Caviar Hair Renew - Błyskawiczna regeneracja ?

Każdego dnia dokładam wszelkich starań aby chociaż w niewielkim stopniu spełnić swoją wizję o włosach idealnych.
Niestety coraz więcej czynników wpływa na to, że mam słabsze, cieńsze i
delikatniejsze pasma.

Dobry szampon nie tylko oczyszcza włosy, ale i wykazuje właściwości pielęgnacyjne, które pomagają im odzyskać naturalne piękno.
Od kilkunastu dni przyglądam się uważnie szamponowi marki Schwarzkopf Caviar Hair Renew, niestety przyjaźni z tego nie będzie.


Zauważyłam, że im szampon ma ładniejszy zapach tym gorsze właściwości pielęgnacyjne.
Szampon marki Schwarzkopf  jest tego kolejnym przykładem.
Ma piękny zapach, jest wyczuwalny na włosach jeszcze długo po ich wysuszeniu.
Czytając opis producenta dowiaduję się, że zadaniem produktu jest walka z upływającym czasem.
Z upływem lat włosy tracą witalność, stają się cienkie, matowe i łamliwe.
Brak im naturalnego blasku, który zachwycał jeszcze niedawno i sprawiał, że wyglądały zdrowo.
Zadaniem szamponu Caviar Hair Renew  jest wzmocnienie włosów i nadanie im sprężystości, elastyczności i blasku.


Ma  też zregenerować i odbudować zniszczone pasma.
Szampon nadaje włosom piękny połysk dzięki czemu sprawiają wrażenie zdrowych i doskonale wypielęgnowanych.
Po kilku użyciach zauważyłam, ze znacznie lepiej się układają są miękkie w dotyku i świetnie się rozczesują.
Po spłukaniu szamponu nie mam poplątanych włosów co nie zdarza mi się ostatnio zbyt często...
Niestety, nie wszystko jest tak piękne jak mogłoby się wydawać, po pewnym czasie moje włosy
zaczęły odczuwać przesyt pielęgnacyjnego szczęścia, po kilkunastu dniach regularnego stosowania zauważyłam, że stały się oklapnięte, szampon bardzo je obciążył. 
Nie sprawia problemów podczas aplikacji, dobrze się pieni i jest wygodny w użyciu.
Bazuje na ekstrakcie z kawioru i esencją z perły, nawet tak ciekawe składniki nie poradziły sobie z pielęgnacją moich cienkich, delikatnych i dodatkowo kręconych włosów.
Produkt został zamknięty w minimalistycznym plastikowym opakowaniu o pojemności 250 ml.
Bardzo dobrze się pieni, co pozytywnie wpływa na jego wydajność, wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić go na całej powierzchni półdługich włosów.
Lubię kosmetyki do włosów marki Schwarzkopf z serii Essence Ultime niestety ten produkt jest wyjątkiem od reguły...

9 komentarzy:

  1. Muszę sama coś wypróbować z tej firmy w końcu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama mam podobne włosy do twoich, wypróbuj sobie bioxsine, drogi jest trochę męski zapach ale sam w sobie jest świetny ;) myślę że była byś zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie myję włosów codziennie więc może moje włosy by go pokochały tak jak kiedyś wersję niebieską, której bardzo mi brakuje w asortymencie marki, bo uwielbiałam ją po prostu

    OdpowiedzUsuń
  4. moich włosów nie obciąża mimo regularnego stosowania, bardzo polubiłam ten szampon

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawe jak spisałby się u mnie, z chęcią go wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam szampon i bardzo go polubiłam, unosi czuprynę i ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji używać tych produktów, chętnie przetestuję jak wykończę obecne zapasy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger