W poszukiwaniu maskary idealnej...

Idealny tusz do rzęs to właściwie jaki ?
Jeszcze niedawno miałam duże wymagania wobec tego kosmetyku, chciałam, żeby:
- pogrubiał rzęsy
- podkręcał rzęsy
- wydłużał rzęsy
- zwiększał objętość rzęs
To podstawy ! A dodatkowo MUSIAŁ być trwały i nie pozostawiać grudek.
Dopiero niedawno uświadomiłam sobie, czego tak naprawdę brakuje moim rzęsom.
Od tego momentu kupuje maskary, których zadaniem jest wydłużenie i nadanie im objętości.
Dziś zapraszam Was na recenzję tuszy do rzęs marki Delia Cosmetics.


Idealny tusz do rzęs to właściwie jaki ? Jeszcze niedawno miałam duże wymagania wobec tego kosmetyku, chciałam, żeby: - pogrubiał rzęsy - podkręcał rzęsy - wydłużał rzęsy - zwiększał objętość rzęs To podstawy ! A dodatkowo MUSIAŁ być trwały i nie pozostawiać grudek. Dopiero niedawno uświadomiłam sobie, czego tak naprawdę brakuje moim rzęsom. Od tego momentu kupuje maskary, których zadaniem jest wydłużenie i nadanie im objętości. Dziś zapraszam Was na recenzję tuszy do rzęs marki Delia.

Jest ich trzech, ale faworyt tylko jeden...!
Delia Cosmetics Argan Lash to tusz do rzęs, który przywraca rzęsom witalność, dzięki dodatkowi drogocennego olejku arganowego. Dzięki asymetrycznej szczoteczce z włosia nadaje rzęsom zniewalającą długość i objętość, a specjalnie opracowana formuła zapewnia intensywną, głęboką czerń dodatkowo nie sklejając przy tym rzęs.
Olejek arganowy jest w swoim składzie i właściwościach absolutnie wyjątkowy.
Posiada wiele cennych właściwości: wzmacnia włosy, redukuje zmarszczki, zapobiega odwodnieniu skóry, regeneruje paznokcie, zapobiega powstawaniu rozstępów i zmniejsza widoczność blizn i żylaków. 
Jego wspaniałe działanie docenili również producenci kosmetyków dzięki czemu mamy możliwość wypróbować wiele produktów pielęgnacyjnych z "cudem z Maroka" w składzie.
Niedawno nastąpiła mała rewolucja - olejek arganowy zadebiutował wśród kosmetyków kolorowych, marka Delia Cosmetics stworzyła tusz, który bazuje na jego właściwościach pielęgnacyjnych.
Bardzo ładnie tuszuje rzęsy, a to za sprawą fantastycznej szczoteczki która je wydłuża i delikatnie pogrubia. 
Szczoteczka idealnie dociera do każdej rzęski i delikatnie je podkreśla.
Sprawia, że rzęsy są miękkie i elastyczne. Idealnie je rozczesuje i ich nie skleja.
Nie tworzy na rzęsach grudek i ich nie obciąża. 
Nie sprawia problemów podczas demakijażu.
Ma świetną nie za rzadką ani nie za gęstą konsystencję.
Kosmetyk daje bardzo delikatny efekt który sprawdzi się u osób ceniących naturalny makijaż.
Niestety ma jedną wadę, a mianowicie trwałość, nie jest jego mocną stroną, rozmazuje się i tworzy grudki. 




Idealny tusz do rzęs to właściwie jaki ? Jeszcze niedawno miałam duże wymagania wobec tego kosmetyku, chciałam, żeby: - pogrubiał rzęsy - podkręcał rzęsy - wydłużał rzęsy - zwiększał objętość rzęs To podstawy ! A dodatkowo MUSIAŁ być trwały i nie pozostawiać grudek. Dopiero niedawno uświadomiłam sobie, czego tak naprawdę brakuje moim rzęsom. Od tego momentu kupuje maskary, których zadaniem jest wydłużenie i nadanie im objętości. Dziś zapraszam Was na recenzję tuszy do rzęs marki Delia Cosmetics. Dziś zapraszam Was na recenzję trech tuszy do rzęs marki Delia Cosmetics: Keratin Lash Maxi Volume , Collagen Lash Super Curl oraz Argan Lash
Delia Cosmetics Collagen Lash Super Curl Up to tusz do rzęs, który przywraca rzęsom sprężystość, dzięki dodatkowi kolagenu. Wyprofilowana silikonowa szczoteczka perfekcyjnie unosi i podkręca rzęsy a specjalnie zaprojektowana formuła zapewnia intensywną, głęboką czerń oraz nie skleja rzęs.
Tusz podkręcający od dawna jest najlepszym przyjacielem moich rzęs.
Doskonale zna ich potrzeby i dostarcza im tego czego potrzebują najbardziej objętości, podkręcenia i wydłużenia.
Moim ostatnim odkryciem w tej kategorii jest tusz podkręcający Collagen Lash Super Curl.
Zostało mu powierzone bardzo odpowiedzialne zadanie: ma podkręcić i nadać rzęsom sprężystości.
I nie są to obietnice bezpodstawne, kosmetyk sprostał moim wymaganiom.
Kosmetyk bardzo ładnie tuszuje rzęsy. 
Dzięki świetniej, typowej dla tuszy podkręcających szczoteczce pięknie unosi rzęsy i sprawia, że są wydłużone i delikatnie pogrubione.
Szczoteczka idealnie dociera do każdej rzęski i delikatnie ją podkreśla.
Nie usztywnia włosków, sprawia, że są miękkie i elastyczne. 
Nie tworzy na rzęsach grudek i ich nie obciąża.
Nie powoduje wypadania rzęs.  
Nie sprawia problemów podczas demakijażu.
Przed wytuszowaniem rzęs warto przyjrzeć się uważnie szczoteczce ponieważ lubi nabierać zbyt dużą ilość produktu przez co zamiast pięknego makijażu bardzo łatwo można uzyskać efekt posklejanych rzęs.
Stosując ten tusz wypracowałam sobie pewien nawyk, a mianowicie przed aplikacją delikatnie pocieram szczoteczką o chusteczkę - pozbywam się w ten sposób nadmiaru kosmetyku i mam pewność, że makijaż nie będzie wymagał dodatkowych poprawek.
Tusz nie rozmazuje i nie odbija się na powiekach, jego ogromną zaletą jest TRWAŁOŚĆ.
Z całej trójki, to właśnie "czerwony" spisał się u mnie najlepiej :)


Delia Cosmetics Keratin Lash Maxi Volume to tusz do rzęs, który przywraca rzęsom energię, dzięki dodatkowi keratyny. Dzięki specjalnie zaprojektowanej silikonowej szczoteczce nadaje rzęsom maksymalną objętość,a specjalnie opracowana formuła zapewnia intensywną, głęboką czerń oraz nie skleja rzęs.
Posiada szczoteczkę umożliwiającą umożliwia bezproblemowe wytuszowanie nawet najkrótszych włosków.
Bardzo ładnie je pogrubia, wydłuża i zauważalnie zwiększa ich objętość.
Jego ogromną zaletą jest fakt, że ich nie usztywnia, po wyschnięciu tuszu są miękkie i elastyczne, co mi się bardzo podoba.
Jednokrotne tuszowanie tworzy bardzo naturalny makijaż, natomiast kilka warstw potrafi wyczarować wyraziste spojrzenie.
Ma bardzo ładny i elegancki odcień czerni. 
Nie sprawia żadnych problemów podczas demakijażu.
Nie wysycha zbyt szybko na rzęsach co w moim odczuciu jest jego wadą jak i zaletą.
Zaleta: można pozwolić sobie na małe poprawki.
Wada: cierpliwość nie jest moją mocną stroną, więc nie przepadam za tuszami, które długo zasychają, jest to dokuczliwe szczególnie rano gdy każda minuta jest dla mnie na wagę złota.
Czego można spodziewać się po tuszu, który nie zasycha błyskawicznie ?
Odznaczenia wokół oczu, przez co makijaż wymaga dodatkowych poprawek.
I tak też jest w przypadku tuszu do rzęs Keratin Lash Maxi Volume.





15 komentarzy:

  1. Mój ideał to maskary z Eveline ;) Koniecznie te z silikonową szczoteczką ;) Jednej konkretnej nie potrafię wybrać, używam kilku zamiennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam te tusze i nie mam im nic do zarzucenia, ale ja akurat czerwony polubiłam najmniej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie takie masło maślane haha, ale wiesz o co chodzi :D

      Usuń
  3. Ja nie miałam żadnego z tych tuszy, ale uwielbiam L'oreal :) Niestety ten najnowszy ich produkt 'fatale' totalnie do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też ciągle szukam ideału. Jak na razie najbliższa mu jest Colossal od Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi przypadła najbardziej do gustu czerwona i fioletowa, złota mniej;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja najchętniej chciałabym wypróbować czerwoną, w sumie nie mam ulubionej maskary;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobają mi się szczoteczki tych maskar :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja polecam wypróbować: Pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp- genialny!! Pogrubia rzęsy, wydłuża, jednocześnie rozdziela rzęsy, zawsze do niego wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Póki co uwielbiam srebrny Kobo i ani mi się myśli zmieniać na coś innego :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam te trzy tusze i cały czas zastanawiam się, który z nich najmniej lubię ;p

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger