NOWOŚĆ - Ekologiczna seria peelingów do ciała

Peeling do ciała jest bardzo ważnym elementem mojej pielęgnacji.
Jest dla mnie równie ważny jak krem do twarzy o działaniu nawilżającym, a bez niego nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Aż boję się pomyśleć w jakiej kondycji byłaby moja cera gdybym przestała ją regularnie nawilżać.
Tak też jest z peelingiem. 
Nie ma co nie oszukiwać, na poszarzałej, szorstkiej i pozbawionej blasku skórze nawet najbardziej ekskluzywny balsam do ciała cudów nie uczyni.
Jednak gdy przed jego aplikacją złuszczymy martwy naskórek i wygładzimy skórę zadziała magia.
Peelingi ułatwiają wchłanianie substancji aktywnych zawartych w kosmetykach pielęgnacyjnych, a także poprawiają krążenie krwi.
Peeling do ciała jest bardzo ważnym elementem mojej pielęgnacji. Jest dla mnie równie ważny jak krem do twarzy o działaniu nawilżającym, a bez niego nie wyobrażam sobie funkcjonowania. Aż boję się pomyśleć w jakiej kondycji byłaby moja cera gdybym przestała ją regularnie nawilżać. Tak też jest z peelingiem.  Nie ma co nie oszukiwać, na poszarzałej, szorstkiej i pozbawionej skórze nawet najbardziej ekskluzywny balsam do ciała cudów nie uczyni. Gdy przed jego aplikacją złuszczymy martwy naskórek i wygładzimy skórę zadziała magia. Peelingi ułatwiają wchłanianie się substancji aktywnych zawartych w kosmetykach pielęgnacyjnych, a także poprawiają krążenie krwi.
Wyobrażasz sobie pielęgnację ciała bez peelingu w okresie letnim ? Ja NIE !
Wiem, że panuje przekonanie, że latem należy unikać peelingów. Hmm mnie peeling latem krzywdy nie robi. Owszem, z aplikacją peelingów z kwasami o wysokim stężeniem lepiej poczekać do jesieni, nie są wskazanie w okresie wysokiego nasłonecznienia.
Wraz z nadejściem najcieplejszych miesięcy w roku moja skóra potrzebuje jednak bodźców mechanicznych, aby pozbyć się wszelkich nierówności.
Dlatego bez żadnych skrupułów rozprowadzam na niej peelingi, dla czystego sumienia gruboziarniste stosuje tylko miejscowo w najbardziej wymagających partiach ciała, wybieram raczej delikatniejsze.
Dziś chciałabym Wam przedstawić serię peelingów z serii Natura marki Joanna.
Wyobrażasz sobie pielęgnację ciała bez peelingu w okresie letnim ? Ja NIE ! Wiem, że panuje przekonanie, że latem należy unikać peelingów. Hmm mnie peeling latem krzywdy nie robi. Owszem, peelingów z kwasami o wysokim stężeniem lepiej unikać latem, nie są wskazanie w okresie wysokiego nasłonecznienia. Wraz z nadejściem najcieplejszych miesięcy w roku moja skóra potrzebuje jednak bodźców mechanicznych, aby pozbyć się wszelkich nierówności. Dlatego bez żadnych skrupułów rozprowadzam na niej peelingi, dla czystego sumienia gruboziarniste stosuje raczej miejscowo w najbardziej wymagających partiach ciała, wybieram raczej delikatniejsze. Dziś chciałabym Wam przedstawić serię peelingów z serii Natura marki Joanna.
W skład linii wchodzą dwie serie które bazują na naturalnych składnikach, takich jak pestki moreli czy zmielone kolby kukurydzy.
Zawarte w nich drobiny są ekologiczne i w pełni biodegradowalne. Seria składa się z pięciu produktów gruboziarnistych oraz pięciu drobnoziarnistych.
W skład linii droobnoziarnistej wchodzi:
- peeling z balsamem 'oliwa z oliwek' o działaniu wygładzająco - odżywczym, nie zawiera oleju parafinowego
- peeling 'biosiarka' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES
Produkty gruboziarniste:
- peeling 'mandarynka' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES
- peeling 'marakuja' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES
- peeling 'malina' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES
W skład linii wchodzą dwie serie które bazują na naturalnych składnikach, takich jak pestki moreli czy zmielone kolby kukurydzy. Zawarte w nich drobiny są ekologiczne i w pełni biodegradowalne. Seria składa się z pięciu produktów gruboziarnistych oraz pięciu drobnoziarnistych. W skład lini droobnoziarnistej wchodzi: - peeling z balsamem 'oliwa z oliwek' o działaniu wygładzająco - odżywczym, nie zawiera oleju parafinowego - peeling 'biosiarka' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES Produkty gruboziarniste: - peeling 'mandarynka' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES - peeling 'marakuja' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES - peeling 'malina' o właściwościach myjących, bez SLS i SLES


Lubicie peelingi do ciała marki Joanna ? 

15 komentarzy:

  1. Uwielbiam naturalne peelingi :) Szczególnie kawowy własnej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przygarnęłabym wszystkie powyższe peelingi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. tych nowych wersji zapachowych jeszcze nie miałam, moim ulubieńcem jest truskawka

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś i byłam zadowolona 😀

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tych nowych wersji. Ze starych miałam truskawkę, ale zdecydowanie wolę coś mocniejszego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo tych małych peelingow zużyłam i bardzo się lubimy. Wersji ekologicznej jeszcze nie miałam, ale koniecznie muszę przetestowac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chętnie bym je wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie wyglądają ;) Ja ostatnio sięgam głównie po te domowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. It looks very nice. <3
    Can you follow me ?
    www.dblogu.blogspot.com.tr

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe, jak ze składami tych peelingów, bo normalne wersje to tragedia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale jestem ciekawa tej serii! Chociaż i tak najczęściej sięgam po domowy peeling kawowy

    OdpowiedzUsuń
  12. Mandarynka i marakuja! Oj, chyba czas uzupełnić peelingowe zapasy!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger