Syoss Color Refresher - Odświeżenie koloru włosów w 3 minuty !

Nie lubię farbować włosów. Za każdym razem gdy decyduje się na małą zmianę koloru mam wrażenie, że moje włosy krzyczą: ratunku !
Pół godzinny zabieg koloryzacyjny nie sprzyja ich kondycji, przez kilka dni po farbowaniu nie chcą współpracować z grzebieniem, ich układanie staje się dość stresujące.
Pewnie część z Was zadaje sobie teraz pytanie: dlaczego farbuje włosy skoro tego nie lubię ?
Odpowiedz: Zaczęłam eksperymentować z kolorem w wieku 14 lat.
Wówczas uważałam to za swego rodzaju krok ku dorosłości, gdybym mogła cofnąć czas to raczej do dziś dnia moje włosy nie zaznałyby drażniących składników zawartych w farbach.
Jednak czasu nie cofnę, a farbować niestety włosy muszę ponieważ strasznie irytuje mnie gdy na mojej głowie pojawia się odrost...:-)

Intensywny, drażniący zapach większości z nich nie wpływa zbyt pozytywnie na moje samopoczucie. Wręcz przeciwnie ! Zniechęca do aplikacji produktu do włosy. 
Zdarzyło mi się trafić na produkt, którego zapach był aż tak intensywny, że wywoływał u mnie ból głowy i łzawienie.
Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze obawa czy kolor, który wybrałam skuszona odcieniem włosów Pani widniejącej na kartoniku będzie miał swoje odzwierciedlenie na mojej głowie :-)
Od kilku tygodni nie farbuję włosów tradycyjną farbą, jej miejsce zastąpił inny, innowacyjny produkt od odświeżający kolor włosów Color Refresher marki Syoss.
Wiadomo, produkt ten pod względem trwałości nie zastąpi tradycyjnej farby do włosów. 
Nawet producent nie obiecuje cudów i wyraźnie daje do zrozumienia, ze to odświeżacz koloru, a nie farba do włosów.
Kolor utrzymuje się do trzech myć.
Odświeżacze dostępne są w czterech kolorach: dla chłodnych odcieni blond, ciepłych brązów, czerwieni i ciemnych brązów.



























Mój wybór nie mógłby więc inny, rozpoczęłam zabawę z odświeżaczem koloru przeznaczonego do chłodnych odcieni blond.
Ostatnią koloryzację zawdzięczam farbie o jasnym popielatym odcieniu, który według producenta miał nadać moim włosom dość...'zimnego' koloru.
Dlatego nie spodziewałam się po tym produkcie Syoss  spektakularnego działania, byłam przekonana, że działanie odświeżacza pozostanie niezauważalne na moich włosach.
Po pierwszej aplikacji czekała mnie jednak bardzo miła niespodzianka, odcień moich włosów został ładnie odświeżony, wyglądają tak jakby były farbowane dwa dni temu.
Są lśniące, odświeżacz nadał ich odcieniowi drugie życie.
Początkowo miałam wrażenie, że kosmetyk odrobinę rozjaśnił moje włosy co nie jest u mnie zbyt powszechnym zjawiskiem ponieważ są odporne na produkty rozjaśniające. Ich działanie jest u mnie zazwyczaj niezauważalne.
Jednak to nie to ! Odświeżacz bardzo ładnie rozświetla włosy co bardzo pozytywnie wpływa na odświeżenie refleksu. 
Produkt świetnie maskuje odrost !
Szkoda, że jego działanie jest tak bardzo krótkotrwałe...
Produkt świetnie sprawdza się też jako 'poskramiacz' koloru. Często się zdarza, że odcień wybranej farby nie spełnia moich oczekiwań, Color Refresher potrafi nieco stonować jej odcień dlatego bardzo się cieszę, że mam taki 'skarb' w domu. 
Nie jest to jednak kosmetyk do radykalnej zmiany koloru. Jego celem jest delikatne odświeżenie koloru pomiędzy koloryzacjami.
Jak już wspominałam nie lubię zapachu farb do włosów, ten charakterystyczny, drażniący zapach amoniaku potrafi skutecznie zniechęcić mnie do koloryzacji.
Odświeżacz marki Syoss również nie ma zbyt zachęcającego zapachu, ale ku mojej radości jest on wyczuwalny tylko przez chwilę, podczas aplikacji.
Nie podrażnia skóry głowy, nie zauważyłam też aby miała negatywny wpływ na moje włosy.
Po stosowaniu odświeżacza moje włosy nie sprawiają tyle problemów co po koloryzacji:
- nie elektryzują się
- nie puszą
- nie wypadają
- nie plączą się
























To jednak nie koniec zalet tego produktu ! 
Jest to kosmetyk o dość innowacyjnym działaniu -  wystarczą zaledwie 3 minuty aby ładnie odświeżyć kolor włosów.
Produkt można nakładać nawet pod prysznicem, to bardzo wygodne rozwiązanie - w czasie gdy oczyszczamy ciało odświeżacz 'wyostrza' odcień włosów.
Produkt zamknięty jest w opakowaniu z dyfuzorem, typowym dla pianek stylizacyjnych i ma z nimi 
wiele wspólnego jego formuła jest wręcz identyczna.
Produkt jest dość wydajny, wystarczy niewielka ilość aby dokładnie rozprowadzić ją na włosach półdługich.
Producent zapewnia, że opakowanie o pojemność 75 ml wystarczy na 6 użyć, mnie wystarczył nawet na 8...:-)

30 komentarzy:

  1. Mam go ale w wersji dla ciepłych brązów :) Dostałam na Meet Beauty ;) Ja muszę trzymać co najmniej pół godziny aby mieć jakiś efekt oprócz gładkości włosów ;)
    mam popielaty blond na głowie (tak mi sie wydaje) - naturalny mój kolor plus kilka centymetrów rozjaśnionych włosów - pozostałość po zapuszczaniu naturalków.
    Moje włosy mają chłodny odcień ale ten produkt nadaje im fajnego blasku i ciepłego odcienia - nie jest to efekt jak po farbie ale bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pół godziny ? O matko ! A ja zazwyczaj zabieram go ze sobą pod prysznic, liczę do 180 i z dokładnością co do sekundy zmywam z włosów :D
      U mnie to wystarczy, działa ! Kolor włosów nabiera intensywności i pięknego blasku :-)

      Usuń
    2. 3 minuty nic mi nie dawały :p Ogólnie to moje naturalki sa dosyć oporne, jak pierwszy raz miałam farbowane to też dłużej miałam trzymaną farbe bo nie chciały ruszyć ;)

      Usuń
  2. mam tę piankę i w końcu ją wypróbuję bo mam włosy rozjaśnione do bardzo jasnego, chłodnego blondu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować ten produkt, szkoda tylko, że jego efekt jest tak bardzo krótkotrwały, ale cóż...nie można mieć wszystkiego :-)

      Usuń
  3. mam w domu, ale jeszcze nie próbowałam, ale zapewne niebawem przetestuje i zobaczę jak się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny produkt, aczkolwiek byłby idealny jakby jego efekt utrzymywał się trochę dłużej...:-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. I to bardzo ! :-)
      Bardzo podoba mi się efekt jak pozostawia na włosach i
      to do tego stopnia, że mogłabym używać go codziennie...:-)

      Usuń
  5. Też farbuje tak długo włosy ;) Ja używam farbę Wellaton z reaktywatorem koloru i odświeża kolor jak po farbowaniu.
    A kosmetyków Syoss unikam - nie służą moim włosom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z marką Syoss mam bardzo małe doświadczenie, dawno, dawno temu miałam jedynie szampon tej marki z którym się nie polubiłam, ale Color Refresher jest okej.

      Usuń
  6. o, dobrze wiedzieć, że jest tai szybki ratunek dla włosów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam wersję do takich średnio brązowych włosów, użyłam do maskowania odrostu i uwierz mi po dwóch razach na 10 minut na włosach od 1,5 miesiąca nadal widzę rudy odrost :D Początkowo był ciemno rudy, co przy moim brązie jakoś wyglądało, ale teraz wyprał się na jasno rudy, a do tego mam wrażenie, że też rozjaśnił mi odrosty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha co włosy to inne działanie :D Moich nie rozjaśnił ani trochę (a trochę mógłby!)
      Ja po tym produkcie od początku nie spodziewałam się niczego wielkiego, wiadomo nie zastąpi działania farby, zapewnia chwilowe odświeżenie koloru nie jest to nic wielkiego ale mimo to na moich włosach efekt jest widoczny - kolor jest jakby intensywniejszy, a włosy bardziej lśniące. Szkoda, że to chwilowe działanie...
      Jak dla mnie to całkiem fajny gadżet :-)

      Usuń
  8. Ja mam wersję do włosów brązowych, ale obecnie mam piękny mahoń więc na razie nie przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kolor ładny to za szkoda go na eksperymenty :-)

      Usuń
  9. Ja już nie farbuję, ale polecę mamie wersję brązową :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tym i bardzo chce to wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na razie nie farbuje włosów, ale za niedługo zacznę i będzie to pierwsza rzeczy , którą wypróbuję po pofarbowaniu :D

    nowy post! zapraszam!
    MÓJ BLOG-KLIIK
    KANAŁ NA YT, dopiero zaczynam- KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostałam z beGlossy, ale boję się użyć ;) Obecny kolor mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawił mnie ten produkt, pierwszy raz spotykam się z takim odświeżaczem

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ten do ciepłych brązów i szczerze mówiąc nie liczyłam na to, że zrobi cokolwiek, a jednak kolor na włosach jakby się wyrównał ;) szkoda tylko że tak jak piszesz, efekt jest krótkotrwały.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem czy wypróbuję, bo produkty Syoss bardzo mnie zawodzą :-(

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę skorzystac przed weekendem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie wypróbuję, ciekawe jak się sprawdzi na moich opornych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę koniecznie kupić. Ombre końcówki sobie odświeże. Idealną opcja przed sylwestrem. Dzięki za ten post !!! Biegnie do rossmanna!

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę koniecznie kupić. Ombre końcówki sobie odświeże. Idealną opcja przed sylwestrem. Dzięki za ten post !!! Biegnie do rossmanna!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger