TAG: 10 rzeczy, których się BOJĘ

1. Osób o typie osobowości: Choleryk
Nieustanne awantury, pretensje, zdolność do wyolbrzymiania drobnych problemów, krzyk, 
agresja, ciągłe niezadwolenie, uwewnętrznianie negatywnych emocji w najbliższym otoczeniu, zdolność to manipulowania innymi, często stronniczy egoista dla którego liczy się tylko własne JA - tak negatywne zdanie mam o cholerykach, których znam. 
I jedno wiem napewno przyjazni to nigdy z tego nie będzie ! 
Przebywanie w towarzystwie osoby o takim typie osobowości jest dla mnie bardzo ciężkim doświadczeniem. Natychmiast zaczynam odczuwać przygnębienie, nagle mój pozytywny świat rozpada się na milion kawałków, a ja czuję wielką złość i zmęczenie.
Taka osoba zazwyczaj dużo narzeka i przedstawia rzeczywistość w ciemnych barwach, co dla mnie jako dziewczyny patrzącej na świat przez różowe okulary jest bardzo męczące.
Nie po drodze nam razem, światopogląd mój i choleryka jest bardzo odległy...


2. Wąż
Boje się tego okropieństwa panicznie.
Już sam ich obraz wywołuje u mnie osłupienie i przerażenie.
Oglądając  National Geographic często się zastanawiam co by było gdybym urodziła się w miejscu,
gdzie czają się na każdym rogu.
Na samą myśl mam drgawki...!

3. Pająk
Co prawda w tym przypadku nie odczuwam aż takiego lęku jak na widok węża, ale mimo wszystko gdy widzę pająka w bliskiej odległości natychmiast wstaję i szukam innego, spokojniejszego miejsca, najlepiej będzie jak każdy, nawet najmniejszy pajączek nie będzie się do mnie zbliżał...
:-)

4.Zmiana
Najlepiej się czuję, gdy w moim życiu panuje stabilizacja.
Każda przeszkoda mająca na celu zakłócic ten stan jest wywołuje u mnie niepokój.
Nie lubię zmian, a wręcz się ich boję.

5. Gryzonie
Panicznie boję się mysz, a najbardziej zabawne w tym jest to, że przejawiam wielką sympatię do chomików, które są przecież jej bliskimi kuzynami.
W myszach przeraża mnie ich ogon, jakoś nie mogę znieść jego widoku, co negatywnie wpływa na cały wizerunek tego zwierzątka. 

6. Neonowe kolory
W tematyce ubrań nie eksperymentuje z kolorami.
Biel, beż, granat, czerń, szarość, delikatny róż i błękit - w mojej szafie panują konserwatywne zasady, które konsekwentnie realizuje podczas każdych zakupów :-)
Kolorów neonowych się boję uważam, są dowodem na to, że bardzo cienka jest granica między 'dobrym smakiem', a tandetą.

7. Kleszcze
Panicznie boję się kleszczy dlatego żadna siła mnie nie zmusi do spaceru po lesie. 
Moje cztery psy podzielają moje zdanie i podczas wypraw prowadzą mnie w bezpieczniejsze miejsca, które są pozbawione krzaczków, drzew i wysokich traw.
Niestety nie zawsze udaje mi się ich uniknąć, w ubiegłym roku bardzo często odwiedzałam weterynarza...


8. Choroba
Bardzo obawiam się o zdrowie swoje jak i osób z mojego otoczenia, nie wyobrażam sobie aby choroba zaprzepaściła beztroską radość, rodzinne szczęście i pozytywne emocje, które towarzyszą mi każdego dnia.
Czasami, gdy wypatrze jakiś niepokojący syndrom natychmiast przeszukuje sieć aby upewnić się w przekonaniu, że drobna krostka czy znamie, które tak znienacka pojawiło się na mojej skórze nie jest objawem czegoś złego...

9. Przemijanie
To co przemija już nie powróci.
Ulotność życia sprawia, że odczuwam poczucie słabości i lękku. Na szczęście jest to chwilowe.
Po szybkiej analizie życia, uświadamiam sobie ile jeszcze pięknych chwil mnie czeka, jak wiele mam do zobaczenia, ilu wspaniałych ludzi do poznania...
I nagle zaczynam zdawać sobie sprawę, że nie warto cofać się wstecz i żyć wspomieniamiami. 
I tu przychodzi mi do głowy cytat, który utkwił jakiś czas temu w mojej pamięci: "Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?"


10. Wysokość
Paradoks - przez większą cześć życia mieszkałam w bloku na ostatnim piętrze... :-)
Myślę, że to jednak kwestia podejścia i przyzwyczajenia, chcąc nie chcąc musiałam przywyknąć do faktu, że gdy wyjrzę przez okno zobaczę ludzi wielkości mróweczek i samochody, które z góry przypominają zabawki dla chłopców.
Jednak gdy znajduje się w nowym miejscu, które jest położone na wysokościach mój lęk natychmiast wraca i przypomina o sobie ze zdwojoną siłą.
Odczuwam wówczas wewnętrzną blokadę przed spojrzeniem w dół.

15 komentarzy:

  1. Strach przed chorobą towarzyszy mi w ciągu mojego życia... Bez zdrowia nic nie jest już takie same.
    Kleszcze to ostatnio ogromna plaga..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ! Zdrowie jest najważniejsze, bez niego nie ma szczęścia...

      Usuń
  2. Wiele z twoich lęków można przypisać mojej osobie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niektórymi lękami można walczyć, inne są zbyt duże aby wyjść z tej walki zwycięsko...

      Usuń
  3. oj tez boję się węzy, pająków, kleszczy i tego typu dziadostwa;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brrr świat byłby piękniejszy bez takich okropieństw... :-)

      Usuń
  4. Pająków nie cierpię, ale za to węże są taaaakie milutkie :D Są bardzo przyjemne w dotyku, sama kiedyś chciałam mieć węża jako zwierzątko domowe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem realne są rzeczy, których się boisz. Też nie cierpię choleryków - spotkałam takich wielu na swojej drodze. Jestem pozytywną osobą, ale też wybuchową i bezpośrednią. Kłócę się zawzięcie z cholerykami i egoistami. Stanowcze NIE dla takich osobowości! Moja szafa jest peeeełna kolorów, ale w pracy niestety królują kolory, które wymieniłaś jako swoje podstawowe i żadnych innych :) Każdy mas swój gust i faktycznie, z kolorami można przesadzić. Lepiej trzymać się swoich standardów niż wyjść na miasto jak choinka ;)
    Fajnie, że podjęłaś temat przemijania. Uważam, że nie warto patrzeć za siebie, ale czasem dobrze powspominać, jednak nie kosztem chwili bieżącej.

    Pozdrawiam, PGrudzień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdybym zaczęła wymieniać, myślę że moja lista jest znacznie dłuższa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również nie przepadam za pająkami. Kiedyś miałam przed nimi ogromne obiekcje, ale odkąd urodziła się moja siostra musiałabym być tą odważniejszą i stawiać im czoło :D
    Ja może nie tyle boję się przemijania, ale po prostu mnie ono martwi i smuci. Szkoda, że tracimy często coś cennego bądź chwil, które są dla nas miłe i ważne. Na szczęście jedno mija, ale przychodzi inne - oby równie piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie przepadam za przebywaniem na wysokości.

    OdpowiedzUsuń
  9. Większość obaw, które masz w sobie niestety tez towarzyszą mi... Na samą myśl o pająkach, wężach czy wysokości przechodza mi ciarki i drętwieję. Jakoś trzeba z tym walczyć, oby jak najmniej takich 'strasznych' momentów!:)
    xyzqui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja boje sie tylko wysokosci i chorob :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Kleszcze i pająki to również moja fobia! Dodałabym do swojej listy jeszcze szczury, uh... na samą myśl czuje się nieswojo!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger