Zachwyt i rozczarowanie...

Ubiegły miesiąc nie obfitował u mnie w nowości kosmetyczne, co przełożyło się na liczbę wpisów na blogu.
Za taki stan rzeczy odpowiedzialna była przeprowadzka, która zabrała cały mój wolny czas i na chwilę 'odsunęła' mnie od kolorowego i pachnącego świata kosmetyków.
Mimo wszystko udało mi się jednak poznać kilka fajnych kosmetyków do których jeszcze nie raz powrócę, miałam też okazję poznać podkład, który bardzo mnie rozczarował...


W maju poznałam kilka kosmetyków, które podbiły moje serce są nimi mineralne cienie do powiek marki Annabelle Minerals oraz żele pod prysznic o zapachu kokosa i wody kokosowej With Coconut Extract marki FA. Największym rozczarowaniem okazał się upiększający podkład Even Shin Tone marki Catrice.


Wśród ulubieńców maja nie mogłoby zabraknąć kąpielowych umilaczy o zapachu kokosa,
Uwielbiam ten owoc w każdej możliwej postaci, często sięgam po kosmetyki, które swój zapach zawdzięczają właśnie niemu.
Marka FA oferuje mnóstwo wariantów zapachowych żeli pod prysznic i płynów do kąpieli, które są dostosowane do wymagań naszej skóry.
Produkty z serii With Coconut Extract zostały wzbogacone o naturalny ekstrakt z kokosa.
Producent zapewnia, że żele zawierają formułę, która chroni skórę przed wysuszeniem. 
Nie przepadam za kosmetykami myjącymi, które po kąpieli wymagają natychmiastowej aplikacji balsamu nawilżającego.
Kosmetyki FA With Coconut Extract  tego nie wymagają - nie wysuszają i nie przyczyniają się do powstania nieprzyjemnego efektu ściągniętej skóry, co jest u mnie dość powszechnym zjawiskiem. 
I za to ogromny plus !
Pielęgnują skórę w czasie kąpieli, a po wytarciu ręcznikiem jeszcze przez długi czas sprawiają wrażenie doskonale wypielęgnowanej i odświeżonej.
Jest przyjemna w dotyku i zauważalnie wygładzona.
Po kąpieli nie odczuwam uczucia niedomycia. Wręcz przeciwnie ! Dają bardzo przyjemne poczucie świeżości i odprężenia. 

W maju poznałam kilka kosmetyków, które podbiły moje serce są nimi mineralne cienie do powiek marki Annabelle Minerals oraz żele pod prysznic o zapachu kokosa i wody kokosowej With Coconut Extract marki FA. Największym rozczarowaniem okazał się upiększający podkład Even Shin Tone marki Catrice.


W dziale 'kosmetyki do makijażu' odnotowałam w minionym miesiący tylko jednego ulubieńca, a w zasadzie czterech są nimi mineralne cienie do powiek marki Annabelle Minerals.
Ich cechą charakterystyczną jest dobra pigmentacja.
Mają lekką formułę, pyłek doskonale współpracuje z pędzlem do makijażu, nie robi plam i wbrew pozorom się nie obsypuje dzięki czemu jego aplikacja jest łatwa i przyjemna.
Cienie bardzo dobrze się blendują.
Są trwałe -   na powiekach utrzymują się sześć godzin, po upływie czasu kolor zaczyna tracić na intensywności przez co makijaż wymaga dodatkowych poprawek.
Zmywają się bez problemu. Nie podrażniają oczu.
Można nimi zrobić ładny makijaż dosłownie w 3 minuty !

W maju poznałam kilka kosmetyków, które podbiły moje serce są nimi mineralne cienie do powiek marki Annabelle Minerals oraz żele pod prysznic o zapachu kokosa i wody kokosowej With Coconut Extract marki FA. Największym rozczarowaniem okazał się upiększający podkład Even Shin Tone marki Catrice.

Największym rozczarowaniem okazał się podkład Catrice, to istny koszmarek !
Tak jak większość podkładów tej marki szybko zastyga na twarzy przez co ewentualne poprawki w makijażu są praktycznie niemożliwe.
Strasznie mnie irytuje fakt, że waży się tuż po nałożeniu.
Wchodzi w każde załamanie cery i perfekcyjnie uwidacznia to co chcemy ukryć.
Producent zapewnia, że kryje niedoskonałości, moim zdaniem przypisanie mu takiego efektu jest co najmniej zabawne ponieważ już dawno nie miałam podkładu, który cechowałby się aż taką obojętnością wobec niewielkich defektów mojej cery.
W żadnym wypadku nie jest to podkład o właściwościach kryjących, myślę, że świetnie sprawdzi się jedynie u szczęśliwych posiadaczek perfekcyjnych cer, które stosują podkład tylko i wyłącznie z jednego powodu, aby ujednolicić koloryt.
Tuż po aplikacji zaczynam odczuwać znienawidzony efekt ściągniętej skóry, a na mojej twarzy pojawia się mnóstwo suchych skórek, które potrafią zepsuć nawet najbardziej perfekcyjny makijaż.
O ile inne podkłady delikatnie uwidaczniają skórki w okolicach nosa, to ten idzie na całość i podkreśla je gdzie się da...

27 komentarzy:

  1. Podkład zdecydowanie nie dla mnie :(
    Cieni z AM nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ufff... dobrze, że się nie zdecydowałam na podkład Catrice :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, nie masz czego żałować. To koszmarek !

      Usuń
  3. Podkład Catrice kusił mnie podczas ostatniej wizyty w drogerii. Ostatecznie zdecydowałam, że kupię inny i widzę, że intuicja mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Mogłyby nie posiadać błyszczących drobinek, ale i tak je lubię :-)

      Usuń
  5. Mam podkład z cayrice ale w innej wersji i zupełnie inne opakowanie :) u mnie się sprawdził ale na ten będę uważać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żele z fa z chęcią bym przetestowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio bardzo polubiłam produkty tej marki, mam do niej sentyment...:-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. A mnie biała wersja trochę bardziej przypadła do gustu :-)

      Usuń
  8. zadnego z tych produktow nie znam,ale chetnie kupie te zele z fa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coconut water zapachowo mi sie bardzo podoba ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam żadnego żelu od Fa ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam wszystko co kokosowe, więc żele Fa mogłyby mi się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja rzadko kupuje drogeryjne podkłady, wolę azjatyckie BB na ebay sobie kupić, a cena praktycznie ta sama co średnia, drogeryjna półka, a skład o wiele lepszy i działanie gwarantowane :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Skusiłam się na żel o zapachu wody kokosowej, choć nie lubię kokosów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam podobne odczucia co do tego podkładu, strasznie wchodzi mi w pory, zastyga w kilka sekund po czym się roluje. Żele kokosowe FA również przypadły mi do gustu, pięknie pachną.

    OdpowiedzUsuń
  15. Boshe uwielbiam Fa, a ta wersja kokosowa chodzi za mną od dawna! -chcę to chcę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podkład z Catrice na pewno by się u mnie nie sprawdził - skoro podkreśla załamania, to mógłby powchodzić też w pory i wtedy moja skóra nie wyglądałaby zbyt zdrowo... Produkty Annabelle Minerals bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Być może skusze się na żele :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę uciekać przed tym podkładem!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę poznać te nwoe żele Fa :) Kokos to mój ulubiony zapach :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger