Rzęsy XXL !?

Moje rzęsy nigdy nie były spektakularnie długie i gęste, ale mimo to nigdy nie dbałam o nie jakoś specjalnie. 
Wszystkie dostępne na rynku produkty do rzęs zastępowałam jednym, wyjątkowym i naturalnym olejkiem rycynowym.
Dzięki niemu stały się ciemniejsze i znacznie grubsze, ale niestety nie 
stymuluje wzrostu i ich nie wydłuża dlatego doszłam do wniosku aby przeprowadzić małą rewolucję i spełnić swoje małe marzenie.
Pomocną dłoń podała mi firma Biotebal wypuszczając na rynek serum do rzęs "Rzęsy XXL"


Moje rzęsy nigdy nie były spektakularnie długie i gęste, ale mimo to nigdy nie dbałam o nie jakoś specjalnie.  Wszystkie dostępne na rynku produkty do rzęs zastępowałam jednym, wyjątkowym i naturalnym olejkiem rycynowym. Dzięki niemu stały się ciemniejsze i znacznie grubsze, ale niestety nie  stymuluje wzrostu i ich nie wydłuża dlatego doszłam do wniosku aby przeprowadzić małą rewolucję i spełnić swoje małe marzenie. Pomocną dłoń podała mi firma Biotebal wypuszczając na rynek serum do rzęs "Rzęsy XXL"

Początkowo podchodziłam do tego produkty z dużą rezerwą ponieważ mam bardzo wrażliwe oczy i naprawdę niewiele potrzeba aby je podrażnić.
Zaczęłam więc rozprowadzać serum wzdłuż linii rzęs bardzo małej ilości, jednak raz zdarzyło mi się przesadzić z jego ilością i nie wspominam tego zdarzenia miło.
Na drugi dzień moje oczy były podrażnione, przekrwione i odczuwałam dyskomfort piasku pod powiekami.
Na domiar złego cienka i delikatna skóra wokół nich stała się zaczerwieniona i opuchnięta.
Byłam wówczas przekonana, że nie jest to produkt dla mnie ponieważ powyższe objawy mogą być wynikiem reakcji alergicznej.
Na kilka dni odstawiłam serum, nurtowało mnie wówczas pytanie: Czy całkowicie zrezygnować z aplikacji tego produktu ? A może dać mu jeszcze jedną, ostatnią szansę ? 
Wybrałam tą drugą opcję i wbrew moim obawom była to dobra decyzja !



Linię rzęs a gałkę oczną dzieli niewielka granica, a więc trzeba bardzo uważać aby tego rodzaju produkt nie pojawił się w obrębie oka. 
Jednym z winowajców, który początkowo tak bardzo podrażnił moje oczy jest składnik zawarty w większość produktów stymulujących porost rzęs o tajemniczej nazwie Bimatoprost. Cóż to takiego ?
Jest to składnik który jeszcze do niedawna używany był głównie w leczeniu schorzeń wzroku takich jak jaskra ponieważ wykazuje właściwości obniżające ciśnienie gałki ocznej.
Jednak stosowany z rozwagą przynosi bardzo pozytywne efekty.  
Regularnie stosowany sprawia, że rzęsy stają się dłuższe, grubsze i mocniejsze. Są bardziej elastyczne, lśniące i nabierają ciemniejszego koloru.
Serum zostało wzbogacone także o takie składniki jak:
- Biotyna/witamina H, która wywiera korzystny wpływ na stan włosów i tempo ich wzrostu. Jest skutecznym środkiem stymulującym wzrost rzęs i brwi.
- Pantenol - prowitamina B5 - odgrywa ważną rolę w pielęgnacji włosów, nadając im połysk i miękkość. Wygładza i pogrubia włókno włosa, chroni przed uszkodzeniami. Działa regenerująco.
- Polisacharydy - mają zdolność do zatrzymywania wody, co daje efekt natychmiastowego i długoterminowego nawilżenia. Zmniejszają nierówności powierzchni rzęs i brwi, naprawiają i wygładzają ich strukturę.
- Ekstrakt ze świetlika lekarskiego – ziołowy „kompres”, posiada dobroczynne działanie na okolice oczu. Działa kojąco i nawilżająco, zmniejsza oznaki zmęczenia, zapobiega podrażnieniom.
- Peptydy – wywołują efekt dłuższych, gęstszych i mocniejszych rzęs. Zawarty w produkcie specjalnie wyselekcjonowany peptyd - Biotinoyl Tripeptide-1 wzmacnia włókna włosów, poprawiając kondycję rzęs.
- Ekstrakt z pestek dyni – wzmacnia rzęsy zapobiegając ich wypadaniu.


Przyznam, że początkowo miałam z tym mały problem, zwyczajnie zapominałam o rozprowadzeni produktu wzdłuż linii rzęs. Był czas, że nawet przyklejałam na łazienkowym lustrze karteczkę z napisem 'Serum!' :-)
Po tygodniu 'nauczyłam się' regularnie stosować ten produkt, co bardzo pozytywnie wpłynęło na moje rzęsy. 
Po miesiącu systematycznego stosowania zauważyłam pierwsze efekty. 
Rzęsy zaczęły rosnąć jak szalone, są zauważalnie gęstsze i dłuższe.
Stały się ciemniejsze, błyszczące i są bardziej odporne na wypadanie.
Od tego momentu minęły już dwa miesiące, a ja nadal mam rzęsy o jakich skrycie marzyłam przez wiele lat. 
Produkt nie sprawia problemów podczas aplikacji. Rozprowadza się go z pomocą malutkiego i cienkiego pędzelka, który idealnie aplikuje produkt na nasadę rzęs.
Serum zamknięte jest w małym, zakręcanym opakowaniu o pojemności 5 ml.
Mimo, ze pozornie jest to bardzo niewielka ilość to starcza na dwa miesiące regularnego stosowania.

8 komentarzy:

  1. Fajnie że jesteś zadowolona. Ja obecnie używam serum LashVolution i efekty jakieś są ale niezbyt powalające.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, masz piękne rzęsy! Kurka, ja też zawsze chciałam stosować preparat, ale zawsze jestem niekonsekwentna w działaniu i nie używam go codziennie, zapominam... :< Miałaś dobre pomysły na stosowanie go regularnie.. :D Chyba wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam tylko o ich produktach do włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie że ten produkt się u Ciebie sprawdził. Masz piękne rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam odżywek ale tej jeszcze nie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt jest super, a rzęsy są piękne i gęste. uwielbiam sera i odżywki

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze że ty jesteś zadowolona :) nie znałam go wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger