Loreal Color Riche Matte - Idealna pomadka o matowym wykończeniu ?

Matowa pomadka jest bardzo kontrowersyjnym kosmetykiem. Można ją kochać lub nienawidzić.
Moje odczucia wobec tego produktu znajdowały się miej więcej pośrodku tych odmiennych odczuć.
Mam sporo pomadek o matowym wykończeniu, ale żadna z nich nie jest doskonałą, aczkolwiek kilku z nich całkiem blisko do ideału.
Co z tego, że są trwałe i to do tego stopnia, że niejeden płyn micelarny nie radzi sobie ze ze zmyciem koloru z ust.
Są też szalenie napigmentowane, mam w posiadaniu takie egzemplarze, których odcień ma w sobie magiczną moc. Gdy rozprowadzę go na ustach w mgnieniu chwili zyskuje pewności siebie i zaczynam jeszcze bardziej lubić dziewczynę, którą widzę w lustrze :)
Niestety matowe pomadki mają też i wady, a w zasadzie jedną, a mianowicie strasznie wysuszają usta i uwidaczniają suche skórki.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat matowych pomadek marki Loreal z serii Color Riche.
Minimalizm jest cechą charakterystyczną kosmetyków marki Loreal, ale czy kosmetyki do makijażu potrzebują ozdobników ? Nie !
W prostocie tkwi siła ! Pomadka została zamknięta w prostym opakowaniu bez zbędnych udziwnień Koloryzujący wkład wysuwa się poprzez przekręcenie podstawy opakowania.
Posiada solidne zamknięcie, które zabezpiecza kosmetyk przed otwarciem.
Matowa pomadka jest bardzo kontrowersyjnym kosmetykiem. Można ją kochać lub nienawidzić. Moje odczucia wobec tego produktu znajdowały się miej więcej pośrodku tych odmiennych odczuć. Mam sporo pomadek o matowym wykończeniu, ale żadna z nich nie jest doskonałą, aczkolwiek kilku z nich całkiem blisko do ideału. Co z tego, że są trwałe i to do tego stopnia, że niejeden płyn micelarny nie radzi sobie ze ze zmyciem koloru z ust. Są też szalenie napigmentowane, mam w posiadaniu takie egzemplarze, których odcień ma w sobie magiczną moc. Gdy rozprowadzę go na ustach w mgnieniu chwili zyskuje pewności siebie i zaczynam jeszcze bardziej lubić dziewczynę, którą widzę w lustrze :) Niestety matowe pomadki mają też i wady, a w zasadzie jedną, a mianowicie strasznie wysuszają usta i uwidaczniają suche skórki. Dziś chciałabym podzielić się z Wami opinią na temat matowych pomadek marki Loreal z serii Color Riche. Minimalizm jest cechą charakterystyczną kosmetyków marki Loreal, ale czy kosmetyki do makijażu potrzebują ozdobników ? Nie ! W prostocie tkwi siła ! Pomadka została zamknięta w prostym opakowaniu bez zbędnych udziwnień Koloryzujący wkład wysuwa się poprzez przekręcenie podstawy opakowania. Posiada solidne zamknięcie, które zabezpiecza kosmetyk przed otwarciem.
Pomadki Color Riche posiadają proste i eleganckie opakowania u których dominują dwa kolory czerń i złoto.
Jeśli już producent ozdabia opakowanie kwiatkami i motylkami to zazwyczaj odbija się to na jakości produktu.
Działa to na zasadzie: więcej budżetu na opakowanie, a mniej na kosmetyk.
Ale wiadomo, niektóre z nas kupują 'oczami' w tym ja, co z tego, że mam świadomość, że opakowanie jest ostatnim elementem na jaki powinnam zwracać w tym przypadku uwagę jak czasami słyszę głos "kup mnie, kup mnie"
Aż chciałoby się krzyknąć logiko gdzie jesteś i dlaczego mnie opuściłaś.
Pomadki Color Riche Matte cechuje idealna, kremowa konsystencja. Nie są zbyt miękkie, ani zbyt sztywne dzięki czemu ich aplikacja jest wielką przyjemnością, umożliwiają szybkie i precyzyjne rozprowadzenie koloru na ustach.
Są bardzo kryjące, a poziom krycia jeszcze bardziej nabiera na intensywności wraz z mocniejszym odcieniem.
Pozostawiają na ustach aksamitne matowe wykończenie. 
Pomadki Color Riche posiadają proste i eleganckie opakowania u których dominują dwa kolory czerń i złoto. Jeśli już producent ozdabia opakowanie kwiatkami i motylkami to zazwyczaj odbija się to na jakości produktu. Działa to na zasadzie: więcej budżetu na opakowanie, a mniej na kosmetyk. Ale wiadomo, niektóre z nas kupują 'oczami' w tym ja, co z tego, że mam świadomość, że opakowanie jest ostatnim elementem na jaki powinnam zwracać w tym przypadku uwagę jak czasami słyszę głos "kup mnie, kup mnie" Aż chciałoby się krzyknąć logiko gdzie jesteś i dlaczego mnie opuściłaś. Pomadki Color Riche Matte cechuje idealna, kremowa konsystencja. Nie są zbyt miękkie, ani zbyt sztywne dzięki czemu ich aplikacja jest wielką przyjemnością, umożliwiają szybkie i precyzyjne rozprowadzenie koloru na ustach. Są bardzo kryjące, a poziom krycia jeszcze bardziej nabiera na intensywności wraz z mocniejszym odcieniem. Pozostawiają na ustach aksamitne matowe wykończenie.
Niestety tak, jak WSZYSTKIE matowe pomadki, wymaga pięknych i gładkich ust. 
Nie wygląda dobrze na suchych i spierzchniętych ustach. Uwidoczni to co chcemy ukryć.
Jednak robi to zdecydowanie w bardziej subtelny sposób, nie wysusza ust.
Co ją różni od innych produktów o matowym wykończeniu ?
Lekkość. Jest nie wyczuwalna na ustach, co mi się bardzo podoba.
Jej dużym atutem jest także trwałość, kolor jest obecny na ustach, długo, bardzo długo. 
Nie straszne im jedzenie i picie, utrzymuje się przez wiele godzin. 
Mimo wszystko nie traktuje tego faktu jako wady produktu, uważam, że gdy usta nie są w najlepszej formie nie ma co ich torturować szminkami, wystarczy przez kilka dni ograniczyć się do stosowania balsamu lub pomadki o działaniu nawilżającym oraz peelingu aby  odzyskały naturalne piękno. I tej zasady się trzymam ! Na zdrowych wargach pomadka prezentuje się DOSKONALE ! Co ją różni od innych produktów o matowym wykończeniu ? Lekkość. Jest nie wyczuwalna na ustach, co mi się bardzo podoba. Jej dużym atutem jest także trwałość, kolor jest obecny na ustach, długo, bardzo długo.  Nie straszne im jedzenie i picie, utrzymuje się przez wiele godzin.
Posiadam AŻ pięć odcieni:
103 Blush in a Rush - najjaśniejszy, subtelny odcień nude
241 Pink-a-porter  - ciepły, koralowy kolarowy odcień różu
347 Haute Rouge - piękna, klasyczna nasycona czerwień
349 Paris Cherry - ciemniejsza, dość chłodna czerwień, to taka typowy kolor wina
634 Greige Perfecto - to dość trupi, bardzo charakterny odcień
Posiadam AŻ pięć odcieni: 103 Blush in a Rush - najjaśniejszy, subtelny odcień nude 241 Pink-a-porter  - ciepły, koralowy kolarowy odcień różu 347 Haute Rouge - piękna, klasyczna nasycona czerwień 349 Paris Cherry - ciemniejsza, dość chłodna czerwień, to taka typowy kolor wina 634 Greige Perfecto - to dość trupi, bardzo charakterny odcień

18 komentarzy:

  1. Kurczaczki, szkoda że nie pokazałaś swatcha jak "trupi" 634 wygląda na ustach, właśnie poszukuję takiego koloru bardzo mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, to może będzie jeszcze okazja go pokazać, to bardzo odważny i chłodny odcień :)

      Usuń
  2. bardzo ładne kolory,zwłaszcza nr 241:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjne są te pomadki, przydałby mi się jakiś kolor :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki są przecudowe, już dawno temu zakochałam się w pomadkach marki Loreal, ale seria "matte" sprawiła, że jeszcze bardziej je polubiłam

      Usuń
  4. Lubię maty, choć z Loreala ich nie miałam jeszcze 😃

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś jakiś kolor z tej firmy, ale zupełnie mi nie pasował.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze tych matowych pomadek z Loreal, ale muszę przyznać, że ich kolory bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na ustach wyglądają jakby nie wysuszały, może się skuszę na jakąś :) Odcienie 103 i 634 SĄ ŚWIETNE!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger