Mineralne cienie do powiek Annabelle Minerals

Nie czuje się zbyt pewnie z mocnymi barwami i przykuwającym uwagę makijażem dlatego też kolorystyka moich cieni do powiek opiewa się głównie w odcieniach brązu i beżu. 
Są to kolory dość neutralne i stonowane,  pasują do wszystkich typów urody i umożliwiają wykonanie perfekcyjnego makijażu w błyskawicznym czasie.
Cienie do powiek, które posiadam w dużej mierze opiewają się w takiej kolorystyce, różni je tylko poziom intensywności koloru i efektywność.
Dziś zapraszam Was na recenzję mineralnych cieni do powiek marki Annabelle Minerals, to moje pierwsze mineralne cienie...

Marka oferuje mnóstwo świetnych produktów do makijażu, a ja odkryłam wśród nich kilka kosmetycznych perełek np róż do policzków w odcieniu Nude i Romantic oraz mineralny podkład kryjący. 
W stosunku do cieni do powiek miałam mieszane odczucia, a wszystkiemu winne są  drobinki, które dostrzegłam w opakowaniu każdego z czterech cieni, które posiadam.
Jak ognia unikam takich 'dekoracji' w makijażu więc trochę czasu upłynęło aż postanowiłam nieco przychylniej spojrzeć w ich stronę i dać im szansę.
I była to bardzo dobra decyzja, ponieważ drobinki, które widziałam w opakowaniu są tak drobno zmielone, że są kompletnie nie zauważalne na powiece.

Aplikowane na sucho nadają oczom delikatny połysk, z kolei nakładane na mokro gwarantują olśniewający, wyjątkowo błyszczący efekt.
Cechą charakterystyczną cieni Annabelle Minerals jest mocna pigmentacja.
Mają lekką formułę, pyłek doskonale współpracuje z pędzlem do makijażu, nie robi plam i wbrew pozorom się nie obsypuje dzięki czemu jego aplikacja jest łatwa i przyjemna.
Cienie bardzo dobrze się blendują.
Są trwałe -   na powiekach utrzymują się sześć godzin, po upływie czasu kolor zaczyna tracić na intensywności przez co makijaż wymaga dodatkowych poprawek.
Zmywają się bez problemu. Nie po­draż­nia­ją oczu.
Można nimi zrobić ładny makijaż dosłownie w 3 minuty !
Posiadają estetyczne opakowanie z odkręcanym sitkiem, które dozuje niewielką ilość pigmentu i zabezpiecza produkt przed wysypaniem.
Aplikację rozpoczynam od wysypania niewielkiej ilości produktu na wieczko słoiczka.
Mineralne cienie nakładam pędzelkiem Mineral Eye Shadow Brush marki IsaDora oraz Hakuro H67 - to moi niezbędni pomocnicy do aplikacji cieni mineralnych. 



Marka Annabelle Minerals oferuje aż 16 odcieni cieni do powiek, posiadam cztery z nich:
Vanilla - jaśniutki, beżowy odcień z delikatnie połyskującym akcentem, nałożony na mokro przybiera nieco bardziej zdecydowany, beżowy kolor.
Blueberry - ciemny, mroczny, balansujący na granicy grafitu i czarni, którą przekornie przełamuje odrobina niebieskiego pigmentu.
Cappuccino - mój ulubieniec ! Niby brąz, a jednak nie taki zwyczajny. W tym odcieniu został ukryty duży potencjał, który uzewnętrznia gdy jest już nałożony na powieki. Staje się wówczas inny, nieco fioletowy, a mimo to w dalszym ciągu zachwyca brązowymi tonami.
Uwielbiam takie nieokreślone kolorki !
Chocolate - oto kolejny brąz, jest dość ciemny, w tym odcieniu dopatrzyłam się najwięcej drobinek.

Używacie cieni mineralnych ? Macie swoich ulubieńców ? Chętnie ich poznam... :-)

21 komentarzy:

  1. <ają bardzo fajne pudełeczka :) Bardzo lubię kosmetyki mineralne, ciekawe czy te cienie też są tak dobre jak np. L'oreale :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używam cienie mineralnych, ale te wyglądają niezwykle ciekawie. Też bym kupiła takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dwa cienie tej marki ale jeszcze ich nie używałam. Na pierwszy raz muszę zagospodarować trochę czasu żeby je poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cienie mineralne są genialne ze względu na trójwymiarowość koloru :) ja mam akurat te z Lily Lolo ale widze , że inne marki sa podobne

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie używałam cieni mineralnych choć jeden mam właśnie od Anabelle Minerals ale brzydki zielony odcień w ogóle nie wpasowujący się w moją urodę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaśniejsze odcienie przypadły mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne są, ale strasznie duże pojemności :) Ja na pewno się na nie skuszę, ale na próbki, których ilość mi wystarczy na bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Vanilla wielbię, używam w każdym makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam jeden cień, jeszcze go nie stosowałam :)
    Jestem ciekawa jak u mnie się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na swatchach wersja "Chocolate" przypomina mi nieco kolor oliwkowy xD Najbardziej spodobał mi się "Cappuccino" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam chyba ani jednego cienia mineralnego,ale te wyglądają naprawdę fajnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne kolorki :) Ja jakoś cienie wolę w formie prasowanej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor Cappuccino jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam odcień Candy i uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  15. lubię AM i tez mam kilka cieni, które chętnie używam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger