Ulubieńcy miesiąca - Marzec 2016

Dziś zapraszam Was na podsumowanie minionego miesiąca.
W marcu poznałam kosmetyczne skarby, które są obecnie bardzo ważnym elementem mojej  pielęgnacji ciała jak i włosów.
Odkryłam też zjawiskowo piękny odcień lakieru do paznokci, który zachwycił mnie nieokreślonym i wielobarwnym kolorem.

  
Hit wiosny !!! Krem do ciała Body Perfection CC marki Bielenda doskonale spełnia kryteria balsamu idealnego - świetnie nawilża, skóra już po pierwszym użyciu staje się elastyczna i miękka. 
Niweluje uczucie szorstkości i koi skórę.
Od momentu gdy zaczęłam używać tego kosmetyku zapomniałam już jak bardzo nieprzyjemny jest dyskomfort szorstkiej i ściągniętej skóry, a takie 'atrakcje' są u mnie typowe zimą.
Ma zbawienne działanie na skórę, zapewnia jej piękny wygląd, przywraca naturalną elastyczność i gładkość. 
Już po pierwszym zastosowaniu jest efektywnie ujędrniona i przyjemna w dotyku.
Maskuje defekty skóry, pod względem skuteczności można go porównać do popularnych rajstop w sprayu, zapewnia natychmiastowy efekt kryjący bez smug. Maskuje siniaki, skazy i blizny.
Jest idealny do stosowania przez cały rok. 
Udowodnił mi, że potrafi zakamuflować każdą niedoskonałość więc spodziewam się, że i ukrycie zaczerwienień o których wspomina producent w opisie nie będzie stanowił dla niego problemu.
Więc nie zaskoczył mnie pod tym względem jakoś szczególnie.
Neutralizuje zaczerwienienia !
Nadaje skórze piękny, delikatnie 'opalony' odcień i sprawia, że prezentuje się zdrowo i świeżo. 



Gdy pierwszy raz umyłam włosy szamponem marki Biotebal zauważyłam, że moje niesforne włosy stały się niesamowicie miękkie i błyszczące.
To dla mnie bardzo duża zmiana ponieważ jego poprzednik nie wykazywał tak pozytywnego działania...
Po kilku użyciach zauważyłam, ze znacznie lepiej się układają są miękkie w dotyku i świetnie się rozczesują.
Po spłukaniu szamponu nie mam poplątanych włosów co nie zdarza mi się ostatnio zbyt często...
Są dokładnie oczyszczone i odświeżone. 
Zauważyłam, że ma bardzo pozytywny wpływ na końcówki włosów, w sposób doskonały je dyscyplinuje. 
Już po pierwszym użyciu szamponu są pięknie wygładzone i nie rozdwajają się.
W szamponie jednak najbardziej doszukiwałam się właściwości zapobiegających wypadaniu włosów i pozytywnie wpływających na ich porost.
W tym przypadku musiałam uzbroić się w cierpliwość, aby dostrzec efektywność szamponu należy stosować go regularnie.
Pierwsze efekty zauważyłam po trzech tygodniach sumiennego użytkowania, moje włosy zaczęły wypadać w znacznie mniejszej ilości.
 Aby wzmocnić działanie szamponu zaczęłam stosować także odżywkę zapobiegającą wypadaniu włosów. Przeznaczona jest do pielęgnacji włosów osłabionych i wypadających.
Wspaniale je odżywia i nadaje im piękny połysk i elastyczność. Niweluje matowość.
Świetnie wygładza włosy, zauważyłam, że ma bardzo dobry wpływ na moje pasma - zapobiega ich puszeniu.




Lakier Beautifully Bizarre marki ORLY zaskoczył mnie mocną pigmentacją, to pierwszy lakier pochodny bieli, który już po pierwszej aplikacji pokrył paznokcie intensywnie nasyconą barwą.
Nie ma konieczności nakładania na paznokcie drugiej warstwy, ale ja zawsze decyduję się na powtórną aplikację.
Pozostawia na paznokciach przepiękny połysk, który dodaje kolorowi urokliwego akcentu.
Nie tworzy smug, przylega do płytki paznokciowej i nie odpryskuje po kilku godzinach.
Posiada idealną nie za gęstą i nie za rzadką konsystencję, która nie sprawia problemów podczas aplikacji. Nie zalewa skórek.
Kolor utrzymał się u mnie w stanie nienaruszonym przez..tydzień. Trwałość jest bez wątpienia jego ogromną zaletą.

19 komentarzy:

  1. Bardzo ładny kolorek tego lakieru :) taki subtelny i delikatny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten CC Bielendy bardzo lubię i zawsze jak tylko robi się cieplej sięgam po niego :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampon, który nie plącze. To coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lakier do paznokci ma kolor idealny dla mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie, Juliet Monroe KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale ciekawi mnie duet do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam taki CC do ciała, ale bodajże z Venus ;) Wiosną ocenię, czy jest ok :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Produkty do włosów Biotebal na pewno u mnie zagoszczą :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedys lakier tej firmy i byłam bardzo zadowolona

    POZDRAWIAM:)
    SZALONE-TRYBUTKI

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kolor lakieru, niestety moje paznokcie są tak miękkie, że jedną opcją jest hybryda. Ale uwielbiam takie jasne odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze lakierów Orly. Ale podpatrując na blogach widzę, że mają fajną jakość i kolory, więc kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm miałam krem CC Bielendy do twarzy i w ogóle się u mnie nie sprawdził, żadnego działania. Z czystej ciekawości sprawdzę, czy krem do ciała coś u mnie zdziała :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Krem z Bielendy bardzo mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie wypróbowałabym ten krem z Bielendy ale trochę boję się, że u mnie będzie zostawiał smugi. Już dużo razy przejechałam się na samoopalaczach, ale to trochę inny produkt więc może się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po pierwszy produkt koniecznie muszę sięgnąć,bo mam zaczerwienione ramiona, cały czas, być może pomoże mi zakryć ten problem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Póki co mam tabletki biotebal, o których pisałam tutaj i jestem z nich bardzo zadowolona, nie zamieniam je na nic innego! Szamponu i odżywki z tej firmy spróbowałabym, z ogromną chęcią, gdzie je dostałaś?
    By Pure and Simple

    OdpowiedzUsuń
  16. Krem do ciała wydaje się być super, muszę go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger