MELISA - Krem silnie nawilżający

Moja cera nie lubi kosmetyków o wielu właściwościach nawilżających, już niejednokrotnie się przekonałam, że produkty do wszystkiego są przeważnie do niczego.
Unikam produktów wielofunkcyjnych, na których opakowaniach widnieje napis 5w1 czy 10w1.
Wystarczy mi 1w1, ważne tylko, aby składniki na których bazuje produkt spełnił oczekiwania mojej skóry, a od kremu do twarzy wymagam głównie intensywnego nawilżenia.
Od jakiegoś czasu nr 1 w mojej pielęgnacji jest krem marki URODA z serii Melisa, poznałam go już dawno temu i mimo, że uwielbiam poznawać nowości to często do niego wracam.
Moja cera nie lubi kosmetyków o wielu właściwościach nawilżających, już niejednokrotnie się przekonałam, że produkty do wszystkiego są przeważnie do niczego. Unikam produktów wielofunkcyjnych, na których opakowaniach widnieje napis 5w1 czy 10w1. Wystarczy mi 1w1, ważne tylko, aby składniki na których bazuje produkt spełnił oczekiwania mojej skóry, a od kremu do twarzy wymagam głównie intensywnego nawilżenia. Od jakiegoś czasu nr 1 w mojej pielęgnacji jest krem marki URODA z serii Melisa, poznałam go już dawno temu i mimo, że uwielbiam poznawać nowości to często do niego wracam.
Opis produktu: Działanie: nawilża, pielęgnuje. Kwas hialuronowy przyczynia się do odbudowy uszkodzonego naskórka, tworzy na skórze warstwę ochronną zapobiegającą utracie wilgoci. Wygładza, ujędrnia i poprawia elastyczność skóry, nadając jej jedwabistą gładkość. Wyciąg z melisy regeneruje, łagodzi, uspokaja i odświeża. Przynosi ulgę zmęczonej skórze. Wyciąg z zielonej herbaty spowalnia efekt starzenia się skóry, pobudza jej mikrokrążenie, uelastycznia. Chroni przed wolnymi rodnikami. Prowitamina B5 działa leczniczo i łagodząco na podrażnioną skórę, wygładza i poprawia jej koloryt. Alantoina łagodzi, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę.
Krem do twarzy to mój pielęgnacyjny niezbędnik, żaden kosmetyk nie troszczy się tak dobrze o cerę.
Nawilża, odżywia i chroni ją przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych.
Dobrze dobrany sanowi też doskonałą bazę pod makijaż.
Jednym słowem: ideał.
Ku mojej radości krem "Melisa" świetnie wywiązuje się z powierzonego mu zadania, wspaniale i długotrwale nawilża skórę. Sprawia, że staje się gładka, sprężysta i aksamitna w dotyku.
Działanie: nawilża, pielęgnuje. Kwas hialuronowy przyczynia się do odbudowy uszkodzonego naskórka, tworzy na skórze warstwę ochronną zapobiegającą utracie wilgoci. Wygładza, ujędrnia i poprawia elastyczność skóry, nadając jej jedwabistą gładkość. Wyciąg z melisy regeneruje, łagodzi, uspokaja i odświeża. Przynosi ulgę zmęczonej skórze. Wyciąg z zielonej herbaty spowalnia efekt starzenia się skóry, pobudza jej mikrokrążenie, uelastycznia. Chroni przed wolnymi rodnikami. Prowitamina B5 działa leczniczo i łagodząco na podrażnioną skórę, wygładza i poprawia jej koloryt. Alantoina łagodzi, nawilża, wygładza i zmiękcza skórę. Krem do twarzy to mój pielęgnacyjny niezbędnik, żaden kosmetyk nie troszczy się tak dobrze o cerę. Nawilża, odżywia i chroni ją przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Dobrze dobrany sanowi też doskonałą bazę pod makijaż. Jednym słowem: ideał. Ku mojej radości krem "Melisa" świetnie wywiązuje się z powierzonego mu zadania, wspaniale i długotrwale nawilża skórę. Sprawia, że staje się gładka, sprężysta i aksamitna w dotyku.
Kosmetyk eliminuje dyskomfort ściągniętej skóry i koi miejsca przesuszone.
Sprawia, że cera wygląda na świeżą, zdrową i wypielęgnowaną.
Nie powoduje przetłuszczania się skóry, czy świecenia w ciągu dnia.  
Nie pozostawia na twarzy tłustej i lepkiej warstewki. 
Doskonale wygładza i uelastycznia skórę oraz pozytywnie wpływa na jej wygląd - nabiera młodego wyrazu, wygląda promiennie i jest pełna witalności.
Koi i łagodzi miejsca problematyczne.
Nie przyczynia się do zwiększenia produkcji sebum.
Ma lekką i delikatną nie za gęstą i nie za rzadką konsystencję dzięki czemu doskonale rozprowadza się na twarzy.
Bardzo szybko się wchłania.
Po jego zastosowaniu cera wygląda na świeżą, zdrową i sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej.
Krem został zamknięty w minimalistycznym, plastikowym opakowaniu o pojemności 50 ml.
Na jego korzyść przemawia także cena, to jeden z najtańszych kremów z jakim się spotkałam, produkt kosztuje...6 zł.
Jest wręcz zaskakująca w stosunku do jego wspaniałych właściwości pielęgnacyjnych.

14 komentarzy:

  1. Zawsze jakoś uważałam ten krem za bubel. Kompletnie nie wiem czemu, bo nigdy go nie używałam. Czasem tanie nie musi równać się złe. Sama tez stosuję teraz tani a dobry krem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go, niestety się nie sprawdził - miałam wrażenie, że się nie wchłania, zostawiał lepką warstwę. Chciałam go polubić, ale cóż...

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie szukam czegoś mocną nawilżającego, może sobie wypróbuję.

    Zapraszam w wolniej chwili na mojego bloga na rozdanie kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten krem w tubce, niestety ale zapach na tyle nie mój, że krem oddałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś ten krem ale niestety mnie uczulił :(

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam choc lubie testowac nowe kremy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od dawna ciekawią mnie kosmetyki Melisa

    OdpowiedzUsuń
  8. Szczerze powiedziawszy znam go doskonale z widzenia, nigdy mnie nie kusił bo chyba to opakowanie mnie trochę odrzuca. Ale po twojej opinii chcę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ten krę tez nigdy nie kusił. Jestem zaskoczona pozytywnie ze dobrze się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również byłam zachwycona tym kremikiem. Ma bardzo bogaty skład dlatego ja go stosowałam na noc.

    OdpowiedzUsuń
  11. mam ten kremik w swoich zapasach, nawet nie wiedziałam, że taka tanioszka może być na tyle dobra :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger