Cremobaza 10 % - Krem półtłusty z mocznikiem

Sucha skóra jest zdecydowanie bardziej narażona na podrażnienia, nieustannie wymaga intensywnego nawilżenia i ukojenia.
Dlatego od produktów do pielęgnacji wymagam dużo, bardzo wiele...!
Ich działanie ma ogromny wpływ na kondycję skóry dlatego w każdym z nich doszukuje się cennych składników aktywnych i zachwycających właściwości pielęgnacyjnych.
Mając takie produkty w zasięgu ręki mam pewność, że moja cera jest dopieszczona w sposób doskonały.
W najzimniejszych miesiącach roku wymaga szczególnej troski: złuszczenia, nawilżenia i regeneracji.
Kilka tygodni temu do produktów pielęgnacyjnych, których używam na co dzień dołączył krem półtłusty z mocznikiem nazwany przez producenta Cremobazą.

Nazwa kremu kojarzy mi się z produktem, który pozostawia na skórze warstewkę ochronną, która chroni ją przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.
I właśnie takiego działania oczekiwałam od produktu marki Farmapol, nawet producent zapewnia, że:
- delikatnie natłuszcza skórę 
- pozostawiają na niej film ochronny,
- poprawia nawilżenie skóry,
- nadaje skórze miękkość,
- wygładza skórę i zmniejsza jej szorstkość,
- łagodzi podrażnienia,
- chroni skórę przed szkodliwym wpływem
- czynników zewnętrznych,
- poprawia ogólny wygląd skóry
Krem z mocznikiem cechuje się zdolnością do zatrzymywania wody z głębokich warstw skóry.
Jest przeznaczony dla osób zmagających się w nadmiernym wysuszeniem skóry i zrogowaciałą skórą łokci oraz stóp.
Z racji, że jestem posiadaczką suchej skóry, która każdego dnia domaga się solidnej dawki nawilżenia byłam wręcz przekonana, że sprosta jej wymaganiom. Niestety, nie do końca tak się stało...
Stosowałam go zarówno na skórę twarzy jak i partie ciała wymagające szczególnej pielęgnacji.
Jest to krem półtłusty więc solidnie nawilża skórę i pozostawia na niej warstewkę, która dość długo się wchłania. 
Jego treściwa formuła całkowicie wykluczyła jego użytkowanie w dziennej pielęgnacji. Zaczęłam więc stosować go jako krem na noc.
Pierwsze wrażenie: WOW ! Po przebudzeniu moja skóra była miękka, gładka, wspaniale nawilżona.
Nareszcie odkryłam krem idealny - pomyślałam.

Niestety szybko się okazało, że do ideału mu daleko...
Jego największą wadą jest parafina w składzie, która lubi zapychać pory i przyczynia się do powstawania zaskórników.
Takie właśnie efekty zaczęły pojawiać się krótko po rozpoczęciu przygody z cremobazą.
To spowodowało, że przestałam używać tego produktu i zaczęłam doszukiwać się jego innych zastosowań.
Krem fantastycznie odnajduje się na wielu innych płaszczyznach, wspaniale zmiękcza zrogowaciałą skórę łokci i kolan, ma też zbawienne działanie na dłonie i stopy. 
Świetnie zmiękcza naskórek i regeneruje suchą i popękaną skórę. Skutecznie chroni przed mrozem, wiatrem i skutkami zapominania o rękawiczkach...:-)
Krem zamknięty jest w aluminiowej tubce o pojemności 30 g, która kojarzy mi się z typowo apteczną maścią.
Ma gęstą konsystencję, która pozytywnie wpływa na jego wydajność. Wystarczy bardzo mała ilość aby dokładnie rozprowadzić produkt na partiach ciała wymagających szczególnej pielęgnacji.
Nie zawiera kompozycji zapachowej.
Do zakupu kremu zachęca niewątpliwie cena, produkt kosztuje ok...8 zł. 

9 komentarzy:

  1. Jeśli chcesz coś fajnie nawilzajacego ale od razu takiego co będziesz mogła stosować na twarz bez obawy o zapchane pory to polecam coś na bazie Lekobazy/Hascobazy. Ja sobie zrobiłam właśnie taką maść na tym podłożu z dodatkiem witamin A i E oraz kwasu bornego i jestem zachwycona :) w konsystencji jest lekki jak pianka a pozostawia długotrwałe nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że okazało się że jednak do ideału mu daleko.
    Wieczorem zapraszam na rozdanie z okazji Dnia Kobiet, warto bo fajna nagroda czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może sie skuszę i zacznę stosować na łokcie i kolana .

    OdpowiedzUsuń
  4. Do twarzy bym się nie odważyła go użyć, wysyp murowany :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, ja nie lubię kremów z parafiną, zawsze wysypują :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią zakupię go w kryzysowych sytuacjach :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj niestety produkty z parafiną do twarzy nie są dla mnie. Do łokci i kolan może wypróbuję bo cena nieduża :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym właśnie najchętniej go wypróbowała na stopach :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger