...przygotowanie do lata w toku - depilacja SENSUAL

Lato zbliża się wielkimi krokami, za chwilę w garderobie zagoszczą szorty i zwiewne sukienki. To oznacza jedno: będzie trzeba pokazać nogi ! :D
Najlepiej gładkie, doskonale wydepilowane, nawilżone i muśnięte słońcem - to ponadczasowy trend który jest na topie każdego lata.
Wbrew pozorom nie trudno uzyskać tak zachwycający efekt, dziś chciałabym Wam przedstawić kilka produktów, które bardzo w tym pomagają, a mowa o kosmetykach do depilacji marki Joanna z serii Sensual.
Lato zbliża się wielkimi krokami, za chwilę w garderobie zagoszczą szorty i zwiewne sukienki. To oznacza jedno: będzie trzeba pokazać nogi ! :D Najlepiej gładkie, doskonale wydepilowane, nawilżone i muśnięte słońcem - to ponadczasowy trend który jest na topie każdego lata. Wbrew pozorom nie trudno uzyskać tak zachwycający efekt, dziś chciałabym Wam przedstawić kilka produktów, które bardzo w tym pomagają, a mowa o kosmetykach do depilacji marki Joanna z serii Sensual.
Żel do golenia z ekstraktem z zielonego melona polubiłam od pierwszej aplikacji. Jest to bardzo pomocy produkt. Znacząco ułatwia golenie.
Nawilżające składniki aktywne, takie jak ekstrakt z miodowego melona, działa na skórę nawilżająco i łagodząco.
Perfekcyjnie zmiękcza włoski i przygotowuje skórę do zabiegu depilacji. Zapobiega podrażnieniom. Bez obaw można go stosować podczas golenia nóg jak i delikatnych obszarów ciała takich jak pachy i okolice bikini.
Produkt ma formułę żelu, ale po rozprowadzeniu na skórze zmienia konsystencję w puszystą piankę.
Bardzo łatwo się rozprowadza i jest zaskakująco wydajny, wystarczy niewielka ilość aby zauważyć jego efektywność.
Zapewnia komfort stosowania, po depilacji skóra staje się gładka i miła w dotyku.
Ma bardzo ładny zapach, który umila aplikację.
Dzięki niemu depilacja przestała być bolesnym obowiązkiem, a stała się się szybkim i przyjemnym zabiegiem.
Jest to bardzo wydajny produkt, wystarczy niewielka ilość aby doskonale rozprowadzić go na wybranych partiach ciała.
Opakowanie o pojemności 200 ml wystarcza na bardzo długi czas. 
Kosztuje 10 zł, naprawdę warto ! 
Żel do golenia z ekstraktem z zielonego melona polubiłam od pierwszej aplikacji. Jest to bardzo pomocy produkt. Znacząco ułatwia golenie. Nawilżające składniki aktywne, takie jak ekstrakt z miodowego melona, który działa na skórę nawilżająco i łagodząco. Perfekcyjnie zmiękcza włoski i przygotowuje skórę do zabiegu depilacji. Zapobiega podrażnieniom. Bez obaw można go stosować podczas golenia nóg jak i delikatnych obszarów ciała takich jak pachy i okolice bikini. Produkt ma formułę żelu, ale po rozprowadzeniu na skórze zmienia konsystencję w puszystą piankę. Bardzo łatwo się rozprowadza i jest zaskakująco wydajny, wystarczy niewielka ilość aby dostrzec jego efektywność. Zapewnia komfort stosowania, po depilacji skóra staje się gładka i miła w dotyku. Ma bardzo ładny zapach, który umila aplikację. Dzięki niemu depilacja przestała być bolesnym obowiązkiem, a stała się się szybkim i przyjemnym zabiegiem.
Plastry nie są moją ulubioną formą depilacji.
Po pierwsze: jak dla mnie nie jest to jej najskuteczniejsza forma. 
Nie jest to zły produkt, rzeczywiście pomaga pozbyć się włosków, ale nie robi tego tak perfekcyjnie jakbym sobie tego życzyła. To znaczy wyrwie kilka włosków, ale nie pozbędzie się ich w 100 % i to nawet po powtórnej aplikacji w tej samej partii ciała.
Po drugie: ból. Jestem strasznie nieodporna na ból, gdy jakaś forma upiększenia jest powodem jego występowania ograniczam jej stosowanie do minimum.
I tak też jest w tym przypadku, energiczne odklejanie plastrów jest bolesne, nawet bardziej niż bardzo.
Plastry do depilacji marki Joanna zostały wzbogacona w wyciąg z aloesu, który wykazuje właściwości kojące i nawilżające. 
W zestawie znajduje się oliwka łagodząca, której zadaniem jest uśnieżenie bólu. I nawet mi trochę pomogła, ale i tak na początku zabiegu pojawia się jedno, głośne AŁAAAA
Dla mnie ich dobroczynne właściwości są niezauważalne, gdy widzę plaster od razu zaczynam odczuwać niepokojące mrowienie na łydkach. 
W zestawie znajduje się 12 plastrów, kosztuje około 8 zł.
Plastry nie są moją ulubioną formą depilacji. Po pierwsze: jak dla mnie nie jest to jej najskuteczniejsza forma.  Nie jest to zły produkt, rzeczywiście pomaga pozbyć się włosków, ale nie robi tego tak perfekcyjnie jakbym sobie tego życzyła. To znaczy wyrwie kilka włosków, ale nie pozbędzie się ich w 100 % i to nawet po powtórnej aplikacji w tej samej partii ciała. Po drugie: ból. Ja jestem strasznie nieodporna na ból, gdy jakaś forma upiększenia jest powodem jego występowania ograniczam jej stosowanie do minimum. I tak też jest w tym przypadku, energiczne odklejanie plastrów jest bolesne, nawet bardziej niż bardzo. Plastry do depilacji marki Joanna zostały wzbogacona w wyciąg z aloesu, który wykazuje właściwości kojące i nawilżające.  W zestawie znajduje się oliwka łagodząca, której zadaniem jest uśnieżenie bólu. I nawet mi trochę pomogła, ale i tak na początku zabiegu pojawia się jedno wielką AŁAAAA Dla mnie ich dobroczynne właściwości są niezauważalne, gdy widzę plaster od razu zaczynam odczuwać niepokojące mrowienie na łydkach.
Kolejną nowością do depilacji są dla mnie plastry do twarzy.
Przyznam, że po porażce z plastrami do ciała bardzo się bałam poznać taką formę usuwania włosków na podatnej na podrażnienia skórze twarzy.
Wyobrażam sobie podwójną dawkę bólu, zaczerwienioną i podrażnioną skórę.
Czy poniosła mnie wyobraźnia ?
Moja skóra jest podatna na podrażnienia.
Do tej pory stosowałam bardziej humanitarną formę depilacji, trymer jest mi urządzeniem niezastąpionym. Na plastry do twarzy nigdy nie zwracałam uwagi.
Jednak to genialne urządzenie tylko przycina włoski, nie usuwa ich z cebulkami.
Takie działanie zostało przepisane plastrom i głównie to zachęciło mnie do ich poznania.
Jak dla mnie plastry do twarzy lepiej usuwają włoski niż te do ciała. 
Niestety po ich zerwaniu czuje ból, ale w znacznie mniejszym stopniu. Na miejscu ich przyklejenia mam delikatnie zaczerwienioną skórę, ale dołączona do zestawu oliwka łagodząca niweluje ten efekt. Pomaga skórze dojść do siebie.
Plastry zostały wzbogacone są w wyciąg z aloesu, który wykazuje właściwości kojące i nawilżające. 
W zestawie znajduje się 12 plastrów, ich cena balansuje w granicach 7 zł, a więc warto spróbować :)
Kolejną nowością do depilacji są dla mnie plastry do twarzy. Przyznam, że po porażce z plastrami do ciała bardzo się bałam poznać taką formę usuwania włosków na podatnej na podrażnienia skórze twarzy. Wyobrażam sobie podwójną dawkę bólu, zaczerwienioną i podrażnioną skórę. Czy poniosła mnie wyobraźnia ? Moja skóra jest podatna na podrażnienia i naprawdę niewiele potrzeba aby ją podrażnić. Do tej pory stosowałam bardziej humanitarną formę depilacji, trymer jest mi urządzeniem niezastąpionym. Na plastry do twarzy nigdy nie zwracałam uwagi. Jednak to genialne urządzenie tylko przycina włoski, nie usuwa ich z cebulkami. Takie działanie zostało przepisane plastrom i głównie to zachęciło mnie do ich poznania. Jak dla mnie plastry do twarzy lepiej usuwają włoski niż te do ciała.  Niestety po ich zerwaniu czuje ból, ale w znacznie mniejszym stopniu. Na miejscu ich przyklejeniu mam delikanie zaczerwienioną skórę, ale dołączona do zestawu oliwka łagodząca niweluje ten efekt. Pomaga skórze dojść do siebie. Plastry wzbogacone są w wyciąg z aloesu, który wykazuje właściwości kojące i nawilżające.  W zestawie znajduje się 12 plastrów, ich cena balansuje w granicach 7 zł, a więc warto spróbować :)
Zadaniem kremu do depilacji jest zapewnienie błyskawicznej (wystarczą 3 minuty!!!) depilacji w wrażliwych partiach ciała.
Oooo tak ! Lubię kremy do depilacji. Co prawda nie jest to idealny produkt jego główną wadą jest nieprzyjemny zapach, który przyprawia mnie o zawrót głowy.
Ale nie trafiłam jeszcze na krem do depilacji, który ma zapach fiołów i gumy balonowej :D
Ale przecież nie o zapach tu chodzi, a o efekt gładkiej skóry jaki można uzyskać z pomocą tego produktu.
Usuwa włoski i to bardzo skutecznie. Co dla mnie równie ważne nie przyczynia się do powstawania bólu i nie podrażnia skóry.
Jest to produkt przeznaczony do depilacji najwrażliwszych partii ciała takich jak pachy czy okolice bikini.
I radzi sobie z tym zadaniem zaskakująco dobrze.
Do kremu została dołączona łopatka do rozprowadzenia kremu, równie świetnie pomaga mi go usnąć wraz włoskami.
Produkt nie sprawia problemów podczas aplikacji bardzo dobrze się rozprowadza.
Jego wadą jest wydajność, bardzo szybko znika.
Krem do depilacji marki Joanna kosztuje około 7 zł/100 ml.
Zadaniem kremu do depilacji jest zapewnienie błyskawicznej depilacji w wrażliwych partiach ciała. Oooo tak ! Lubię kremy do depilacji. Co prawda nie jest to idealny produkt jego główną wadą jest nieprzyjemny zapach, który przyprawia mnie o zawrót głowy. Ale nie trafiłam jeszcze na krem do depilacji, który pachniał by fiołkami i cukierkami :D A przecież nie o zapach tu chodzi, a o efekt pięknych i gładkich nóg, który można uzyskać z pomocą takiego produktu. Usuwa włoski i to bardzo skutecznie. Co dla mnie równie ważne nie przyczynia się do powstawania bólu i nie podrażnia skóry. Jest to produkt przeznaczony do depilacji najwrażliwszych partii ciała takich jak pachy czy okolice bikini. I radzi sobie z tym zadaniem zaskakująco dobrze. Do kremu została dołączona łopatka, do rozprowadzenia kremu, równie świetnie pomaga mi go usnąć wraz włoskami. Produkt nie sprawia problemów podczas aplikacji bardzo dobrze się rozprowadza. Jego wadą jest wydajność, bardzo szybko znika. Krem do depilacji marki Joanna kosztuje około 7 zł/100 ml.
Gdy zabieg depilacji mamy już z głowy i możemy cieszyć się pięknymi i gładkimi nogami, wart rozejrzeć się za jakimś produktem, który pomoże ulżyć skórze w cierpieniu, wykaże działanie nawilżające i łagodzące.
Łagodzący balsam z olejkiem arganowym z serii Sensual doskonale wywiązuje się z powierzonego mu zadania. Przynosi ulgę podrażnionej skórze.
Świetnie ją nawilża, wygładza i sprawia, że skóra staje się elastyczna i jędrna. I co ważne - nie jest to efekt chwilowy, masło zapewnia skórze natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie.
Regularne stosowanie znacząco poprawia kondycję i wygląd skóry.
Wchłania się niemal błyskawicznie i nie zostawia na skórze lepiącej tłustej warstewki, a mimo to sprawia, że skóra staje się mięciutka i przyjemna w dotyku.
Stosuje go po zabiegu depilacji, ale też sięgam po niego również wieczorową porą, gdy chcę dostarczyć mojej skórze solidną dawkę nawilżenia przed nocnym odpoczynkiem. Świetnie sprawdza się jako tradycyjny balsam do ciała.
Jest to bardzo wydajny produkt, wystarczy bardzo mała ilość aby doskonale rozprowadzić go na wybranych partiach ciała.
Produkt został zamknięty w miękkiej tubie o pojemności 150 ml, kosztuje około 10 zł.
Gdy zabieg depilacji mamy już z głowy i możemy cieszyć się pięknymi i gładkimi nogami, wart rozejrzeć się za jakimś produktem, który pomoże ulżyć skórze w cierpieniu, wykaże działanie nawilżające i łagodzące. Łagodzący balsam z olejkiem arganowym z serii Sensual doskonale wywiązuje się z powierzonego mu zadania. Przynosi ulgę podrażnionej skórze. Świetnie ją nawilża, wygładza i sprawia, że skóra staje się elastyczna i jędrna. I co ważne - nie jest to efekt chwilowy, masło zapewnia skórze natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie. Regularne stosowanie znacząco poprawia kondycję i wygląd skóry. Wchłania się niemal błyskawicznie i nie zostawia na skórze lepiącej tłustej warstewki, a mimo to sprawia, że skóra staje się mięciutka i przyjemna w dotyku. Stosuje go po zabiegu depilacji, ale też sięgam po niego również wieczorową porą, gdy chcę dostarczyć mojej skórze solidną dawkę nawilżenia przed nocnym odpoczynkiem. Świetnie sprawdza się jako tradycyjny balsam do ciała. Jest to bardzo wydajny produkt, wystarczy bardzo mała ilość aby doskonale rozprowadzić go na wybranych partiach ciała. Produkt został zamknięty w miękkiej tubie o pojemności 150 ml, kosztuje około 10 zł.
Oliwka łagodząca z olejkiem arganowym Sensual marki Joanna jest dla mnie bardzo użytecznym produktem głównie dlatego, że pomaga pozbyć mi się pozostałości po wosku, które pozostawiają plastry do depilacji.
Zawiera ekstrakt z rumianku, który wykazuje działanie kojące i nawilżające.
Zmniejsza zaczerwienienia, które wynikają po zabiegu depilacji, działa łagodząco na podrażnienia.
Wspaniale wygładza i ujędrnia moją skórę i sprawia, że staje się elastyczna i sprężysta w dotyku.
Doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się miękka i dobrze nawilżona. Niweluje uczucie szorstkości.
Eliminuje też dyskomfort ściągniętej skóry i koi miejsca przesuszone.
Po jego użyciu skóra sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej. 
Doskonale wygładza i  ją uelastycznia. Pozytywnie wpływa na jej wygląd - nabiera młodego wyrazu, wygląda promiennie i jest pełna witalności.
Mimo, że moja skóra ją polubiła, to ja za nią nie przepadam z jednego prostego powodu: to oliwka.
Nie przepadam za takim produktem ponieważ nie podoba mi się tłustawa i lepiąca warstwa jaką po sobie pozostawia, dodatkowo brudząc wszystko co napotka na swojej drodze.
Oliwka jak to oliwka jest bardzo wydajnym produktem, tu sprawdza się zasada mniej znaczy więcej, minimalna ilość pozwala mi odrobinę zaakceptować jej bardzo tłustą formułę.
Oliwka zamknięta jest w plastikowej buteleczce z atomizerem o pojemności 150 ml kosztuje około 7 zł.

15 komentarzy:

  1. U mnie tylko żele lub pianki, raz postanowiłam użyć plastrów i skończyło się to źle :).

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie te plastry do twarzy, wyrywam nimi jasne, cienkie wloski przy brwiach :D nic nie dziala szybciej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plastry do twarzy są całkiem niezłe, ale tych do ciała będę raczej unikać :D

      Usuń
  3. uwielbiam żel do golenia Sensual :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana a ja właśnie trafiłam na krem do depilacji z przepięknym zapachem! W końcu po kilku latach udało mi się i jestem zachwycona! :) otóż mowa o Bielendzie z Aloesem, zapraszam do mnie na recenzje jeśli cię interesuje ;) również jestem wrażliwa i nie przepadam za plastrami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bardzo dziękuję za informację, chętnie poznam ten produkt. Myślałam, że wszystkie kremu do depilacji mają ten sam, przeokropny zapach, a jednak zdarzają się wyjątki

      Usuń
  5. wosk w plastrach cały czas kupuję, ciekawi mnie krem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja plastrów będę raczej unikać, to nie dla mnie. A krem szczerze polecam :)

      Usuń
  6. Osobiście używam depilatora, ale w sumie każda forma jest dobra. Najważniejsze aby w szybki sposób pozbyć się nadmiernego owłosienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ja też używam depilatora, ale nie jestem do niego jakoś mocno przywiązana, lubię poznawać nowe metody usuwania włosków :)

      Usuń
  7. fajny zestaw, najbardziej lubię maszynki mimo, że ciągle się zacinam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami używam i maszynek, one zawsze są pod ręką. Stosując tą formę depilacji warto poznać żel do golenia. To bardzo użyteczny produkt :)

      Usuń
  8. Miałam te plastry do twarzy.. W ogóle mi nie usunęły włosków, w dodatku jakieś strupy pod nosem mi się przez nie zrobiły ;/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger