Wspaniali, najlepsi...!

W sierpniu poznałam kilka kosmetycznych perełek do pielęgnacji twarzy i ciała.
Niektóre z nich bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek poznam tonik do twarzy, który nie wysuszy mojej skóry i nie przyczyni się do powstania dyskomfortu "ściągnięcia' a jednak. Takie świetny produkt można kupić w każdej drogerii za niską cenę.
O moje ciało dbała przez ostatnie tygodnie tęczowy olejek do ciała o zniewalającym zapachu.
Dzięki niemu moja skóra była/jest doskonale nawilżona, gładka i elastyczna.
I do tego pachniała egzotycznie...I to nawet pod prysznicem... :-)
Kosmetyczni ulubieńcy miesiąca - w sierpniu poznałam kilka kosmetycznych perełek do pielęgnacji twarzy i ciała. Niektóre z nich bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek poznam tonik do twarzy, który nie wysuszy mojej skóry i nie przyczyni się do powstania dyskomfortu "ściągnięcia' a jednak. Takie świetny produkt można kupić w każdej drogerii za niską cenę. O moje ciało dbała przez ostatnie tygodnie tęczowy olejek do ciała o zniewalającym zapachu. Dzięki niemu moja skóra była/jest doskonale nawilżona, gładka i elastyczna. I do tego pachniała egzotycznie...I to nawet pod prysznicem... :-) A wśród nich: tonik do twarzy Evree namemelisowy i różany, zmysłowy olejek do ciała marki Bielenda, balsam i peeling pod prysznic 'tutti frutti' marki Farmona.



Posiadam dwa toniki, które na pierwszy rzut oka różnią się przede wszystkim kolorem, jeden jest różowy, drugi niebieski.
Ich wspólną cechą jest niewątpliwie skład, nie znajdziemy tu parafiny oraz olejów mineralnych.
Jednak po bliższym poznaniu, dostrzegłam mnóstwo różnic między nimi, to dwa różne toniki.
Hamamelisowy tonik do twarzy marki Evree swoją skuteczność zawdzięcza trzem składnikom aktywnym:
Hamamelis tonizuje i przywraca równowagę. Redukuje niedoskonałości i swędzenie. 
Hydromanil nawilża i przywraca komfort. 
D-panthenol łagodzi, przywraca gładkość i aksamitność. 
Cóż...nie mam dużych wymagań wobec toniku. Chcę jedynie łagodnej, ale skutecznej pielęgnacji skóry twarzy. Czy wymagam zbyt wiele ?!?
Tonik przeznaczony jest do skóry suchej i zmagającej się z niedoskonałościami, jego zadaniem jest orzeźwienie skóry, przywrócenie jej równowagi i widocznie poprawienie jej wyglądu.
Został pozbawiony substancji, które ją podrażniają takich jak, alkohol czy sztuczne barwniki.
To zdecydowanie najłagodniejszy tonik jaki miałam okazje używać!
Nie podrażnił mojej cery. Świetnie odświeża skórę nie pozostawiając tłustej warstewki.
Nie powoduje również uczucia ściągnięcia, co niestety często mi się zdarza przy preparatach tego typu. Nie wysusza, ale też nie nawilża jakoś szczególnie, to raczej bardzo subtelny efekt.
Świetnie odświeża i tonizuje.
Jego różowa wersja przeznaczona jest do cery przeznaczony do skóry suchej i mieszanej.
Tak jak jego poprzednik, ma bardzo ciekawy skład, jego formuła składa się z z wody różanej i kwasu hialuronowego.
Łagodnie oczyszcza, odświeża i świetnie nawilża skórę.  

Sprawia, że staje się miękka w dotyku, świetnie przygotowuję ją do kolejnego etapu pielęgnacji.

Jest to świetny kosmetyk do cery szarej, zmęczonej i pozbawionej witalności.
Posiada właściwości odmładzające dzięki czemu przywraca skórze świeżość i naturalny blask. Sprawia, że cera staje się rozpromieniona i otulona subtelnym różanym zapachem.
Wykazuje bardzo łagodne działanie, nie podrażnił mojej skóry, sprawdza się także w pielęgnacji cery wrażliwej.
Niweluje zaczerwienienie i podrażnienie skóry. Koi i wygładza skórę.
Kosmetyczni ulubieńcy miesiąca - w sierpniu poznałam kilka kosmetycznych perełek do pielęgnacji twarzy i ciała. Niektóre z nich bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek poznam tonik do twarzy, który nie wysuszy mojej skóry i nie przyczyni się do powstania dyskomfortu "ściągnięcia' a jednak. Takie świetny produkt można kupić w każdej drogerii za niską cenę. O moje ciało dbała przez ostatnie tygodnie tęczowy olejek do ciała o zniewalającym zapachu. Dzięki niemu moja skóra była/jest doskonale nawilżona, gładka i elastyczna. I do tego pachniała egzotycznie...I to nawet pod prysznicem... :-) A wśród nich: tonik do twarzy Evree namemelisowy i różany, zmysłowy olejek do ciała marki Bielenda, balsam i peeling pod prysznic 'tutti frutti' marki Farmona.


Spodziewałam się, że po użyciu olejku ''Zmysłowe Olejki'' moja skóra będzie gładka, miękka i wspaniale nawilżona.
I nie zawiodłam się !
Wspaniale wygładza i ujędrnia moją skórę i sprawia, że staje się elastyczna i sprężysta w dotyku.
Doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się miękka i dobrze nawilżona. Niweluje uczucie szorstkości.
Eliminuje też dyskomfort ściągniętej skóry i koi miejsca przesuszone.
Po jego użyciu skóra sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej. 
Doskonale wygładza i  ją uelastycznia. Pozytywnie wpływa na jej wygląd - nabiera młodego wyrazu, wygląda promiennie i jest pełna witalności.
Olejek zaskoczył mnie szybkością wchłaniania, jak na produkt o tłustawej formule wchłania się niemal błyskawicznie.
Pozostawia na skórze delikatną warstewkę, ale w żadnym wypadku nie jest tłusta, lepka warstwa, która przyczynia się do powstawania poczucia dyskomfortu.
Na uwagę zasługują również jego walory wizualne, cóż...dawno wygląd kosmetyku do pielęgnacji ciała nie zachwycił mnie aż tak bardzo.
Pod tym względem olejek kojarzy mi się z uroczymi mgiełkami do ciała marki Victoria's Seret.
Mogłabym na niego patrzeć, patrzeć i patrzeć... :)



Kosmetyki z serii Tutii Frutti od dawna zachwycają mnie swoimi walorami zapachowymi i działaniem pielęgnacyjnym.
Seria kosmetyków z kokosem i ananasem jest tylko olejnym tego przykładem.
Balsam energizujący do ciała 'Tutti Frutti" ma dość rzadką formułę dzięki czemu błyskawicznie się wchłania. 
Pozostawia na skórze warstewkę, ale nie jest to w żadnym wypadku tłusta i lepiąca powłoczka, raczej bariera ochronna o działaniu nawilżającym.
Balsam doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się elastyczna, miękka i dobrze nawilżona. Niweluje uczucie szorstkości i koi skórę. 
Wykazuje właściwości łagodzące, nawilżające i zmiękczające.
Cukrowy peeling z balsamem pod prysznic 2 w 1 "Tuffi Frutti" pozostawia na skórze tłustą warstewkę, o ile zazwyczaj nie mam nic przeciwko kosmetykom, które po aplikacji pozostawiają na skórze taki dodatek to w tym przypadku mi to przeszkadza.
Warstewka zbyt bardzo uwiadamiania mnie o swojej obecności, pozostawia na powierzchni skóry nieprzyjemne czucie lepkości. Mam wrażenie jakbym chwilę temu rozprowadziła na skórze tłusty olejek !
Jest to peeling cukrowy, więc w tym przypadku nie ma mowy o mocnym złuszczeniu naskórka, aczkolwiek jak na tego rodzaju produkt radzi sobie całkiem nieźle.

Drobinki pobudzają mikrokrążenie i w naturalny sposób złuszczą, a także delikatnie oczyszczają skórę.
Staje się gładka i elastyczna już po pierwszej aplikacji.
Ma formułę gęstego żelu pod prysznic.

18 komentarzy:

  1. mam ochote na różany tonik do twarzy ale musze najpierw skończyć to co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zamierzałam kupić sobie ten olejek z Bielendy, ostatnio są bardzo popularne i wszyscy się nimi zachwycają ale zrezygnowałam gdy okazało się, że w składzie jest parafina.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten olejek Bielenda jest cudowny, uwielbiam nie tylko ja! Na szczęście mnie parafina krzywdy nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Evree - mam inne produkty z tej serii i są ciekawe. Tonik mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już o olejku z Bielendy sporo pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię ten tonik różany :) a ta seria tutti frutti mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten tonik różany Evree. Mam również olejek Bielendy, ale tą drugą wersję (fioletową) i również jestem bardzo zadowolona. Natomiast balsam i peeling Farmony pachnie bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. olejek z Bielendy jest rzeczywiście świetny ale niestety niewydajny... :/

    OdpowiedzUsuń
  9. zastanawiałam się dziś nad tym różowym tonikiem z evree :) olejek bielendy mnie kusi i jego siostrzana wersja bo się sporo dobrego naczytałam o nich :) Te tutifruti też mnie swego czasu kusiło ale takich produktów mam trochę w zapasach i balsamów i pelingów :) tonik wypróbuje bo akurat kończę hydrolant różany który stosuję zamiast toniku :)
    Kochana mam prośbę zagłosujesz na mnie? Walczę o główną nagrodę :) i brakuje mi trochę głosów aby wyjść na prowadzenie :) z góry dziękuję, podaję ci link bezpośredni do mojego wpisu i proszę o kliknięcie w różowy kwadracik z napisem głosuj :)
    http://thebodyshopclub.pl/konkurs-zostan-testerka?rhash=0e7fccc28777ae229326190bcb609d56

    OdpowiedzUsuń
  10. Olejki Bielendy robią ostatnio furorę w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubię ten niebieski tonik, ale pryskam nim nogi po goleniu... zero podrażnień :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Żadnych z tych produktów nie znam, ale kusi mnie evree, jako że już kilkukrotnie ich produkty przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam toniku do twarzy (nie mam pojęcia czemu!), ale natychmiast to się zmienia! Lecę do drogerii szukać tego cuda Evree! :) Przy okazji kupię też olejek do ciała bo moja skóra potrzebuje solidnego nawilżenia ;) Dziękuję i pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger