Relaks, pielęgnacja i zapach - Cien w łazience...

Długa i relaksująca kąpiel z dodatkiem cudownie pachnących kosmetyków to mój niezawodny sposób na przetrwanie jesieni.
Wanna to cudowny wynalazek, wystarczy trochę wody i niewielka ilość produktu oczyszczającego skórę aby błyskawicznie poprawić samopoczucie i dostrzec pozytywne aspekty szarości za oknem.
Koszt niewielki, a przyjemność ogromna !
Gdy kosmetyki po które sięgam wykazują dodatkowo właściwości rozgrzewające i pielęgnujące skórę, to mają u mnie ogromną szansę zastać ulubieńcami jesieni.
Dziś zapraszam Was na odczucia i wrażenia z moich ostatnich kąpieli z dodatkiem kosmetyków marki Cien, które możecie spotkać w sieci dyskontów LIDL.


Długa i relaksująca kąpiel z dodatkiem cudownie pachnących kosmetyków to mój niezawodny sposób na przetrwanie jesieni. Wanna to cudowny wynalazek, wystarczy trochę wody i niewielka ilość produktu oczyszczającego skórę aby błyskawicznie poprawić samopoczucie i dostrzec pozytywne aspekty szarości za oknem. Koszt niewielki, a przyjemność ogromna ! Gdy kosmetyki po które sięgam wykazują dodatkowo właściwości rozgrzewające i pielęgnujące skórę, to mają u mnie ogromną szansę zastać ulubieńcami jesieni. Dziś zapraszam Was na odczucia i wrażenia z moich ostatnich kąpieli z dodatkiem kosmetyków marki Cien, które możecie spotkać w sieci dyskontów LIDL.    Nie wiem jak to się stało, ale nie przypominam sobie kiedy ostatnio miałam produkt kąpielowy tej marki.  Zauważyłam, że ostatnio zaczęłam bardzo przywiązywać się do marek kosmetycznych, jak już produkt sprosta moim wymaganiom to mogłabym go kupować do końca świata i jeden dzień dłużej nie zwracając uwagi na inne kosmetyki o podobnym zastosowaniu. Niegdyś bardzo często kupowałam produkty tej marki więc bardzo się cieszę, że po raz kolejny przypominałam sobie o istnieniu produktów marki Cien. Firma oferuje mnóstwo wariantów zapachowych żeli pod prysznic i płynów do kąpieli, które są dostosowane do wymagań naszej skóry. Od daaawna nie używam płynów do kąpieli ponieważ strasznie wysuszają moją skórę, przyczyniają się do powstawania dyskomfortu ściągnięcia i sprawiają, że na moim ciele pojawiają się czerwone swędzące plamy. Biorąc do ręki pokaźnych rozmiarów butlę płynu do kąpieli przeczytałam w opisie produktu, że został wzbogacony o olejek arganowy. Uwielbiam jego obecność w kosmetykach, ma bardzo dobry wpływ na moją skórę, wspaniale ją nawilża i sprawia, że staje się miła w dotyku. Zawiera także jedwab, który wykazuje właściwości natłuszczające, skutecznie zapobiega wysuszaniu naskórka. Płyn na gęstą, kremową konsystencję i świetnie się pieni, co pozytywnie wpływa na jego wydajność. Wystarczy niewielka ilość aby oczyścić skórę i stworzyć sobie relaksującą kąpiel pełną pachnącej piany. Ma PIĘKNY i intensywny, nieco słodkawy zapach, który po kąpieli dość długo wyczuwalny jest w łazience. Płyn zamknięty jest w duuuużej butli o pojemności 1,5 ml.    Grejpfrut to mój ulubiony owoc cytrusowy, lubię jego goryczkowy smak, a jeszcze bardziej doceniam go za właściwości odżywcze. Ma wiele właściwości korzystnych dla zdrowia. Po kosmetyki o zapachu grejpfruta zaczęłam sięgać całkiem niedawno, zawsze wydawało mi się, że jest to owoc, którego walory zapachowe są nie do odwzorowania.  Byłam przekonana, że produkty zamiast wykazywać soczysty i nieco kwaskowaty zapach będą miały niekoniecznie owocowy aromat... Marce Cien jednak udało się umieścić grejpfrut w plastikowym opakowaniu. I jakby było tego mało, wzbogaciła go o zawartość naturalnego miodu. Jest to bardzo realistyczny zapach. Żel pielęgnuje skórę w czasie kąpieli, a po wytarciu ręcznikiem jeszcze przez długi czas sprawia wrażenie doskonale odświeżonej. Jest przyjemna w dotyku i zauważalnie wygładzona. Po kąpieli nie odczuwam uczucia niedomycia. Wręcz przeciwnie ! Daje bardzo przyjemne poczucie świeżości i odprężenia.  Ma fajną, nieco perłową formułę i świetnie się pieni. Początkowo wydawało mi się, że jego konsystencja nie wpłynie pozytywnie na wydajność, jednak kosmetyk pod tym względem również mnie zaskoczył. Jest bardzo wydajny ! Wystarczy niewielka ilość aby doskonale oczyścić ciało co pozytywnie wpływa na jego wydajność. Nie sprawia problemów z wydobyciem kosmetyku do samego końca.    Soli do kąpieli nie używam zbyt często. Tak naprawdę przypominam sobie o jej istnieniu w okresie jesienno - zimowym gdy szukam niezawodnych sposobów na umilenie sobie długich kąpieli. Miód + żurawina - to typowo zimowe połączenie w kosmetyce. Składniki wykazują działanie nawilżające i regeneracyjne, zmniejszają także szorstkość naskórka. Sprawiają, że skóra staje się odżywiona, miękka i aksamitna w dotyku. Pierwsze co mnie urzekło to zapach, intensywny (w intensywnie najbardziej intensywnym znaczeniu tego słowa) aromat goryczkowej żurawiny i słodkiego miodu. Po kąpieli skóra jeszcze przez długi czas jest otulona żurawinowo - miodowym szczęściem. Sól lekko koloryzuje wodę na żółto i odczuwalnie ją zmiękcza. Posiada dość duże kryształki i muszę przyznać, że po kontakcie z wodą nie rozpuszcza się aż tak szybko jak sądziłam :) Miłe zaskoczenie ! Wspaniale odświeża, zmiękcza i wygładza skórę. Przynosi chwilę relaksu i odprężenia podczas kąpieli. Wykazuje świetne właściwości pielęgnacyjne, niweluje zgrubienia i martwe komórki naskórka. Mam wrażenie, że sól posiada także właściwości rozgrzewające, w czasie kąpieli skóra przez chwilę otoczona jest przyjemnym ciepełkiem. Odczuwam też mrowienie, które umila kąpiel. To bardzo przyjemne uczucie, które znacząco przedłuża czas kąpieli. W zasadzie mogłabym wcale nie wychodzić z wanny :) Produkt został zamknięty w dość dużym, plastikowym i zakręcanym opakowaniu o pojemności 600 g.    Mydło w kostce to od wielu pokoleń jest najpopularniejszym produktem stosowanym podczas codziennego mycia rąk. I nic w tym dziwnego, mydełka są wzbogacone o wiele cennych składników, które wykazują na skórę dobroczynne działanie. Kremowe mydła, zapewniają doskonałą pielęgnację, natomiast glicerynowe pomagają utrzymać odpowiednie nawilżenie, mydło peelingujące delikatnie złuszcza martwy naskórek, hipoalergiczne zapobiega utracie wody poprzez naskórek i białe mydło cechuje się zawartością dobroczynnych dla skóry składników. Wszystkie te mydełka można znaleźć w Lidlu ! Świetnie oczyszczają skórę i sprawiają, że staje się odświeżona, miękka i gładka.  Są bardzo delikatne, nie podrażniły mojej skóry. Bardzo dobrze się pienią i świetnie oczyszczają skórę. Najbardziej przypadło mi do gustu mydełko peelingujące z ziarenkami maku. Nie dość, że świetnie oczyszcza dłonie (radzi sobie nawet z najbardziej uporczywymi zabrudzeniami np: po długopisie) to dodatkowo delikatnie złuszcza naskórek. Sprawia, że skóra rąk staje się gładka i miła w dotyku. Niepodobna mi się to,  że jest trudne w przechowywaniu, ale to niestety to wada wszystkich mydeł w kostce.  Nie wiem jak to się stało, ale nie przypominam sobie kiedy ostatnio miałam produkt kąpielowy tej marki.  Zauważyłam, że ostatnio zaczęłam bardzo przywiązywać się do marek kosmetycznych, jak już produkt sprosta moim wymaganiom to mogłabym go kupować do końca świata i jeden dzień dłużej nie zwracając uwagi na inne kosmetyki o podobnym zastosowaniu. Niegdyś bardzo często kupowałam produkty tej marki więc bardzo się cieszę, że po raz kolejny przypominałam sobie o istnieniu produktów marki Cien. Soli do kąpieli nie używam zbyt często. Tak naprawdę przypominam sobie o jej istnieniu w okresie jesienno - zimowym gdy szukam niezawodnych sposobów na umilenie sobie długich kąpieli. Miód + żurawina - to typowo zimowe połączenie w kosmetyce. Składniki wykazują działanie nawilżające i regeneracyjne, zmniejszają także szorstkość naskórka. Sprawiają, że skóra staje się odżywiona, miękka i aksamitna w dotyku. Pierwsze co mnie urzekło to zapach, intensywny (w intensywnie najbardziej intensywnym znaczeniu tego słowa) aromat goryczkowej żurawiny i słodkiego miodu. Po kąpieli skóra jeszcze przez długi czas jest otulona żurawinowo - miodowym szczęściem. Sól lekko koloryzuje wodę na żółto i odczuwalnie ją zmiękcza.

Nie wiem jak to się stało, ale nie przypominam sobie kiedy ostatnio miałam produkt kąpielowy tej marki. 
Zauważyłam, że ostatnio zaczęłam bardzo przywiązywać się do marek kosmetycznych, jak już produkt sprosta moim wymaganiom to mogłabym go kupować do końca świata i jeden dzień dłużej nie zwracając uwagi na inne kosmetyki o podobnym zastosowaniu.
Niegdyś bardzo często kupowałam produkty tej marki więc bardzo się cieszę, że po raz kolejny przypominałam sobie o istnieniu produktów marki Cien.
Firma oferuje mnóstwo wariantów zapachowych żeli pod prysznic i płynów do kąpieli, które są dostosowane do wymagań naszej skóry.
Od daaawna nie używam płynów do kąpieli ponieważ strasznie wysuszają moją skórę, przyczyniają się do powstawania dyskomfortu ściągnięcia i sprawiają, że na moim ciele pojawiają się czerwone swędzące plamy.
Biorąc do ręki pokaźnych rozmiarów butlę płynu do kąpieli przeczytałam w opisie produktu, że został wzbogacony o olejek arganowy.
Uwielbiam jego obecność w kosmetykach, ma bardzo dobry wpływ na moją skórę, wspaniale ją nawilża i sprawia, że staje się miła w dotyku.
Zawiera także jedwab, który wykazuje właściwości natłuszczające, skutecznie zapobiega wysuszaniu naskórka.
Płyn na gęstą, kremową konsystencję i świetnie się pieni, co pozytywnie wpływa na jego wydajność. Wystarczy niewielka ilość aby oczyścić skórę i stworzyć sobie relaksującą kąpiel pełną pachnącej piany.
Ma PIĘKNY i intensywny, nieco słodkawy zapach, który po kąpieli dość długo wyczuwalny jest w łazience.
Płyn zamknięty jest w duuuużej butli o pojemności 1,5 ml.



Grejpfrut to mój ulubiony owoc cytrusowy, lubię jego goryczkowy smak, a jeszcze bardziej doceniam go za właściwości odżywcze. Ma wiele właściwości korzystnych dla zdrowia.
Po kosmetyki o zapachu grejpfruta zaczęłam sięgać całkiem niedawno, zawsze wydawało mi się, że jest to owoc, którego walory zapachowe są nie do odwzorowania. 
Byłam przekonana, że produkty zamiast wykazywać soczysty i nieco kwaskowaty zapach będą miały niekoniecznie owocowy aromat...
Marce Cien jednak udało się umieścić grejpfrut w plastikowym opakowaniu. I jakby było tego mało, wzbogaciła go o zawartość naturalnego miodu. Jest to bardzo realistyczny zapach.
Żel pielęgnuje skórę w czasie kąpieli, a po wytarciu ręcznikiem jeszcze przez długi czas sprawia wrażenie doskonale odświeżonej.
Jest przyjemna w dotyku i zauważalnie wygładzona.
Po kąpieli nie odczuwam uczucia niedomycia. Wręcz przeciwnie ! Daje bardzo przyjemne poczucie świeżości i odprężenia. 
Ma fajną, nieco perłową formułę i świetnie się pieni.
Początkowo wydawało mi się, że jego konsystencja nie wpłynie pozytywnie na wydajność, jednak kosmetyk pod tym względem również mnie zaskoczył.
Jest bardzo wydajny ! Wystarczy niewielka ilość aby doskonale oczyścić ciało co pozytywnie wpływa na jego wydajność.
Nie sprawia problemów z wydobyciem kosmetyku do samego końca.


Soli do kąpieli nie używam zbyt często. Tak naprawdę przypominam sobie o jej istnieniu w okresie jesienno - zimowym gdy szukam niezawodnych sposobów na umilenie sobie długich kąpieli.
Miód + żurawina - to typowo zimowe połączenie w kosmetyce.
Składniki wykazują działanie nawilżające i regeneracyjne, zmniejszają także szorstkość naskórka.
Sprawiają, że skóra staje się odżywiona, miękka i aksamitna w dotyku.
Pierwsze co mnie urzekło to zapach, intensywny (w intensywnie najbardziej intensywnym znaczeniu tego słowa) aromat goryczkowej żurawiny i słodkiego miodu.
Po kąpieli skóra jeszcze przez długi czas jest otulona żurawinowo - miodowym szczęściem.
Sól lekko koloryzuje wodę na żółto i odczuwalnie ją zmiękcza.
Posiada dość duże kryształki i muszę przyznać, że po kontakcie z wodą nie rozpuszcza się aż tak szybko jak sądziłam :) Miłe zaskoczenie !
Wspaniale odświeża, zmiękcza i wygładza skórę.
Przynosi chwilę relaksu i odprężenia podczas kąpieli.
Wykazuje świetne właściwości pielęgnacyjne, niweluje zgrubienia i martwe komórki naskórka.
Mam wrażenie, że sól posiada także właściwości rozgrzewające, w czasie kąpieli skóra przez chwilę otoczona jest przyjemnym ciepełkiem.
Odczuwam też mrowienie, które umila kąpiel.
To bardzo przyjemne uczucie, które znacząco przedłuża czas kąpieli. W zasadzie mogłabym wcale nie wychodzić z wanny :)
Produkt został zamknięty w dość dużym, plastikowym i zakręcanym opakowaniu o pojemności 600 g.



Mydło w kostce to od wielu pokoleń jest najpopularniejszym produktem stosowanym podczas codziennego mycia rąk.
I nic w tym dziwnego, mydełka są wzbogacone o wiele cennych składników, które wykazują na skórę dobroczynne działanie.
Kremowe mydła, zapewniają doskonałą pielęgnację, natomiast glicerynowe pomagają utrzymać odpowiednie nawilżenie, mydło peelingujące delikatnie złuszcza martwy naskórek, hipoalergiczne zapobiega utracie wody poprzez naskórek i białe mydło cechuje się zawartością dobroczynnych dla skóry składników.
Wszystkie te mydełka można znaleźć w Lidlu !
Świetnie oczyszczają skórę i sprawiają, że staje się odświeżona, miękka i gładka. 
Są bardzo delikatne, nie podrażniły mojej skóry.
Bardzo dobrze się pienią i świetnie oczyszczają skórę.
Najbardziej przypadło mi do gustu mydełko peelingujące z ziarenkami maku. Nie dość, że świetnie oczyszcza dłonie (radzi sobie nawet z najbardziej uporczywymi zabrudzeniami np: po długopisie) to dodatkowo delikatnie złuszcza naskórek. Sprawia, że skóra rąk staje się gładka i miła w dotyku.
Niepodobna mi się to,  że jest trudne w przechowywaniu, ale to niestety to wada wszystkich mydeł w kostce.


22 komentarze:

  1. Cien zaskakuje nowościami, ogólnie Lidl się ostatnio bardzo poprawił pod względem kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mnie szalenie ciekawią kosmetyki do makijażu marki Cien, muszę w końcu coś kupić :)

      Usuń
  2. Miałam ten żel grefrutowy cudowny ma zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zapach jest śliczny, bardzo realistyczny :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam jeszcze o tej marce, ale po Twoim wpisie bardzo mi się spodobała, i zamierzam co nie co wypróbować ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, w Lidlu można obecnie spotkać perełki kosmetyczne :)

      Usuń
  4. czasem sięgam po produkty z tej firmy, obecnie w łazience mam dwa duże żel pod prysznic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się sprawdzają u Ciebie żele pod prysznic marki Cien ?

      Usuń
  5. polubiłam te kosmetyki, żel ma bardzo energetyzujący zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel grejpfrutowy bardzo przypadł mi do gustu, ma piękny, soczyście owocowy zapach :)

      Usuń
  6. płyn do kąpieli zawsze musi u mnie być ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej łazience królują, żele pod prysznic :D

      Usuń
  7. mnie jakoś te lidlowe kosmetyki nigdy nie kusiły, jeszcze nigdy nic z nich nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ich sole do kąpieli i mydło peelingujące :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Polubiłam te kosmetyki ;) szczególnie sól, choć inny wariant zapachowy mam

    OdpowiedzUsuń
  10. sole do kąpieli to coś co lubię niezależnie od firmy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, szczególnie teraz gdy za oknem dominuje szarość i mróz, lubię urządzić sobie długie kąpielowe spa z dodatkiem soli :)

      Usuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger