NeoHyaluron - nawilżenie, ujędrnienie i...followersy

Marka Mincer Pharma kojarzy mi się z...Instagramem.
Tak, to właśnie tam poznałam ją pierwszy raz, zobaczyłam profil, zaciekawiły mnie produkty więc z ciekawości zapoznałam się z jej asortymentem.
Wracając do Instagrama, to zauważyłam, że marka nie darzy mnie tak trwałą i nierozwiązalną sympatią jak ja ją, obserwuje mnie, po czym przestaje tylko po to aby za dwa dni znów polubić mój profil. No cóż, najważniejsze, że ja siebie lubię :D
Mimo wszystko markę da się lubić (followersować) w szczególności za właściwości pielęgnacyjne produktów z jej oferty.
Dziś zapraszam Was na recenzję silnie ujędrniającego kremu do twarzy NeoHyaluron.
Krem to najlepszy przyjaciel suchej skóry, zapobiega jej przesuszaniu i dostarcza cennych składników, z racji, że mam suchą skórę zawsze bardziej zwracam  uwagę na właściwości nawilżające niż ujędrniające. 
Czasamy trafia mi się ideał, który robi to i to, po jego użyciu skóra staje się miękka, gładka, jędrna i perfekcyjnie nawilżona. Systematyczne stosowanie przynosi wówczas zaskakujące i zachwycające skutki dlatego tak ważne jest dobranie odpowiednich produktów do potrzeb cery. Tylko ich właściwości potrafią wyjść naprzeciw jej oczekiwaniom. 
Oto co pisze o kremie NeoHyaluron producent: "Specjalistyczny krem przeznaczony do intensywnej pielęgnacji odwodnionej skóry z wyraźnie zaznaczonymi objawami spadku gęstości, widocznie zarysowaną siatką zmarszczek, a także utratą jędrności i napięcia. Odmładza, silnie restrukturyzuje i nawilża skórę, redukuje zmarszczki"
Brzmi nieźle, prawda ? :)
A jak jest naprawdę ? Całkiem dobrze radzi sobie z moją kapryśną cerą
Bardzo dobrze i długotrwale ją nawilża i sprawia, że staje się gładka, sprężysta i przyjemna w dotyku.
Kosmetyk  eliminuje dyskomfort ściągniętej skóry, sprawia, że cera wygląda na świeżą, zdrową i sprawia wrażenie perfekcyjnie wypielęgnowanej. Sprawia, że staję się jędrna i sprężysta w dotyku.
Takie działanie krem zawdzięcza obecności kwasu hiarulonowego, który znany jest ze swoich właściwości nawilżających i ujędrniających.
Krem dostarcza mojej skórze dość intensywną dawkę nawilżenia i ma bardzo pozytywny wpływ na jej kondycję. 
Pozostawia na twarzy delikatną warstewkę którą początkowo uważałam za wadę, ale gdy poznałam go lepiej wada szybko zamieniła się w zaletę, moja sucha skóra lubi "czuć" składniki nawilżające zawarte w produkcie pielęgnacyjnym. Kremy do twarzy, które błyskawicznie się wchłaniają nie są dla mnie, odbierają mi w ten sposób poczucie komfortu stosowania...:-)
Ma lekką i delikatną nie za gęstą i nie za rzadką konsystencję dzięki czemu doskonale rozprowadza się na twarzy. 
Świetnie współpracuje z kosmetykami kolorowymi - bez wahania można go stosować jako "bazę" pod podkład.
Jest bardzo wydajny - wystarczy naprawdę niewielka aby rozprowadzić go po twarzy.
Ma bardzo przyjemny, delikatny zapach.
Krem został zamknięty w estetycznym i poręcznym szklanym słoiczku o pojemności 50 ml. 

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Całkiem nieźle ujędrnia i przede wszystkim NAWILŻA :)

      Usuń
  2. mnie tez tak followuja i przestaja :D jeszcze nie mialam nic z tej marki, ale czaje sie na serum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest całkiem niezły. Mam w zbirach jeszcze tonik nawilżających, ale jeszcze nie zdążyłam go poznać :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. ha ha marka znana z obserwowania i nieobserwowania, u mnie robią tam samo, ale praktyki mają :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi ta marka nie jest w ogóle znana. Ale jak człowiek czyta blogi, to potem się o wszystkim dowiaduje i czasem z tego niezłe perełki wyławia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja z tej serii mam całkiem fajną maseczkę, jest ok, a nie spodziewałam się tego

    OdpowiedzUsuń
  7. ech te instagramowe techniki ;) sporo firm praktykuje w ten sposób zdobywanie obserwatorów ;) ale blogerki też :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj, nie polubiłabym się z taką marką, nie ładnie robią ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tak samo z tą marką, że wiecznie na nowo zaczyna mnie obserwować :)
    Kremik całkiem ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. używałam z MIncer serie pomarańczową i bardzo dobrze ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger