Cellulicie znikaj ! Slim Extreme 4D Professional

Najpierw odwróć głowę w prawo, a potem w lewo. Powtórz ćwiczenie za każdym razem gdy ktoś oferuje Ci słodycze.
To ogromny krok ku redukcji cellulitu, wystarczy zmienić dietę i wprowadzić do codziennego życia trochę aktywności.
Istnieje też mnóstwo kosmetycznych wynalazków, które mają nam w tym pomóc, na ich opakowaniach widnieją zachęcające słowa "wyszczuplający" antycellilitowy czy "ujędrniający"
Czy to możliwe aby produkt kosmetyczny posiadał właściwości wyszczuplające ?
Wyobraźcie sobie, że macie w rękach kosmetyk odchudzający, rozsmarowujecie go na wybranych partiach ciała i nagle...sylwetka "się kurczy". Brzmi wspaniale, prawda ? :-)
Jakby takie produkty faktycznie istniały to zapewne znikałyby z półek z szybkością światła.
Niestety takich kosmetyków nie ma, a wymarzona sylwetka wymaga wielu wyrzeczeń i jeszcze więcej samodyscypliny.
Dlatego z dużym dystansem spoglądam w stronę tego typu produktów, aczkolwiek zdarza mi się po nie sięgać ponieważ podświadomie mam nadzieje, że że trafię na taki, który pozytywnie zaskoczy swoim działaniem.
Przez ostatnie tygodnie regularnie stosowałam wieczorową porą serum antycellulitowe z efektem ultradźwięków marki Eveline Cosmetics.
Przez ostatnie tygodnie regularnie stosowałam nocne serum antycellilitowe Slim Extreme 4D marki Eveline. Dziś zapraszam na jego recenzje na blogu Różowy świat Marthe
Aby rozpocząć walkę o wymarzoną sylwetkę pozbawioną cellulitu trzeba najpierw dobrze poznać wroga. I tu nasuwa się pytanie: jakie czynniki sprzyjają jego powstawaniu ? Najważniejszymi sprzymierzeńcami cellulitu są:
* Niewłaściwa dieta
* Brak ruchu
* Zbyt mała ilość przyjmowanych płynów
* Nadmiar hormonów
* Geny
* Używki (alkohol, papierosy)
* Gorąca temperatura (kąpiel w gorącej wodzie, sauna, depilacja ciepłym woskiem)
Cellulit sam nie zniknie dlatego trzeba z nim walczyć ! To od nas zależy czy wyjdziemy z tej walki zwycięsko.
Zmiana nawyków żywieniowych, regularnie uprawiany sport, duża ilość wody mineralnej, unikanie gorących kąpieli oraz masaż skóry - tak niewiele, a tak dużo. 
Sprzymierzeńcami pięknej gładkiej i jędrnej skóry są również kosmetyki wyszczuplająco - antycellulitowe. Jednym z nich jest superskoncentrowane nocne serum Slim Extreme 4D marki Eveline.
To bardzo ciekawy wynalazek, producent bardzo dużo obiecuje: "Ujędrnia i wygładza nierówności 90%* LIPO SHOCK ULTRASOUNDS NOCNA TERAPIA WYSZCZUPLAJĄCO-ANTYCELLULITOWA • stymuluje szybsze spalanie podskórnej tkanki tłuszczowej, • eliminuje obrzęk cellulitowy i uczucie ciężkich nóg. *Badanie na wybranej grupie kobiet przez 4 tygodnie. NIGHT LIPO SHOCK THERAPY™ to zaawansowany preparat do 2-tygodniowej intensywnej terapii wyszczuplająco-ujędrniającej, zalecany w okresie diety, zwiększonej aktywności fizycznej oraz jako uzupełnienie dziennej kuracji antycellulitowej. Przełomowa technologia 24h NON STOP SLIM™ na bazie aktywnego kompleksu PHYTOSONIC™ działającego na komórki tłuszczowe jak ultradźwięki, stymuluje szybsze spalanie podskórnej tkanki tłuszczowej I rozbija grudkową postać cellulit"
 Aby uskutecznić swoje wizje producent wzbogacił serum o cenne składnik aktywne:
- PHYTOSONIC™ *
- KOMPLEKS AKTYWNEJ KOFEINY ISOCELL SLIM™
- EKSTRAKT Z KASZTANOWCA
- GUARANA
- EKSTRAKT Z MIĘTY
Produkt sam w sobie mnie nie wyszczuplił, ale razem z ćwiczeniami i racjonalną dietą bardzo przybliżył do osiągnięcia wymarzonej sylwetki, pozytywnie wpływa na redukcję cellulitu. Czy istnieje kosmetyk, który jest w stanie zredukować tkanką tłuszczową bez wysiłku i wyrzeczeń ? Nie sądzę ! Nawet najdroższy produkt nie posiada aż takich zdolności... Jednak produkt Eveline Cosmetics posiada mnóstwo innych zalet, a mianowicie wspaniale wygładza i ujędrnia moją skórę, sprawia, że staje się elastyczna i sprężysta. Doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się miękka i sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej.  Eliminuje dyskomfort szorstkiej i ściągniętej skóry. Zauważyłam, że regularne stosowanie znacząco poprawia wygląd i pozytywnie wpływa na jej kondycję.
Produkt sam w sobie mnie nie wyszczuplił, ale razem z ćwiczeniami i racjonalną dietą bardzo przybliżył do osiągnięcia wymarzonej sylwetki.
Czy istnieje kosmetyk, który jest w stanie zredukować tkanką tłuszczową bez wysiłku i wyrzeczeń ? Nie sądzę ! Nawet najdroższy produkt nie posiada aż takich zdolności...
Jednak produkt Eveline Cosmetics posiada mnóstwo innych zalet, a mianowicie wspaniale wygładza i ujędrnia moją skórę, sprawia, że staje się elastyczna i sprężysta.
Doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się miękka i sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej. 
Eliminuje dyskomfort szorstkiej i ściągniętej skóry.
Zauważyłam, że regularne stosowanie znacząco poprawia wygląd i pozytywnie wpływa na jej kondycję.
Pozostawia na ciele delikatną powłoczkę nie jest to w żadnym wypadku tłusta i klejąca warstwa, a delikatna warstewka która przyjemnie koi skórę.
Z natury jestem ciepłolubna dlatego każdy rozgrzewający dodatek z miejsca staje się moim ulubieńcem.
Przyznam, że rozpoczynając przygodę z serum Slim Extreme 4D początkowo nie zwracałam uwagi na jego właściwości wyszczuplające, bardziej interesowało mnie działanie rozgrzewające.
W okresie jesienno - zimowym chętnie stosuje kosmetyki z takim efektem, w tym przypadku to działanie trochę mi przeszkadza. Dlaczego ?
Jest to serum nocne, a więc rozprowadzam produkt na skórze tuż przed pójściem spać, wówczas pod kołdrą czuję się jakbym siedziała w saunie owinięta grubym kocem. Gorąco, to mało powiedziane...!
Na szczęście efekt rozgrzewający odczuwalny jest nie dłużej niż 15 minut, więc można to wytrzymać, ale czasami jest naprawdę ciężko ponieważ kosmetyk posiada dość intensywne właściwości rozgrzewające.
Przyznam, że rozpoczynając przygodę z serum Slim Extreme 4D początkowo nie zwracałam uwagi na jego właściwości wyszczuplające, bardziej interesowało mnie jego działanie rozgrzewające. W okresie jesienno - zimowym chętnie stosuje kosmetyki  takim działaniu, w tym przypadku to działanie trochę mi przeszkadza. Dlaczego ? Jest to serum nocne, a więc rozprowadzam produkt na skórze tuż przed pójściem spać, wówczas pod kołdrą czuję się jakbym siedziała w saunie owinięta grubym kocem. Gorąco, to mało powiedziane...! Na szczęście efekt rozgrzewający odczuwalny jest nie dłużej niż 15 minut, więc można to wytrzymać, ale czasami jest naprawdę ciężko ponieważ kosmetyk posiada dość intensywne właściwości rozgrzewające.
Producent jednak nie bez przyczyny wzbogacił serum o tak przyjemny efekt, rozgrzewająca formuła sprawia, że produkt ułatwia przenikanie cennych substancji aktywnych, co pozytywnie wpływa na właściwości pielęgnacyjne.
Serum zostało zamknięte w dużej, poręcznej tubie wykonanej z miękkiego plastiku w której znajduje się 250 ml produktu.
Ma dość gęstą, treściwą formułę, która pozytywnie wpływa na jego wydajność.
Według zaleceń producenta taka pojemność wystarcza na dwa tygodnie, dla mnie produkt jest znacznie bardziej wydajny bo stosowałam go prawie miesiąc.
Świetnie  rozprowadza się go po skórze i nie sprawia problemów podczas aplikacji. Zapewnia komfort stosowania. 
Ma bardzo przyjemny zapach, który przez krótką chwilę wyczuwalny jest na skórze.

15 komentarzy:

  1. Ja niestety zdecydowanie zbyt mało piję, a i z dietą bywa różnie. Na szczęście ostatnio zauważyłam sporą poprawę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie motywacja też powróciła, mam nadzieję, że się nie zniknie, bo znów zaczną mnie atakować "nichcemisie" :D

      Usuń
  2. A ja z kolei wybieram ich balsamy chłodzące, bo nie lubię uczucia rozgrzania ;) PS. Też najpierw zjadam cukierki "Mumsy", a potem się smaruję cudami na wyszczuplenie :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw masa, różniej rzeźba, a więc bez cukiereczków ani rusz :D

      Usuń
    2. Chocolade, chłodzące też mamy ;). Zachęcamy do wypróbowania! A że zbliża się okres letni... na pewno się przyda :).

      Usuń
  3. Coraz więcej słyszę ostatnio dobrego o produktach Eveline do ciała i chyba w końcu wybiorę się do drogerii na zakupy. Najbardziej mnie ciekawi co prawda krem powiększający cycki :D ale i pomoc w pozbyciu się cellulitu się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. stosuję sporo kosmetyków przeciw cellulitowi, bardzo lubię te najstarsze, pierwsze sera z eveline, teraz testuję kosmetyki norel na ten problem. mnie jednak najbardziej pomogło bieganie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie używam takich produktów. Może jak zacznę ćwiczyć to wtedy je wprowadzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najgorsze jest to, że cellulit tak bardzo lubi wracać. Kilka miesięcy ćwiczeń i diety, później kilka tygodni zapomnienia i cellulit ponownie się zadomawia, ah te nasze problemy:) Dobrze, że mamy jeszcze zimę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam te produkty Eveline, teraz bardziej pasują mi z efektem rozgrzewającym, natomiast latem wybieram te które chłodzą :) picie wody, masaże, regularny peeling to wszystko daje efekty mi dawało nawet bez ćwiczeń ale poświęcałam sporo czasu na dokładnie wycieranie kosmetyków (rano i wieczorem) teraz aż tyle czasu nie mam

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam serum Eveline, tej nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię, jak kosmetyk grzeje lub chłodzi, wiec na to serum bym się nie zdecydowała. Za to rozbawił mnie trochę "efekt ultradźwięków" :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Marthe! Bardzo dziękujemy za Twoją recenzję. Jest dokładnie tak jak piszesz, cellulit sam nie zniknie. Trzeba go "atakować" z każdej możliwej strony :). Super, że nasz krem pomógł Ci w pracy nad wymarzoną sylwetką. Jeszcze raz dziękujemy za dobre słowa :*. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie tak bardzo mnie urzekło, że zakupiłam ten produkt. Zawsze wolałam niższe temperatury więc stosowanie rozgrzewającego produktu był dla mnie istną torturą. Niestety efekt GORĄCA trwał w moim przypadku znacznie dłużej niż 15 min;(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger