Ulubieńcy miesiąca - Kwiecień 2016



Secret Charm to iście wiosenny zapach ! 
Zachwyca lekkością i otula kwiatowymi akordami.
To piękny zapach, bije z niego radość, za którą odpowiadają kobiece nuty m.in. wiciokrzewu i jaśminu.
Finezyjnego akcentu dodają mu akordy rumiaka, całość jest dopełniona delikatnym zapachem aloesu.
Jest to zapach słodki, ale w żadnym wypadku nie mdły.  Słodycz jest starannie wyważona.
Jest to zapach kobiecy, a jednocześnie orzeźwiający i subtelny. 
To energetyczna i radosna kompozycja. 

W ciągu dnia chwilami gaśnie, by po chwili znowu o sobie przypomnieć. 
Jest to zapach idealny na co dzień. Nie jest to przytłaczająca i męcząca kompozycja zapachowa. Wręcz przeciwnie ! Zachwyca subtelnością, lekkością i łagodnością.



Pianka pHenomenal Vita Liberata nadaje skórze piękny, oliwkowy odcień. Wow ! Wow ! Wow !
Umożliwia stopniowanie opalenizny dzięki czemu mam kontrolę nad kolorytem mojej skóry, co mi się niesamowicie podoba.
Aplikację powtarzam co kilka dni, a mimo to stopień intensywności w dalszym ciągu jest dla mnie do zaakceptowania..
Opalenizna utrzymuje się na skórze do dwóch tygodni, po upływie czasu zaczyna równomiernie schodzić. Nie brudzi ubrań.
Zachwycającą efektywność zawdzięcza wysoko zaawansowanej technologii pHenO2.
Produkt został wzbogacony także o ekstrakty morskie i roślinne, które wykazują właściwości pielęgnujące.
Skóra sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej, jest gładka i miękka w dotyku.
Kolejną jego zaletą jest zapach, a w zasadzie jego brak, samoopalająca pianka marki Vita Liberata nie pozostawia na skórze zapachu charakterystycznego dla typowego samoopalacza, który definiuję jako spaleniznę... :-)
Ma formułę, przyjemnej i lekkiej pianki, która po chwili zmienia się w płyn o ciemno-brązowym zabarwieniu.
Bardzo szybko, wręcz błyskawicznie się wchłania.



Olejek modelujący sylwetkę i zwalczający cellulit SuperSlim marki Evree cechuje się redukcją skórki pomarańczowej.
Producent zapewnia, że " Preparat aktywizuje proces rozkładania, uwalniania i odblokowywania tkanki, aby nadać skórze wyjątkową miękkość i gładkość"
Zadaniem produktu jest wsparcie naturalnej zdolności regeneracji skóry i pomoc w walce z cellulitem.
Tłustawą formułę zawdzięcza olejkom aktywnym i ekstraktom algowych: Polyplant Seaweed Complex ™, olejek perilla, olejek grapefruitowy, olejek makadamia, olejek migdałowy, olejek winogronowy, pieprz cayenne / chili.
Tak zdumiewająca ilość olejków nadaje produktowi ciekawy i niepowtarzalny zapach, który nie każdemu może przypaść do gustu.
Bardzo trudno go dopasować do konkretnego zapachu, wyczuwam tu zarówno delikatny woń kwiatów, goryczkę grejpfruta i dość intensywny aromat ziół, który jest bardzo długo wyczuwalny na skórze.
Olejki zapewniają kosmetykowi odpowiedni poślizg dzięki czemu łatwo i bezproblemowo rozprowadza się na skórze.
Produkt sam w sobie mnie nie wyszczuplił, ale razem z ruchem i racjonalną dietą bardzo przybliżył do osiągnięcia wymarzonej sylwetki.
Czy istnieje kosmetyk, który jest w stanie zredukować tkanką tłuszczową bez wysiłku i wyrzeczeń ? Nie sądzę ! Nawet najdroższy produkt nie posiada aż takich zdolności... 
Jednak olejek posiada mnóstwo innych zalet, a mianowicie wspaniale wygładza i ujędrnia moją skórę i sprawia, że staje się elastyczna i sprężysta w dotyku.
Doskonale nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się miękka i dobrze nawilżona. Niweluje uczucie szorstkości.

14 komentarzy:

  1. Niczego nie miałam, ale kiedyś skuszę się na ten olejek Evree ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym piankę przetestowała, ciekawe czy by mi podpasowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesująco prezentuje się ten zapach- chętnie bym poczuła go na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawi mnie pianka brązująca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam olejek i jest fajny :-) Zapaszek bardzo mnie ciekawi :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam żadnego z twoich ulubieńców ale opis zapachu baaardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak słodki i w dodatku nie mdły, a w bonusie z nutą jaśminu to ten zapach mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się skupić na ulubieńcach, bo oczarowały mnie te wspaniałe sówki :D <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę przyznać, że nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olejki z Evree bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta pianka mnie strasznie kusi, ale mam dwa inne produkty samoopalające najpierw do zużycia ;/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger