Na pomoc suchym i spierzchniętym ustom !

Produkty o właściwościach nawilżających są obecnie najlepszymi przyjaciółmi moich ust.
Ich efektywności zawdzięczam doskonałą formę, mimo niesprzyjających czynników zewnętrznych.
To dzięki nim nie boję się nakładać koloryzującej pomadki o matowym wykończeniu w obawie, że uwidacznia suche skórki i jeszcze bardziej wysuszy moje usta.
Jestem im za to naprawdę wdzięczna ! :-)
Obecnie mają taką ochronę, że nic nie jest w stanie zaszkodzić ich dobrej formie, nawet wiatr i zmienne warunki atmosferyczne, a wszystko dzięki balsamowi Fresh marki Tisane.


Produkty o właściwościach nawilżających są obecnie najlepszymi przyjaciółmi moich ust. Ich efektywności zawdzięczam doskonałą formę, mimo niesprzyjających czynników zewnętrznych. To dzięki nim nie boję się nakładać koloryzującej pomadki o matowym wykończeniu w obawie, że uwidacznia suche skórki i jeszcze bardziej wysuszy moje usta. Jestem im za to naprawdę wdzięczna ! :-) Obecnie mają taką ochronę, że nic nie jest w stanie zaszkodzić ich dobrej formie, nawet wiatr i zmienne warunki atmosferyczne, a wszystko dzięki balsamowi Fresh marki Tisane.

Moje usta mają tendencję do uwidaczniana suchych skórek, są też i spierzchnięte, niezbyt często zachwycają dobrą formą.
Przez co praktycznie nie rozstaje się z produktami do ust o właściwościach nawilżających.
Balsam marki Tisane posiada właściwości idealnego 'nawilżacza' do ust: odżywia, koi spierzchnięte usta i świetnie je natłuszcza.
Moje usta już dawno nie doświadczyły AŻ TAKICH właściwości nawilżających i natłuszczających.
W mgnieniu chwili zyskały zdrowy wygląd, stały się wspaniale wygładzone i wypielęgnowane.
Wzmacnia ich naturalną ochronę i wygładza naskórek.
Pozostawia subtelny połysk, który podkreśla ich naturalne piękno.
Ma delikatny, miętowy zapach.
Balsam nałożony na usta zapewnia przyjemny efekt chłodzący, co prawda jest to krótkotrwale zjawisko, ale mimo wszystko to pozytywnie wpływa na moją ocenę wobec tego produktu :)


Produkty o właściwościach nawilżających są obecnie najlepszymi przyjaciółmi moich ust. Ich efektywności zawdzięczam doskonałą formę, mimo niesprzyjających czynników zewnętrznych. To dzięki nim nie boję się nakładać koloryzującej pomadki o matowym wykończeniu w obawie, że uwidacznia suche skórki i jeszcze bardziej wysuszy moje usta. Jestem im za to naprawdę wdzięczna ! :-) Obecnie mają taką ochronę, że nic nie jest w stanie zaszkodzić ich dobrej formie, nawet wiatr i zmienne warunki atmosferyczne, a wszystko dzięki balsamowi Fresh marki Tisane. Moje usta mają tendencję do uwidaczniana suchych skórek, są też i spierzchnięte, niezbyt często zachwycają dobrą formą. Przez co praktycznie nie rozstaje się z produktami do ust o właściwościach nawilżających. Balsam marki Tisane posiada właściwości idealnego balsamu do ust: wspaniale nawilża, odżywia, koi spierzchnięte usta i świetnie je natłuszcza. Moje usta już dawno nie doświadczyły AŻ TAKICH właściwości nawilżających i natłuszczających. W mgnieniu chwili zyskały zdrowy wygląd, stały się wspaniale wygładzone i wypielęgnowane. Wzmacnia ich naturalną ochronę i wygładza naskórek. Pozostawia subtelny połysk, który podkreśla ich naturalne piękno. Ma delikatny, miętowy zapach. Balsam nałożony na ustach zapewnia przyjemny efekt chłodzący, co prawda jest to krótkotrwale zjawisko, ale mimo wszystko to pozytywnie wpływa na moją ocenę wobec tego produktu :) Suche, spierzchnięte usta to problem wielu z nas. Dyskomfort ten nasila się szczególnie jesienią i zimą - wiatr, suche i naprzemienne ciepłe i zimne powietrze nie sprzyjają ich regeneracji. Wszystko to dlatego, że wargi pokryte są tylko cieniutką warstwą naskórka, która łatwo się wysusza i jest wrażliwa na zmiany temperatury.  Aby nasze usta wyglądały pięknie i zdrowe należy zapewnić im odpowiednią pielęgnację. Obecnie rynek kosmetyczny oferuje szeroką gamę kosmetyków pielęgnujących usta. Dobra pomadka powinna być bogata w substancje natłuszczające, nawilżające oraz odżywcze.  Ważnym elementem pielęgnacji jest również peeling - sprawia, że usta stają się odżywione, wygładzone, natłuszczone. O idealną gładkość moich ust dbały ostatnio saszetkowe peelingi Tisane Crystal Scrub.

W porównaniu do tradycyjnych pomadek pielęgnacyjnych posiada znacznie silniejsze właściwości nawilżające.
Wystarczy odrobina aby precyzyjnie rozprowadzić produkt na ustach, używam balsamu już od dłuższego czasu, a w opakowaniu jego ilość praktycznie nie uległa zmianie. Wygląda tak jakbym pierwszy raz rozprowadziła go na ustach godzinę temu.
Aby efekt był jeszcze lepszy nakładam na usta dość solidną ilość, wpływa to też pozytywnie na szybkość działania.
Produkt aplikuje się bezpośrednio z opakowania palcem. Ta metoda ma swoich zwolenników i przeciwników. Mnie taka forma aplikacji nie przeszkadza.
Ma miękką formułę, co pozytywnie wpływa na wydajność produktu - wystarczy odrobina aby dokładnie rozprowadzić go na ustach.
Za jego skuteczność odpowiadają takie składniki aktywne jak: aloes, naturalne olejki eteryczne z mięty, eukaliptusa i cytryny, miód, prowitamina B5, olejek jojoba, wosk pszczeli, olejek rycynowy oraz lanolina




Suche, spierzchnięte usta to problem wielu z nas. Dyskomfort ten nasila się szczególnie jesienią i zimą - wiatr, suche i naprzemienne ciepłe i zimne powietrze nie sprzyjają ich regeneracji.
Wszystko to dlatego, że wargi pokryte są tylko cieniutką warstwą naskórka, która łatwo się wysusza i jest wrażliwa na zmiany temperatury. 
Aby nasze usta wyglądały pięknie i zdrowe należy zapewnić im odpowiednią pielęgnację.
Obecnie rynek kosmetyczny oferuje szeroką gamę kosmetyków pielęgnujących usta. Dobra pomadka powinna być bogata w substancje natłuszczające, nawilżające oraz odżywcze. 
Ważnym elementem pielęgnacji jest również peeling - sprawia, że usta stają się odżywione, wygładzone, natłuszczone.
O idealną gładkość moich ust dbały ostatnio saszetkowe peelingi Tisane Crystal Scrub.
Produkty cechuje delikatność, nie podrażniają wrażliwej skóry ust.
Ma gęstą i zbitą konsystencję.  Nałożony na usta nie obsypuję się.
Doskonale spełnia powierzone mu zadanie - złuszcza martwy naskórek.
Nawilża i uelastycznia usta - po jego zastosowaniu nie trzeba używać pomadek ochronnych.
Dodatkowo optycznie je powiększa i poprawia koloryt.
Nie podoba mi się jednak ich opakowanie, do tej pory stosowałam peelingi do ust, które zostały zamknięte w uroczych, malutkich słoiczkach. Taka forma aplikacji jest łatwiejsza i przyjemniejsza.
Peeling umieszczony w saszetce jakoś mnie nie przekonuje... :)

21 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To całkiem fajny produkt, saszetkowa aplikacja trochę mi przeszkadza :)

      Usuń
  2. Miałam wersję tradycyjną, ale konieczność "wydobywania" paluchem zawartości ze słoiczka mnie dobiła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh nie dziwię się taka forma aplikacji sprawia trochę trudności, tego rodzaju produkty stosuję tylko w domowej pielęgnacji, w torebce noszę pomadki w sztyfcie :)

      Usuń
  3. U nas spisał się super, ale ten słoiczek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoiczek, aplikacja palcem - nie każdy to lubi :)

      Usuń
  4. uwielbiam ten balsamik, wolę go od klasycznej wersji, a peeling robię szczoteczką elektryczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja najbardziej polubiłam miodową wersję dla dzieci "z małpką" :D

      Usuń
  5. własnie dobija u mnie dna, super jest, nawet teraz jesienią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, sprawdza się świetnie również jesienią mimo, że chłodzi :)

      Usuń
  6. zostane chyba przy tradycyjnym sloiczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh, a ja mimo wszystko chętnie zastąpię słoiczek na sztyft :)

      Usuń
  7. naprawde od lat słyszę same dobrocie o tym balsamie ale jeszcze nigdy nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie jedną z największych wad zimy i późnej jesieni są spierzchnięte usta, dlatego używanie nawilżających kosmetyków to niestety mój rytuał :( zawsze używałam jednak standardowych pomadek, więc może rzeczywiście warto spróbować balsamu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Produkty Tisane są świetne. Idealne właśnie na taką zimową porę.

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam, zwykle używam nivei jeśli mam problemy z ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam jeszcze tych balsamików Tisane, ale mam zamiar wypróbować wersję klasyczną :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger