STOP PRZEBARWIENIOM - White&Beauty, Photoprotector...

W ciągu dnia skóra narażona jest na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych, dlatego nocą domaga się specjalnego traktowania. To jej czas i idealny moment na regenerację.
W nocy podział komórek jest dziesięć razy szybszy niż w ciągu dnia.
To przyczynia się do osłabienia obronnego skóry, co ma swoje dobre strony, bo dzięki temu składniki kosmetyków mają szansę wniknąć głębiej. 
Są też i negatywne tego skutki, gdy skóra zajęta jest procesami regeneracyjnymi, spada poziom jej nawilżenia. 
Dlatego tak bardzo ważne jest stosowanie kosmetyków przeznaczonych do nocnej pielęgnacji, dzięki nim skóra tuż po przebudzeniu będzie prezentować się zdrowo i promiennie.
Dziś zapraszam Was na recenzję duetu wybielającego przebarwienia i chroniącego skórę przed  szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB.

W skład serii Dermo Expert wchodzi mnóstwo interesujących produktów, jednym z nich jest krem FOTOPROTECTOR. Muszę przyznać, że już sama jego nazwa bardzo mnie zaintrygowała, a marka Floslek opisem produktu spotęgowała moją ciekawość wobec tego produktu. Kosmetyk w pełni dostosował się do potrzeb mojej skóry i zaoferował to czego najbardziej potrzebuje - solidną dawkę długotrwałego nawilżenia.  Krem poprawia poziom nawilżenia skóry, daje uczucie komfortu i sprawia, że staje się delikatna i elastyczna. Kolejnym wartym uwagi produktem z serii Dermo Expert jest rozjaśniający peeling kwasowy White & Beauty, Muszę przyznać, że z dużą ostrożnością podchodzę do kwasów, moja skóra jest dość kapryśna i naprawdę bardzo łatwo przekroczyć cienką granicę między pielęgnacją, a podrażnieniem. Cechą charakterystyczną tego produktu są właściwości złuszczające martwy naskórek, rozjaśniające przebarwienia, nawilżające oraz poprawiające napięcie skóry. Swoją skuteczność zawdzięcza wyselekcjonowanym składnikom aktywnym takim jak: kwas migdałówy 3% kwas azelainowy 2%, Etioline™, mocznik i pantenol. Nawet gdy produkty z kwasami wykazują łagodne działanie to i tak należy je nakładać z dużą ostrożnością i delikatnością ponieważ nigdy nie wiadomo jak skóra zareaguje na taki składnik. Peeling kwasowy marki Floslek nie podrażnił mojej cery. Bardzo dobrze i dogłębnie odświeża skórę nie pozostawiając tłustej warstwy.

W skład serii Dermo Expert wchodzi mnóstwo interesujących produktów, jednym z nich jest krem FOTOPROTECTOR.
Muszę przyznać, że już sama jego nazwa bardzo mnie zaintrygowała, a marka Floslek opisem produktu spotęgowała moją ciekawość wobec tego produktu.
Skutecznie zabezpiecza skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Chroni przed foto-starzeniem i zapobiega powstawaniu przebarwień posłonecznych. Doskonale pielęgnuje i nawilża skórę, nadając jej aksamitną miękkość i elastyczność. Dzięki lekkiej konsystencji dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Nie pozostawia białego filmu. Idealny pod makijaż.
Kosmetyk w pełni dostosował się do potrzeb mojej skóry i zaoferował to czego najbardziej potrzebuje - solidną dawkę długotrwałego nawilżenia. 
Krem poprawia poziom nawilżenia skóry, daje uczucie komfortu i sprawia, że staje się delikatna i elastyczna.
Kosmetyk eliminuje dyskomfort ściągniętej skóry i koi miejsca przesuszone.
Sprawia, że cera wygląda na świeżą, zdrową i wypielęgnowaną.
Nie powoduje przetłuszczania się skóry, czy świecenia w ciągu dnia.  
Jest dla niej niczym bariera ochronna przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych, zapobiega powstawaniu przebarwień.
Nie jest to zwyczajny krem, tkwi w nim duży potencjał - perfekcyjnie pielęgnuje skórę po kuracji z peelingami kwasowymi.
Nie pozostawia na twarzy tłustej i lepkiej warstewki. 
Doskonale wygładza i uelastycznia skórę oraz pozytywnie wpływa na jej wygląd - nabiera młodego wyrazu, wygląda promiennie i jest pełna witalności.
Nie przyczynia się do zwiększenia produkcji sebum.
Bardzo szybko się wchłania.
Ku mojej radości nie bieli skóry dlatego często stosuję go pod makijaż.
Ma lekką i delikatną nie za gęstą i nie za rzadką konsystencję dzięki czemu doskonale rozprowadza się na twarzy.
Jest bardzo wydajny.
Krem został zamknięty w wygodnej tubce o pojemności 30 ml.
Ma delikatny i przyjemny zapach.

W skład serii Dermo Expert wchodzi mnóstwo interesujących produktów, jednym z nich jest krem FOTOPROTECTOR. Muszę przyznać, że już sama jego nazwa bardzo mnie zaintrygowała, a marka Floslek opisem produktu spotęgowała moją ciekawość wobec tego produktu. Kosmetyk w pełni dostosował się do potrzeb mojej skóry i zaoferował to czego najbardziej potrzebuje - solidną dawkę długotrwałego nawilżenia.  Krem poprawia poziom nawilżenia skóry, daje uczucie komfortu i sprawia, że staje się delikatna i elastyczna. Kolejnym wartym uwagi produktem z serii Dermo Expert jest rozjaśniający peeling kwasowy White & Beauty, Muszę przyznać, że z dużą ostrożnością podchodzę do kwasów, moja skóra jest dość kapryśna i naprawdę bardzo łatwo przekroczyć cienką granicę między pielęgnacją, a podrażnieniem. Cechą charakterystyczną tego produktu są właściwości złuszczające martwy naskórek, rozjaśniające przebarwienia, nawilżające oraz poprawiające napięcie skóry. Swoją skuteczność zawdzięcza wyselekcjonowanym składnikom aktywnym takim jak: kwas migdałówy 3% kwas azelainowy 2%, Etioline™, mocznik i pantenol. Nawet gdy produkty z kwasami wykazują łagodne działanie to i tak należy je nakładać z dużą ostrożnością i delikatnością ponieważ nigdy nie wiadomo jak skóra zareaguje na taki składnik. Peeling kwasowy marki Floslek nie podrażnił mojej cery. Bardzo dobrze i dogłębnie odświeża skórę nie pozostawiając tłustej warstwy.

Kolejnym wartym uwagi produktem z serii Dermo Expert jest rozjaśniający peeling kwasowy White & Beauty,
Muszę przyznać, że z dużą ostrożnością podchodzę do kwasów, moja skóra jest dość kapryśna i naprawdę bardzo łatwo przekroczyć cienką granicę między pielęgnacją, a podrażnieniem.
Cechą charakterystyczną tego produktu są właściwości złuszczające martwy naskórek, rozjaśniające przebarwienia, nawilżające oraz poprawiające napięcie skóry.
Swoją skuteczność zawdzięcza wyselekcjonowanym składnikom aktywnym takim jak:
kwas migdałówy 3% kwas azelainowy 2%, Etioline™, mocznik i pantenol.
Nawet gdy produkty z kwasami wykazują łagodne działanie to i tak należy je nakładać z dużą ostrożnością i delikatnością ponieważ nigdy nie wiadomo jak skóra zareaguje na taki składnik.
Peeling kwasowy marki Floslek nie podrażnił mojej cery. 



Nie powoduje również uczucia ściągnięcia co niestety często mi się zdarza przy preparatach tego typu. 
Wygładza skórę i zauważalnie poprawia jej kondycję.
Początkowo byłam bardzo zawiedziona jego działaniem, nie jest to produkt o natychmiastowym działaniu, aby dostrzec pierwsze efekty trzeba uzbroić się w cierpliwość (nie jest to moja mocna strona)
Dopiero po dwóch tygodniach zauważyłam, że moja skóra jest znacznie bardziej elastyczna, napięta i aksamitnie gładka.
Skutecznie niweluje przebarwienia skórne, sprawia, że stają się mniej widoczne.
Produkt zamknięty jest w szklanej buteleczce o pojemności  30 ml.
Dozuje się za pomocą wygodnej pipetki, która jednorazowo aplikuje niewielką ilość produktu.
Jest to produkt bezzapachowy, co w moim odczuciu jest jego wielkim atutem.
Ma rzadką, wręcz wodnistą formułę. Szybko się wchłania.
Jest baaardzo wydajny.

11 komentarzy:

  1. Ooo kiedyś bardzo lubiłam ten Krem z Flosleku :) teraz obecnie jestem zadowolona z Iwostinu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a ja jeszcze nie używałam produktów marki Iwostin

      Usuń
  2. ja mam inną wersję tego peelingu ale bardzo go lubię teraz używam 1 do 2 razy w tygodniu razem z fotoprotektorem i zawsze mam gładką buzię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przyznać, że ta seria się udała marce Floslek, bardzo pozytywnie zaskoczenie...!

      Usuń
  3. Jestem ciekawa tego peelingu rozjaśniającego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe produkty, najbardziej zainteresował mnie peeling
    _____________
    Pozdrawiam MARCELKA ♡

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tych produktów kompletnie, ale działanie pasowałoby mi w 100%:) Chociaż póki co jestem zadowolona z mojej cery i boję się sięgać po coś nowego, żeby nie pogorszył się jej stan;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ten duet w zestawie z maseżerem do twarzy i trochę mnie kusił ale miałam na liście inne zakupy i jakoś już go nie wzięłam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem co czujesz - również nie należę do najcierpliwszych osób. Ale czasami warto jest poczekać. Nie korzystałam z tego duetu, ale moja znajoma korzystała i bardzo sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger