NOWOŚĆ. Liferia, gdzie nie ma granic piękna i doskonałości...

Dewizą beauty boxów jest wzbudzenie zachwytu i radości u odbiorców.
Osobiście bardzo podoba mi się ich założenie i wcale się nie dziwię, że cieszą się w Polsce tak dużą popularnością.
Dzięki nim odkryłam mnóstwo kosmetycznych perełek, które a stałe rozgościły się w mojej codziennej pielęgnacji, poznałam też kilka kolorowych skarbów.
Wkrótce na polskim rynku zadebiutuje absolutna NOWOŚĆ, Liferia postanowiła pokazać nam swój świat.


Za każdym razem gdy otwieram pudełko wypełnione kosmetykami towarzyszy mi duże podekscytowanie.
Jednak niestety czasami się zdarza, że pozytywne emocje zamieniają się w rozczarowanie, a wynika to z faktu, że czasami beauty boxy skrywają 'tradycyjne' produkty drogeryjne, które już zdążyłam poznać.
Idea Lifetii całkowicie odbiega od tych standardów, w różowym pudełku znajdują się kosmetyki, których nie kupimy w Polsce, każdy z nich pochodzi z innego zakątka świata.
Lubię poznawać kosmetyki o znikomej dostępności w naszym kraju, uwielbiam odkrywać też nowe marki więc podczas otwierania pudełka towarzyszyła mi wielka radość i ciekawość.



Tonik do twarzy NS Cosmetics, Ukraina
Uniwersalny produkt tonizujący, który oczyszcza, nawilża, odświeża i uspokaja skórę, łagodzi podrażnienia, stany zapalne i łuszczenie się.
Zawiera hydrolat lawendy, hydrolat piwonii, ekstrakt z lawendy, uczepu i melisy.
O zastosowaniu skóra wygląda zdrowo i świeżo.

Kosmetyk ma delikatny, ziołowy zapach, który przez krótką chwilę utrzymuje się na skórze.
Świetnie spełnia powierzone mu zadanie, odświeża i tonizuje skórę. Wykazuje właściwości kojące.
Po zastosowaniu sprawia wrażenie doskonale nawilżonej, staje się elastyczna w dotyku.
Nie podrażnił i nie uczulił mojej skóry.



Tusz do rzęs VG Professional, Hiszpania

Produkt zwiększa objętość i długość rzęs.
Jego szczoteczka świetnie rozdziela rzęsy, rozczesuje je i wyciąga każdą oddzielnie, pogrubiając.
Wodoodporna struktura zapewnia stabilność przy dużej wilgotności.
Tusz jest hipoalergiczny, idealny dla noszących soczewki i okulary.


Szczoteczka idealnie dociera do każdej rzęski i delikatnie ją podkreśla.
Nie usztywnia włosków, sprawia, że są miękkie i elastyczne. 
Nie tworzy na rzęsach grudek i ich nie obciąża.
Nie powoduje wypadania rzęs.  
Jednokrotne tuszowanie tworzy bardzo naturalny makijaż, natomiast kilka warstw potrafi wyczarować wyraziste spojrzenie.



Cienie Mono Eye Shadow Flormar, Turcja
Posiada lekką konsystencję, która umożliwia łatwą aplikację. Gładko się rozprowadza i dobrze przylega do skóry. Formuła długo utrzymuje się na powiekach i zapobiega powstawaniu zgrubień. 


Cieni o tak jaśniutkiej i neutralnej tonacji nigdy za wiele !
W najcieplejszych miesiącach roku bardzo często stawiam na minimalizm w makijażu. Z pomocą cieni o beżowym odcieniu bardzo łatwo stworzyć makijaż w stylu 'no makeup'
Zauważyłam, że cień marki Flormar nie obsypuje się i dzięki czemu jego aplikacja jest szybka i łatwa.
Cechuje go świetna pigmentacja.


Szminka do ust GLOSSIP, Włochy
Trwała szminka sprawia, że usta stają się miękkie i atrakcyjne przez długi czas.
Aktywne składniki wygładzają usta i optycznie je powiększają.

To nie jest mój odcień. Dodatkowo posiada mnóstwo połyskujących, malutkich drobinek, których nie toleruje w makijażu.
Jednak gdyby nie odcień to pewnie miałabym kolejną ulubienice.
Wygląda jak błyszczyk, ale błyszczykiem nie jest, formuła produktu balansuje pomiędzy szminką, a trwałym tintem.
Może się pochwalić wręcz niesamowitą pigmentacją, jedna aplikacja wystarczy aby usta naprały mocnego koloru.
Nie wypływa poza kontur ust, nie klei się i nie obciąża ust.
Pięknie prezentuje się na ustach, tworząc lśniący efekt tafli.
Optycznie uwydatnia usta i bardzo ładnie je podkreśla.


Krem do twarzy i ciała Care & Beauty Line, Izrael
Krem delikatnie pielęgnuje skórę twarzy oraz ciała. 
Aktywnie nawilża, łagodzi i uspokaja. 
Zapobiega przedwczesnemu starzeniu się.
Stymuluje regenerację skóry.

Krem ma bardzo ładny zapach.
Opis producenta bardzo mnie zaciekawił więc nie zwlekałam zbyt długo z poznaniem produktu.
Niestety, trochę się rozczarowałam. Moja skóra domaga się dość solidnej dawki nawilżenia, krem Care & Beauty Line niestety jej tego nie zapewnia. 
Jego właściwości nawilżające są dla mnie praktycznie nie zauważalne.



PRÓBKA
UN Professional Hibiscus Mask - Maska do włosów zniszczonych





Nie znałam większości marek, których produkty znalazły się w pudełku Liferia, słyszałam tylko o cieniach marki Flormar, ale nie miałam okazji ich używać.

Wiele radości sprawia mi poznanie pięciu nowych marek i ich przetestowanie, maja ciekawość wobec tych kosmetyków rośnie gdy widzę, że każdy z nich pochodzi z innego kraju: Ukraina, Hiszpania, Turcja, Włochy, Izrael - nie ma szans, że znajdźmy je w drogerii. I to mi się właśnie bardzo podoba ! Tak powinny wyglądać wszystkie BeautyBoxy, niestety nie zawsze tak jest, często ich zawartość jest typowo drogeryjna, nie ma w nich nic nowego, nieodkrytego...
Bardzo polubiłam tonik do twarzy NS Cosmetics oraz cień do powiek marki Flormar, z całej gromadki to właśnie te produkty są moimi faworytami i fajnie byłoby gdyby ich pojemność byłaby trochę większa, pełnowymiarowa...:-)
Pudełko Liferia polecam dziewczynom lubiącym poznawać nowe produkty, które swoją dostępnością wykraczają po za granicę naszego kraju.
Zawsze ciekawiły kosmetyki, które są u nas niedostępne, za każdym razem gdy jestem w dalekiej podróży przywożę mnóstwo nowych produktów o istnieniu, których nigdy nie słyszałam. 
Ich testowanie sprawia mi wiele radości.
O beauty boxie marki liferia.pl z całą pewnością niebawem zrobi się głośno, jego cena nie będzie odbiegać od normy i będzie opiewać się w granicach 50 zł.
Sprzedaż póki co jeszcze nie ruszyła, ale jeśli Liferia wzbudziła Waszą ciekawość to już teraz możecie zostawić adres mailowy na stronie, a jako pierwsze zostaniecie poinformowane gdy pojawi się pierwsze pudełko. 

13 komentarzy:

  1. Moją ciekawość na pewno wzbudzili :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo oryginalny odcień błyszczyk , nie jestem pewna czy mnie też by pasował. Podoba mi się że box jest taki różnorodny

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się idea boxa - kosmetyki z różnych krajów :) Ciekawe czy box się u nas przyjmie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe pudełko, tylko gdzie później te produkty można kupić? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jakie fajne pudełko. Ciekawe te kosmetyki żadnego nie znam, więc to duży plus, że można wypróbować coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, lubię ciekawe boxy :) Na Glossy i Shine nie ma już co liczyć, strasznie rozczarowują... Moim ostatnim faworytem jest Pretty Box ;) Ten też zapowiada się interesująco - będę ich obserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna zawartość, niestety nie znam Twoich nowości:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam pudełko Liferia chyba ze dwa lata temu, też pisałam o nim na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boxów jak grzybów po deszczu teraz, ale przyznam, że ten jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super cień, bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No przyznam, że to ciekawy pomysł na pudełko kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger