. Wykazuje wyjątkowo silne właściwości łagodzące, nawilżające i zmiękczające skórę. Od momentu gdy zaczęłam używać to balsam zapomniałam już co to znaczy mieć przesuszone łokcie i kolana. Już po pierwszym użyciu zauważyłam dobroczynny wpływ tego produktu na moją skórę. Balsam swoją skuteczność zawdzięcza zawartości cennych składników aktywnych: m.in. 5 olejków, 3 witaminy, masło shea, gliceryna, naturalne woski roślinne Ma zbawienne działanie na skórę, zapewnia jej piękny wygląd, przywraca naturalną elastyczność, gładkość i miękkość Kosmetyk ma przyjemny lekko słodkawy zapach który utrzymuje się przez chwilę na skórze. Jest bardzo wydajny - wystarczy naprawdę niewielka ilość aby go doskonale rozprowadzić.
W skład serii Lasting Moisture wchodzi także serum do rąk. Co go różni od kremu do rąk ? 
Kosmetyk ma tłustawą konsystencję, dzięki czemu zapewnia znacznie lepsze właściwości nawilżające.
Ja niestety nie lubię stosować takich kosmetyków na co dzień dlatego serum do rąk stosuje przed pójściem spać.
Rano skóra jest gładka, miękka, cudownie nawilżona i miła w dotyku.
Serum skuteczność zawdzięcza naturalnym olejkom i woskom roślinnym, witaminom, substancjom utrzymującym poziom nawilżenia skóry, w tym trójcząsteczkowy kwas hialuronowy.
Z racji, że jest to kosmetyk o bardzo treściwej formule to dość długo się wchłania, ale mnie to absolutnie nie przeszkadza, lubię gdy moja skóra delektuje się wieczorem składnikami aktywnymi zawartymi w kosmetykach.
Serum zostało zamknięte w małej, miękkiej tubie o pojemności 50 ml.

7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię kosmetyki Evree. Tej serii jeszcze nie używałam, ale pewnie to się szybko zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo mnie kusi ta seria :) na pewno zaopatrzę się w ten balsam, jak trochę zniknie zapasów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem ciekawe produkty, zwłaszcza te do rąk mnie ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa jestem serum jak skoncze kremy do rak jakie mam w zapasie to sie pewnie skusze

    OdpowiedzUsuń
  5. O dziwo nie znam tych kosmetyków Jedyne produkty z tej firmy to krem do twarzy, który mój tata sobie chwali.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem sto lat za wszystkimi, bo jeszcze nie miałam niczego z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger