Koreańska pielęgnacja KROK PO KROKU

Perfekcyjna cera, nikła widoczność starzenia się skóry, naturalny blask - tak definiuję cerę Koreanek.
Zawsze im tego zazdrościłam, dla mnie pielęgnacja przez długi czas była żmudnym, nic nie znaczącym  obowiązkiem, który musiałam wykonać przed pójściem spać aby nie pobrudzić poduszki podkładem.
Im jestem starsza tym bardziej świadomie podchodzę do kosmetyków o właściwościach oczyszczających, tonizujących i nawilżających.
Z czystej ciekawości kupiłam jednak książkę Charlotte Cho "Sekrety urody koreanek" i po przeczytaniu jej z zadowoleniem doszłam do wniosku, że nie ma tam nic dla mnie odkrywczego. Na 240 stronach został (prawie) opisany rytuał, który wykonuję każdego dnia.
A jego podstawą jest oczyszczenie skóry, nie jest to zabieg polegający na szybki przetarciu twarzy wacikiem nasączonym płynem micelarnym. 
To jest wieloetapowa troska o naturalne piękno i promienną skórę.
Dziś chciałabym Wam zaprezentować kosmetyki, które całkiem niedawno zadebiutowały na polskim rynku, a które inspirowane są pielęgnacją koreanek, mam tu na myśli serię produktów Dermiss marki FARMONA.
Perfekcyjna cera, nikła widoczność starzenia się skóry, naturalny blask - tak definiuję cerę Koreanek. Zawsze im tego zazdrościłam, dla mnie pielęgnacja przez długi czas była żmudnym, nic nie znaczącym  obowiązkiem, który musiałam wykonać przed pójściem spać aby nie pobrudzić poduszki podkładem. Im jestem starsza tym bardziej świadomie podchodzę do kosmetyków o właściwościach oczyszczających, tonizujących i nawilżających. Z czystej ciekawości kupiłam jednak książkę Charlotte Cho "Sekrety urody koreanek" i po przeczytaniu jej z zadowoleniem doszłam do wniosku, że nie ma tam nic dla mnie odkrywczego. Na 240 stronach został (prawie) opisany rytuał, który wykonuję każdego dnia. A jego podstawą jest oczyszczenie skóry, nie jest to zabieg polegający na szybki przetarciu twarzy wacikiem nasączonym płynem micelarnym.  To jest wieloetapowa troska o naturalne piękno i promienną skórę. Dziś chciałabym Wam zaprezentować kosmetyki, które całkiem niedawno zadebiutowały na polskim rynku, a które inspirowane są pielęgnacją koreanek, mam tu na myśli serię produktów Dermiss marki FARMONA.
KROK 1: Oczyszczanie: NUTRI CLEANSING kremowy olejek do demakijażu twarzy i oczu
"Pierwszym krokiem skutecznej pielęgnacji skóry jest jej dokładny demakijaż i oczyszczenie. Zajmuje kilka minut, ale wykonany prawidłowo przynosi efekt czystej i pełnej blasku skóry.
Jego zadaniem jest usunięcie makijażu, sebum i zanieczyszczeń, które nagromadziły się na skórze przez cały dzień, a także przygotowanie jej na działanie kolejno aplikowanych preparatów"
Nie przepadam za produktami o tłustawej formule ponieważ zazwyczaj sprawiają trochę problemów podczas stosowania. Jedne bardzo długo się wchłaniają, inne przyczyniają się do nadmiernego świecenia skóry.
Z drugiej jednak strony maja bardzo dobroczynny wpływ na skórę, doskonale ją nawilżają, natłuszczają, regenerują i sprawiają, że odzyskuje swój naturalny, zdrowy blask.
Olejek można stosować na dwa sposoby, świetnie odnajduje się jako następca płynu micelarnego, ale również sprawdza się jako 'dopełniacz' demakijażu.
Po jego użyciu odczuwam swego rodzaju komfort perfekcyjnie oczyszczonej skóry.
Głównym zadaniem olejku jest oczyszczanie skóry, ale posiada także szereg innych właściwości wynikających z jego składu.
Został wzbogacony o olejek arganowy, olejek migdałowy i ekstrakt z bursztynu.
To podłączanie ma bardzo pozytywny wpływ na moją cerę: nawilża, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody.
Doskonale wywiązuje się ze swoim podstawowych właściwości: perfekcyjnie oczyszcza twarz i świetnie przygotowuje skórę do kolejnego etapu pielęgnacji.
Kosmetyk bardzo dobrze zmywa makijaż i to bez konieczności mocnego pocierania, mam wrażenie, że wręcz rozpuszcza kosmetyki kolorowe które niczym magnez "przyczepiają się" do wacika nasączonego płynem.
Po zabiegu demakijażu skóra mojej twarzy jest gładka i miła w dotyku.
Niweluje zmęczenie i dyskomfort, jaki z pewnością odczuwa  każda skóra, na której zbyt długo zalegają warstwy makijażu.
Ku mojej radości jest bardzo łagodny dla oczu - nie powoduje zaczerwienienia skóry, aczkolwiek chwilę po aplikacji odczuwam takie swego rodzaju ciepło na twarzy, nie jest to w żadnym wypadku pieczenie, ale krótkotrwały "efekt" który nie wpływa negatywnie na stan mojej cery.
NUTRI CLEANSING kremowy olejek do demakijażu twarzy i oczu ma gęstą, wręcz kremową konsystencję, co pozytywnie wpływa na jego wydajność.
Produkt został zamknięty w poręcznym, plastikowym opakowaniu z pompką o pojemności 200 ml.
KROK 2: TONIZACJA I ODŚWIEŻENIE: DEAL BALANCER nawilżający płyn micelarny do twarzy i oczu
"Drugim krokiem perfekcyjnej pielęgnacji i zarazem wstępem do dalszych jej etapów jest przywrócenie skórze prawidłowego pH. Mycie skóry wodą znacząco wpływa na pogorszenie funkcji ochronnych i wysuszenie skóry, dlatego tak istotne jest stosowanie preparatów, które przywracają jej prawidłowy odczyn. Idealnym rozwiązaniem jest nasz preparat o multifunkcyjnym działaniu – nawilżający płyn micelarny do skóry twarzy i oczu. Jego łagodna formuła oparta została na micelach, które niczym magnez przyciągają zanieczyszczenia, gwarantując delikatne, ale skuteczne oczyszczenie. Zapewnia natychmiastowe nawilżenie i ukojenie, sprawia, że skóra jest czysta, odświeżona i gotowa na zastosowanie dalszych kosmetyków pielęgnacyjnych"
Płyn do demakijażu zajmuje bardzo ważne miejsce w mojej codziennej pielęgnacji twarzy. 
Doskonale oczyszcza twarz z wszelkich zabrudzeń i pozostałości po makijażu oraz  przygotowuje skórę do kolejnego etapu pielęgnacji. 
Jest produktem niezastąpionym !
Z wizualnego punktu widzenia micel marki Farmona wyróżnia na tle innych przede wszystkim forma aplikacji, produkt dozujemy za pomocą wygodnej pompki.
Początkowo nie byłam przekonana do takiej formy aplikacji, ponieważ mam złe doświadczenia z produktami o wodnistej konsystencji, które dozuje się w taki sposób.  Byłam przekonana, że produkt powtórzy los poprzedników i też będzie wydostawał się z opakowania w nadmiernej ilości, zalewając przy okazji wszystko co napotka na swojej drodze.
Płyn micelarny Farmony po części taki jest, ale podoba mi się, że mogę mieć kontrolę nad pompką, nie muszę naciskać jej z całej siły, aby płyn wydostać z opakowania, dzięki czemu mogę wydostać z opakowania taką ilość jaką chcę.
Jest niesamowicie wydajny. Wystarczy kilka kropel aby dokładnie zmyć makijaż z twarzy, oczy i ust.
Świetnie usuwa cały makijaż - od podkładów i pudrów po eyeliner i tusz do rzęs, radzi sobie również z bardzo trwałymi cieniami do brwi i kosmetykami wodoodpornymi.
Skóra jest dobrze oczyszczona, promienna i ukojona.
Początkowo obawiałam się przetrzeć oczy wacikiem nasączonym płynem, ale okazało się,
że płyn jest dla nich bardzo łagodny, nie powoduje zaczerwienienia, pieczenia, łzawienia ani innych nieprzyjemności.
Świetnie odświeża skórę. Nie pozostawia ciężkiej i lepkiej warstwy. Nie ściąga skóry ani jej nie wysusza. Jestem mile zaskoczona jego delikatnością.
Niweluje zmęczenie i dyskomfort, jaki z pewnością odczuwa  każda skóra, na której zbyt długo zalegają warstwy makijażu.
Podstawą jego skuteczności są składniki aktywne na których bazuje: formuła micelarna, minerały morskie i kryształ górski.
TONIZACJA I ODŚWIEŻENIE: DEAL BALANCER nawilżający płyn micelarny do twarzy i oczu "Drugim krokiem perfekcyjnej pielęgnacji i zarazem wstępem do dalszych jej etapów jest przywrócenie skórze prawidłowego pH. Mycie skóry wodą znacząco wpływa na pogorszenie funkcji ochronnych i wysuszenie skóry, dlatego tak istotne jest stosowanie preparatów, które przywracają jej prawidłowy odczyn. Idealnym rozwiązaniem jest nasz preparat o multifunkcyjnym działaniu – nawilżający płyn micelarny do skóry twarzy i oczu. Jego łagodna formuła oparta została na micelach, które niczym magnez przyciągają zanieczyszczenia, gwarantując delikatne, ale skuteczne oczyszczenie. Zapewnia natychmiastowe nawilżenie i ukojenie, sprawia, że skóra jest czysta, odświeżona i gotowa na zastosowanie dalszych kosmetyków pielęgnacyjnych"
KROK 3: EKSFOLIACJA: SOFT EXFOLIATION progresywny żel złuszczający z kwasem szikimowym
"Twoja skóra jest już czysta i świeża, ale pamiętaj że regularnie potrzebuje głębszego oczyszczenia. Stymulując proces złuszczania i regularnie usuwając martwe komórki naskórka, pozwalamy skórze zachować młodszy i zdrowszy wygląd. Skoncentrowana formuła progresywnego żelu złuszczającego delikatnie, a zarazem niezwykle skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka i już w zaledwie kilka minut wyraźnie poprawia wygląd skóry. Stężenie kwasów i pH preparatu zapewniają efektywne działanie, a żelowa konsystencja gwarantuje bezpieczną i wygodną aplikację. Formuła preparatu została oparta na skutecznych, wzajemnie uzupełniających się hydroksykwasach, które już w zaledwie kilka minut wyraźnie poprawiają wygląd Twojej skóry"
W ciągu dnia skóra narażona jest na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych, dlatego nocą domaga się specjalnego traktowania. To jej czas i idealny moment na regenerację.
W nocy podział komórek jest dziesięć razy szybszy niż w ciągu dnia.
To przyczynia się do osłabienia obronnego skóry, co ma swoje dobre strony, bo dzięki temu składniki kosmetyków mają szansę wniknąć głębiej. 
Są też i negatywne tego skutki, gdy skóra zajęta jest procesami regeneracyjnymi, spada poziom jej nawilżenia. 
Dlatego tak bardzo ważne jest stosowanie kosmetyków przeznaczonych do nocnej pielęgnacji, dzięki nim skóra tuż po przebudzeniu będzie prezentować się zdrowo i promiennie.
Za każdym raz gdy widzę na opakowaniu słowo "kwas" odczuwam lekką panikę, mimo, że kwasy już niejednokrotnie pojawiły się w mojej pielęgnacji to jakoś cały czas jestem nieufna wobec produktom, które im zawdzięczają skuteczność.
Żel złuszczający Farmony ma bardzo treścią, tłustawą formułę, co mi trochę przeszkadza, wolę produkty o lżejszej konsystencji.
Nie sprawia problemów podczas aplikacji, bardzo przyjemnie się go nakłada na oczyszczana skórę twarzy. 
Eliminuje dyskomfort ściągniętej skóry, sprawia, że cera wygląda na świeżą, zdrową i sprawia wrażenie perfekcyjnie wypielęgnowanej.
Bardzo dobrze złuszcza naskórek, ale robi to w bardzo subtelny sposób. 
Nie jest to krem o natychmiastowym działaniu, aby dostrzec jego efektywność należy uzbroić się w cierpliwość.
Usuwa naskórek w sposób ledwo zauważalny, w żadnym wypadku nie przyczynia się do nadmiernego schodzenia skóry.
Po jego zastosowaniu skóra staje się gładka, miękka i sprawia wrażenie wspaniale nawilżonej.
Skuteczność zawdzięcza dwom kwasom na których bazuje: szikimowemu oraz migdałowemu.
Zgodnie z zaleceniami producenta produkt rozprowadzam równomiernie na całej powierzani skóry omijając oczy, a następnie zmywam po upływie 5 minut.
Jest bardzo wydajny - wystarczy niewielka aby rozprowadzić go po twarzy.
Produkt został zamknięty w miękkiej tubie o pojemności 75 ml.
EKSFOLIACJA: SOFT EXFOLIATION progresywny żel złuszczający z kwasem szikimowym "Twoja skóra jest już czysta i świeża, ale pamiętaj że regularnie potrzebuje głębszego oczyszczenia. Stymulując proces złuszczania i regularnie usuwając martwe komórki naskórka, pozwalamy skórze zachować młodszy i zdrowszy wygląd. Skoncentrowana formuła progresywnego żelu złuszczającego delikatnie, a zarazem niezwykle skutecznie złuszcza martwe komórki naskórka i już w zaledwie kilka minut wyraźnie poprawia wygląd skóry. Stężenie kwasów i pH preparatu zapewniają efektywne działanie, a żelowa konsystencja gwarantuje bezpieczną i wygodną aplikację. Formuła preparatu została oparta na skutecznych, wzajemnie uzupełniających się hydroksykwasach, które już w zaledwie kilka minut wyraźnie poprawiają wygląd Twojej skóry"
KROK 4: PIELĘGNACJA DZIENNA: ACTIVE REVOLU-C odbudowujący krem z witaminą C
Jeżeli po przebudzeniu Twoja skóra została już odświeżona i stonizowana, to pamiętaj o tym aby przygotować ją na cały dzień. W ciągu dnia nasza skóra narażona jest na szkodliwe działanie środowiska – zmiany temperatury, promieniowanie UV, wiatr. Jeżeli zauważasz, że Twoja skóra jest cienka, traci jędrność i blask, a na jej powierzchni pojawiają się przebarwienia, to ten krem jest idealny dla Ciebie. Sprawia, że już od momentu aplikacji twarz będzie wyglądała na promienną i pełną blasku.
Jakich kremów do pielęgnacji twarzy nie lubię ? A takich, które mają bardzo gęstą, wręcz toporną formułę.
Niestety, krem Active Revolu-C taki właśnie jest, już dawno nie miałam kremu, który byłby AŻ TAK gęsty.
Moja cera lubi kremy z witaminą C więc początkowo próbowałam przymknąć oko na tę wadę i usilnie starałam zaprzyjaźnić się z produktem Farmony.
Niestety cały czas coś było nie tak, gdy już udało mi się opanować toporną formułę i precyzyjnie rozprowadzić krem na twarzy, doświadczyłam kolejnej "niespodzianki"
Krem baaaardzo długo się wchłania, mimo, że nakładam go w bardzo małej ilości. Mogłabym nawet zacząć udawać, że mi to nie przeszkadza gdybym nie traktowała kremu jako bazy pod makijaż.
Kremy nawilżające bardzo często spełniają u mnie rolę bazy, ale ten ani trochę nie współpracuje z kosmetykami kolorowymi.
Po rozprowadzeniu podkładu matującego na wcześniej nawilżoną twarz świecę się jak bombka choinkowa :) 
Myślę, że kremy odnalazłby się u mnie w nocnej pielęgnacji, wówczas nie przeszkadza mi ani długa wchłanialność ani konsystencja produktu.
Czy spełnia podstawowe właściwości kremu i nawilża skórę ?
Pod tym względem spisuje się całkiem nieźle, bardzo dobrze i długotrwale nawilża skórę.  Po nałożeniu staje się mięciutka, gładka, sprężysta i napięta. 
Nie podrażnia, koi miejsca przesuszone, redukuje pieczenie i  eliminuje dyskomfort ściągnięcia skóry. 
Kosmetyk został wzbogacony o witaminę C, kompleks ujędrniający, filtry słoneczne (SPF30).
Produkt został zamknięty w estetycznym, szklanym słoiczku o pojemności 50 ml.
KROK 5: PIELĘGNACJA ZAAWANSOWANA: VITAMIN BOOSTER restrukturyzująca kuracja z witaminą C
"Twoja skóra codziennie dzielnie odpiera atak bodźców płynących do niej z zewnątrz, które znacząco wpływają na jej wygląd i kondycję. Dlatego aby wzmocni i zintensyfikować codzienną pielęgnacje warto dostarczyć skórze dodatkowej dawki skoncentrowanych składników aktywnych. Jeżeli zauważasz widoczne skutki upływającego czasu – zmarszczkiutratę jędrności i elastycznościprzebarwienia, a cera stała się szara i pozbawiona blasku to nasza restrukturyzująca kuracja z witaminą C idealnie odpowiada na potrzeby Twojej skóry"
Ostatnim etapem jest pielęgnacja zaawansowana.  Tak, to jest dobre określenie dla tajemniczej substancji o wodnistej konsystencji, która została zamknięta w ampułkach.
Ampułki mają debiut w mojej pielęgnacji, do tej pory dbały tylko o moje włosy, nie miałam okazji stosować ich w pielęgnacji skóry.
Dlatego też byłam bardzo ciekawa co ma mi do zaoferowania 5 malutkich i uroczych ampułek o pojemności 5 ml.
Nie spodziewałam się właściwości nawilżających czy też ujędrniających, miałam jednak nadzieję, że produkt w jakimś stopniu wpłynie na wygląd mojej cery, która jest ostatnio szara, zmęczona i brak jej witalności.
Pod tym względem nie zawiodłam się ani trochę, po aplikacji skóra staje się napięta, promienna i wygląda wyjątkowo świeżo.
Nie powoduje przetłuszczania się skóry, czy świecenia w ciągu dnia.  
Produkt nie pozostawia żadnej ciężkiej lepkiej warstwy. Nie ściąga skóry ani jej nie wysusza.
Jestem mile zaskoczona delikatnością tego produktu.
Ampułki bazują na takich składnikach aktywnych jak: witamina C, kompleks restrukturyzujący, system chroniący kolagen.

13 komentarzy:

  1. Kremowy olejek mnie zaintrygował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyk jest warty uwagi, fajnie zmywa makijaż i sprawia, że skóra staję się miękka i przyjemna w dotyku :)

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie Vitamin Booster z witaminką C :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo ten witamin booster to chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chętnie wypróbowałabym olejek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ich produkty mam na uwadze :) podobno ma być promocja w Hebe więc pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ich balsam do ciała w sprayu! Polecam zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę spróbować tych koreańskich cudeniek

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow :) Jestem tu pierwszy raz i bardzo ,. bardzo mi się podoba <3
    Dodaję do obserwowanych <3 i zapraszam do mnie -> Mój blog - Magiclovv

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie peeling okazał się zbyt silny, twarz mnie po nim lekko piekła, ale ampułki są świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla nas koreańskie kosmetyki to czarna magia - nie znamy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam koreanska pielęgnację. Od pewnego czasu sama ją stosuję.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger