Orly Melrose Spring Collection - Trendy & Window Shoping


Przeglądając się bliżej wiosennym kolekcjom kosmetyków odnoszę wrażenie, że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć.
Jest dużo różu i pasteli - to takie typowe o tej porze roku...
Kolekcja marki Orly Melrose Spring Collection na szczęście burzy ten schemat i mam wrażenie, że trochę idzie pod prąd przyjętym standardom.
Owszem, w kolekcji znajdują się barwy pastelowe, ale każdy z nich skrywa zachwycający potencjał, który uwewnętrznia na pazurkach.
Pisząc o lakierze o wdzięcznej nawie 'Beautifully Bizzare' (recenzja TUTAJ) byłam zachwycona jego nieokreśloną barwą, ten lakier tworzy na pazurkach popularny efekt syrenki i mieni się w wielu kolorach.
A w buteleczce wygląda tak niewinnie, niczym klasyczna biel...


Kolorek Window Shoping bardzo mnie zaskoczył. Sugerując się odcieniem, który prezentuje producent spodziewałam się nieco przygaszonego kolorku, który trudno przepisać do konkretnej barwy.
Początkowo sądziłam, że to połączenie dwóch kolorów: malinowego różu i bordo.
W rzeczywistości to neon, który nałożony na paznokcie uzewnętrznia się w jeszcze bardziej nasycony sposób.
To kolor bardzo nieokreślony, w zależności od stopnia intensywności oświetlenia przybiera różnych barw: raz widzę intensywny róż, innym razem czerwień z kropelką pomarańczowego pigmentu.
Ma aż tak intensywną barwę, że nie ma potrzeby nakładać dwóch warstw, jedna w zupełności wystarczy aby ukazać głębię koloru. 
Producent zapewnia jednak aby nałożyć dwie, tak też zrobiłam. 
Nie tworzy smug oraz prześwitów, kolor utrzymuje się do pięciu dni, po upływie czasu zaczyna delikatnie ścierać się na końcówkach, ale w dalszym ciągu nie odpryskuje.
Bardzo szybko schnie. I za to wielki plus !
Ma dość cienki pędzelek, który umożliwia szybką i prezentacyjną aplikację.
Pozostawia piękny połysk.



Odcień 'Trendy' to już inna historia. Tych kolorków nie można porównać zarówno pod względem koloru jak i efektywności.
Jest to bardzo ciekawy kolorek, który doskonale charakteryzuje połączenie pastelowego różu, mlecznej bieli i brzoskwiniowej barwy.
Kolorki wspólnie tworzą zachwycającą i oryginalną barwę obok, której trudno przejść obojętnie.
Zachwyca subtelnością, ale tak jak i jej poprzednicy ma ukryty potencjał. 
Lakier nałożony na pazurki przybiera znacznie bardziej intensywną, a mimo to w dalszym ciągu delikatną barwę.
Przyglądając się jego odcieniowi w buteleczce byłam przekonana, że jest to odciń z opalizującym akcentem.
Nic bardziej mylnego ! W buteleczce zostało ukrytych mnóstwo połyskujących drobinek jak i innych dodatków o nieregularnych kształcie. Jest to lakier strukturalny.
Ma dość gęstą, najgęściejszą z całej trójeczki formułę dlatego wymaga szczególnej uwagi podczas aplikacji.
Schnie bardzo szybko i pozostawia na paznokciach zachwycający połysk.
Ku mojemu zdziwieniu, zachwyca trwałością. Przywykłam do faktu, że nie jest to mocna strona lakierów strukturalnych, a jednak zdarzają się wyjątki.
Lakier tak jak jego poprzednik utrzymał się na moich paznokciach prawie tydzień, co zasługuje na oklaski.
Dostępność: http://www.orlybeauty.pl


22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Odcień Trendy i Beautifully Bizzare to moi ulubieńcy :-)

      Usuń
  2. Mnie się oczywiście podoba Trendy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie mi się podobają, piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolorki, szczególnie ten brzoskwiniowy mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem cała kolekcja jest bardzo udana i ciężko byłoby mi wybrać tylko jeden odcień. Fajnie, że odeszli od oklepanych pasteli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to mi się właśnie bardzo podoba, kolory z tej kolekcji są inne, nieokreślone...Każdy z nich na swój sposób wyjątkowy...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wiosenna kolekcja Orly jest po prostu...świetna :D

      Usuń
  7. Jak dla mnie wszystkie kolorki śliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie podobają się kolory lakierów, które wchodzącą w skład wiosennej kolekcji :-)

      Usuń
  8. Trwałość faktycznie bardzo zadowalająca :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger