Za nawilżoną skórę, za piękne włosy, za zdrowe paznokcie

Wiesiołek - pospolita polna roślina, która jest jednym z najbardziej niedocenionych skarbów oferowanych przez naturę.
Zauważyłam, że ostatnio ta żółta roślinka przeżywa renesans, przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny postanowił sobie o niej przypomnieć.
Nic w tym dziwnego, wykazuje bardzo dobry wpływ na nasz organizm: wspomaga leczenie chorób skórnych, pomaga w walce z nadwagą, a nawet jest sojusznikiem w leczeniu niepłodności.
Ponadto wzmacnia odporność i obniża cholesterol.
I to jeszcze nie koniec jej zaskakujących właściwości ! 
Jestem też "złotym środkiem  wspomagającym trawienie, a także zapobiega magazynowaniu się tłuszczów.
Działa też leczniczo w chorobach stawów, łagodzi bóle reumatyczne, przyśpiesza gojenie się ran i przeciwdziała zapaleniu stawów.
Przez ostatnie tygodnie wiesiołek towarzyszył mi każdego dnia, stosowałam go doustnie, codziennie łykałam tabletki i spożywałam płyn.
Dziś chciałabym podzielić się z wami moją opinią na temat suplementacji organizmu wiesiołkiem.
Wiesiołek - pospolita polna roślina, która jest jednym z najbardziej niedocenionych skarbów oferowanych przez naturę. Zauważyłam, że ostatnio ta żółta roślinka przeżywa renesans, przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny postanowił sobie o niej przypomnieć. Nic w tym dziwnego, wykazuje bardzo dobry wpływ na nasz organizm: wspomaga leczenie chorób skórnych, pomaga w walce z nadwagą, a nawet jest sojusznikiem w leczeniu niepłodności. Ponadto wzmacnia odporność i obniża cholesterol. I to jeszcze nie koniec jej zaskakujących właściwości !  Jestem też "złotym środkiem  wspomagającym trawienie, a także zapobiega magazynowaniu się tłuszczów. Działa też leczniczo w chorobach stawów, łagodzi bóle reumatyczne, przyśpiesza gojenie się ran i przeciwdziała zapaleniu stawów. Przez ostatnie tygodnie wiesiołek towarzyszył mi każdego dnia, stosowałam go doustnie, codziennie łykałam tabletki i spożywałam płyn. Dziś chciałabym podzielić się z wami moją opinią na temat suplementacji organizmu wiesiołkiem.

Wiesiołek charakteryzuje się wysoką zawartością tłuszczów wielonienasyconych, do których nalezą kwasy omega-6. Kwasami z rodziny omega-6 są: kwas linolowy (LA) oraz kwas gamma-linolenowy (GLA) zawarte w oleju z wiesiołka. Kwas linolowy pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi. Korzystne działanie występuje w przypadku spożywania 10 g LA dziennie.Witamina E pomaga w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.*Witamina A pomaga zachować zdrową skórę

Okropny smak, brzydki zapach, mało zachęcający wygląd - tak mogłabym w skrócie opisać moje pierwsze wrażenia na temat oleju z nasion wiesiołka.
Jednak aby zrealizować plan, jakim jest zdrowa i promienna cera postanowiłam "zmusić się" do regularnego stosowania suplementu.
Wiesiołek zaczęłam stosować tylko i wyłącznie po to aby poprawić wygląd mojej cery. Jego wyciąg jest bogaty o witaminę E, która wspomaga walkę z wolnymi rodnikami powodującymi starzenie się skóry. Jest też bogaty w takie minerały jak: cynk, selen i magnez.
Jest to antidotum dla osób zmagających się z suchą skórą, olej z wiesiołka świetnie natłuszcza uporczywe suche skórki, a tym samym pomaga je zniwelować.
Świetnie zmiękcza naskórek i uelastycznia skórę.
Niestety nie jest to efekt natychmiastowy, aby dostrzec pozytywne efekty musiałam przez wiele tygodni pić to okropieństwo.
Moje kubki smakowe bardzo się przed tym broniły, trwała kilkutygodniowa walka, jednak kondycja mojej skóry uświadomiła mi, że było warto.



Jego dobroczynne działanie poznała nie tylko moja cera, również włosom postanowiłam dostarczyć odrobinę naturalnego szczęścia.
Nie spodziewałam się jakiś spektakularnych efektów, zwyczajnie często stosuję oleje na końcówki, chcę w ten sposób zabezpieczyć je przed uszkodzeniami i zapobiec ich rozdwajaniu.
Stosowałam też jako wcierkę do włosów, co prawda skłamałabym gdybym napisała, że wcierałam olej z wiesiołka codziennie. Nie, stosowałam dwa razy w tygodniu i to tylko dlatego, że nagle przypominałam sobie, że czas zrobić coś dobrego dla włosów.
Regularność w tym elemencie pielęgnacji jest mi pojęciem obcym, ale dzielnie z tym walczę.
Mimo wszystko efekty zauważyłam. I to jakie !
Po miesiącu wcierania w skórę głowy oleju z wiesiołka zauważyłam prawdziwy wysyp baby hair ! Dostrzegłam też, że moje włosy wypadają w znacznie mniejszym stopniu.
Słyszałam pobudza też porost włosów, niestety takiego działania u siebie nie dostrzegłam.
Olej zamknięty jest w szklanej buteleczce o pojemności 100 ml.




Gdy zakończyłam kurację z olejem z wiesiołka postanowiłam kontynuować przygodę z tą rośliną w znacznie przyjemniejszy sposób - płynne kapsułki są dla mnie dużo lepszym rozwiązaniem.
Co prawda ich stosowanie jest ograniczone, można je spożywać tylko doustnie, ale nie narzekam.
Tym razem mogę napisać, że wiesiołek nie jest taki zły, szczególnie popity dużą ilością wody.
Opakowanie zawiera 72 kapsułki, przestrzegając zaleceń producenta taka ilość wystarcza na kilka tygodni codziennego spożywania.
Podobnie jak płyn wykazuje zbawienne działanie dla skóry, intensywnie nawilża ją od wewnątrz, sprawia, że staje się elastyczna i miła w dotyku.
Zauważyłam, że wiesiołek pozytywnie wpłynął też na moje paznokcie, stały się twarde, przestały się łamać i rozdwajać. I ku mojej radości zaczęły szybciej rosnąć.
Nie dostrzegłam aby olej pozytywnie na nie wpłynął, taki efekt dostrzegłam dopiero po spożyciu kapsułek. Być może, paznokcie też potrzebowały czasu aby zaprzyjaźnić się z wiesiołkiem...:)

8 komentarzy:

  1. Trafiłaś w dziesiątkę tym postem! Mam nadzieję, że u mnie będą chociaż w połowie tak fajne efekty jak u Ciebie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że ta niepozorna roślina wykaże pozytywne działanie również u Ciebie, szczególnie polecam stosowanie wiesiołka jako wcierkę na skórę głowy.

      Usuń
  2. Jak fajnie, że o tym napisalaś ;) To coś dla mnie hehe.
    Pozdrawiam Niecoinna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do poznania wiesiołka, efekt może zaskoczyć :)

      Usuń
  3. no proszę, tyle dobra niesie ten wiesiołek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie stosowałam wcześniej wiesiołka ale wypróbuje bo moje włosy ostatnio są w gorszym stanie... więc muszę się jakoś wspomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesiołek stosuję już ładnych parę miesięcy i na pewno zauważyłam, że miesięczne nasze przypadłości są o wiele mniej dokuczliwe. Wpływu na włosy nie odnotowałam, albo ślepa jestem ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger