(Nie polecam) Eveline Color Edition - Pomadka do ust

20 kwietnia w Rossmannie znów ruszy popularna promocja, która pomniejsza ceny kosmetyków do makijażu aż o 49 %.
Dziś chciałbym zaprezentować kosmetyk, który kupiłam w promocyjnej cenie kilka miesięcy temu. 
I był to był to bardzo spontaniczny zakup. Po prostu bardzo spodobał mi się odcień pomadki Color Edition. 
A, że jej cena po promocji nie przekraczała nawet 10 zł postanowiłam zaryzykować i kupiłam swoją pierwszą pomadkę marki Eveline.
Pomadka szybko uświadomiła mnie w przekonaniu, że spontaniczne zakupy nie są najlepszym pomysłem.






Posiadam pomadkę w odcieniu nr 700 Beige Cream. Trudno ją przepisać do jednej określonej barwy i to mi się w nim szalenie podoba.
W opakowaniu prezentuje się bardzo subtelnie, wręcz nudzikowo jednak na ustach jej barwa staje się bardziej brzoskwiniowa. 
Pozostawia piękny, subtelny i naturalny połysk.
Jej cechą charakterystyczną jest lekkość - jest kompletnie nie wyczuwalna na ustach.
Pomadka ma dość miękką, masełkową formułę, która łatwo i bezproblemowo sunie po ustach nadając im piękny kolor.
Producent zapewnia, że jest to pomadka, która nawilża i odżywia usta. Sekret jej skuteczności ma tkwić w jej formule, zawiera witaminę E i masło aloesowe.
Niestety ja tej dobroci nie doświadczyłam.
Pomadka wysusza i podkreśla wszelkie suche skórki.
Kolor będzie ładnie prezentował się tylko i wyłącznie na ustach utrzymanych w dobrej kondycji.
Moje takie nie są ! Wiosną przy zmiennej pogodzie lubią wysychać i mają tendencję do pękania.
Za każdym razem gdy decyduje się na pomalowanie ust pomadką Color Edition muszę wcześniej nałożyć bazę w postaci nawilżającego balsamu do ust, to trochę ratuje sytuację.
Jednak pomadka o właściwościach nawilżających nie powinna dodatkowo korzystać z pomocy produktów pielęgnacyjnych o takim działaniu...





Niestety zawiodła mnie także jej trwałość. Kolor bardzo szybko traci na intensywności.
A gdy zdecyduje się na małą przekąskę lub wypije szklankę wody pomadka całkowicie znika z ust.
Na moich ustach jej kolor utrzymuje się zazwyczaj godzinę, maksymalnie dwie...
Wymaga wielokrotnej aplikacji w ciągu dnia, a to niestety nie wpływa pozytywnie na jej wydajność.
Zamknięta jest w prostym, minimalistycznym i eleganckim opakowaniu. 
Posiada solidne zamknięcie na klik, które bardzo dobrze zabezpiecza opakowanie przed samoczynnym otwarciem.
Na uwagę zasługuje fakt, że pomadka Color Edition dostępna jest w AŻ 12 wariantach kolorystycznych.




25 komentarzy:

  1. ja nie miałam od nich żadnej szminki i wiem, że mieć nie będę. kolorek faktycznie ładny ( choć nie dla mnie ) ale co z tego :)

    p.s z boku zdjęć tekt Ci się wrarł ( chyba, że tak miamo być ) :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie nudziki, ale kiepska trwałość i zdolność do wysuszania ust całkowicie wyklucza pomadkę Eveline...a szkoda.

      Tekst mi ostatnio ciągle wędruje tam gdzie nie powinien, wkrada mi się jakiś błąd. Mam nadzieję, że już jest okej...? :-)

      Usuń
  2. Dlatego nie lubię produktów Eveline :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej też nie polubię, chociaż lakiery do paznokci to mają całkiem, całkiem...:-)

      Usuń
  3. Trwałość pozostawia wiele do życzenia... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja myślałam, że to korektor ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. JA mam dwa kolory i mi odpowiadają. Przed pomalowaniem ust każdą szminką nakładam pomadkę ochronną, bo mi wszystkie wysuszają, a z trwałością nie mam problemu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja o tych pomadkach czytałam dużo dobrego ;) a co do trwałości za taką cenę to nie ma co narzekać ale skoro jeszcze wysusza to feee

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam, szkoda, że efekt trwałości słaby

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki ładny naturalny kolorek :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor piękny, jak najbardziej w moim guście, ale skoro wysusza to ja podziękuję :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie na Tobie wygląda, szkoda, że jakość rozczarowuje. Na promocje nie wiem, czy się skuszę, zawsze odrzuca mnie wszechobecny w tych dniach w drogeriach bałagan, pootwierane kosmetyki, itp.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że taka słabiutka, bo kolor wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No szkoda, że tak nie trwała bo kolor ma ciekawy. Ja sama mogę polecić pomadkę od Butterfly w odcieniu pudrowego różu. Spokojnie można sobie coś przekąsić i nie martwić się o trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam kolor najciemniejszy z czerwieni, przyznam że na ustach jest dużo jaśniejsza niż sama pomadka, a szkoda bo zależało mi na mocnym bordowym kolorze ;) Nie mam problemu z suchymi skórkami, ze względu na codzienną pielęgnacje ust balsamami nawilżającymi (np. vaseline) i pomadka prezentuje sie bardzo dobrze, tylko szkoda że tak krótko ;) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Heh po raz kolejny dowiadujemy się, że niestety taniość rzadko idzie w parze z jakością... Ale zdjęcia prześliczne <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger