Gruszka & Żurawina, Papaja & Tamarillo

Każda z nas ma swój niezastąpiony sposób na poprawę humoru.
Gdyby pewnego dnia powstał ranking najpopularniejszych 'poprawiaczy' to zapewne w czołówce byłaby czekolada, sport i muzyka.
Jednak obecnie unikam czekolady ponieważ oszczędzam miejsce na świąteczne kalorie, a z bieganiem też mi nie po drodze bo: zimno i ciemno.
Obecnie moim niezawodnym sposobem na poprawę humoru jest długa kąpiel w wannie pełnej pachnącej wanny.
Ciepło, aromatycznie, przyjemnie ! Tak !
W mojej łazience bardzo często goszczą kompozycje zapachowe kosmetyków marki Farmona, szczególną sympatią darzę olejek do kąpieli i pod prysznic 'Tutti Frutti' Brzoskwinia & Mango (baaardzo, baaardzo go polecam)
Do niedawna był to produkt bezkonkurencyjny, mimo wielkich starań nie znalazłam produktu, którego zapach zachwyciłby mnie aż tak bardzo.
Pokochałam i zaczęłam go kupować w ilościach hurtowych nie zauważając, że marka wprowadziła do sprzedaży wiele innych wariantów zapachowych.


Olejki marki Farmona cechują się bardzo realistycznymi zapachami.
Przez ostatnie tygodnie moją skórę oczyszczały produkty o zapachu soczystej gruszki i żurawiny oraz
egzotycznej papaji i tamarillo
Pierwszy z nich wypróbowałam w pierwszej kolejności...
Jego aromat jest dość intensywny, wyczuwam tu słodycz owoców dojrzewających na pełnym słońcu, która jest nieco przełamana subtelną goryczką żurawiny.
Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe połączenie - zapachy doskonale się ze sobą uzupełniają i tworząc bardzo oryginalną kompozycję.
Jest zaskakująco długo (jak na kąpielowy kosmetyk) wyczuwalny na skórze. 
Jest tak intensywny, że jego zapach jest wyczuwalny w łazience jeszcze kilka godzin po kąpieli.
Jednak piękny zapach to jednak nie wszystko !!!
Wybierając produkty do kąpieli dużą uwagę przywiązuje czy posiada składniki, które wykazują właściwości pielęgnacyjne.
Olejek do kąpieli i pod prysznic sprostał moim wymaganiom i wyszedł na przeciw oczekiwaniom mojej skóry.
Nie przepadam za kosmetykami myjącymi, które po kąpieli wymagają natychmiastowej aplikacji balsamu nawilżającego.


















Ten kosmetyk tego nie wymaga - nie wysusza i nie przyczynia się do powstania nieprzyjemnego efektu ściągniętej skóry, co jest u mnie dość powszechnym zjawiskiem. I za to ogromny plus !
Zapewnia skórze przyjemne poczucie świeżości i odprężenia. Po kąpieli staje się delikatna i przyjemna  w dotyku. Jest zauważalnie wygładzona.
Został wzbogacony o ekstrakt z gruszki i żurawiny oraz kompleks nawilżający, który nadaję skórze aksamitną miękkość.
Nie wiem z czego to wynika, ale stosując ten produkt mam wrażenie jakbym do kąpieli używała olejku arganowego lub innego dobroczynnego dla skóry składnika.
Przyglądając się bliżej jego formule można dojść do wniosku, że jest to produkt o właściwościach rozświetlających - w buteleczce można dostrzec mnóstwo malutkich, drobno zmielonych opalizujących drobinek aczkolwiek na skórze są one niezauważalne.
Ma dość gęstą konsystencję, nie spływa z ciała dzięki czemu świetnie sprawdza się zarówno w momencie gdy mam ochotę na relaksującą kąpiel jak i szybki prysznic.

Produkt został zamknięty z sporych rozmiarów buteleczce o pojemności 500 ml, jest bardzo wydajny. Wystarczy niewielka ilość aby w wannie pojawiło się mnóstwo 'owocowej' piany.
Papaja & Tamarillo to bardzo egzotyczna kompozycja zapachowa.
W aromacie tego olejku zamknięte jest lato i beztroskie wakacyjne, pełne radości dni.
Jest nieco mniej intensywny, dla mnie trochę nieokreślony.
O ile wąchając jego zielony odpowiednik nie czytając etykiety zgadłam z jakim zapachem mam do czynienia to tutaj miałam problem.
Nawet nie wiedziałam, że istnieje taki owoc jak Tamarillo ! :-)
Jest to zapach dość słodki, bardzo radosny i energetyczny.
Olejek pielęgnuje skórę w czasie kąpieli, a po wytarciu ręcznikiem jeszcze przez długi czas sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej i odświeżonej.
Sprawia, że skóra po kąpieli staje się gładka, jędrna i miła w dotyku za tak wspaniałe właściwości pielęgnacyjne odpowiedzialny jest zawarty w produkcie kompleks nawilżający.
Tak jak poprzednik posiada w opakowaniu mnóstwo drobniutkich opalizujących drobinek, które są niezauważalne na skórze.
Ma dość gęstą konsystencję. Wystarczy niewielka ilość aby doskonale oczyścić ciało co pozytywnie wpływa na jego wydajność.
Olejek bardzo dobrze się pieni. 
Zamknięty jest w typowej dla serii olejków 'Tutti Frutti" buteleczce z piękną 'owocową etykietą o pojemności 500 ml.
Bardzo mi się podoba, ze opakowanie wykonane jest z przezroczystego plastiku, lubię kontrolować ilość produktu w buteleczce.

Lubicie olejki do kąpieli i pod prysznic 'Tutti Frutti" ? 
Który wariant zapachowy jest Waszym faworytem ? :-)

21 komentarzy:

  1. Uwielbiam je, miałam wiśnię z żurawiną i liczi nie pamiętam z czym. Oba boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te zapachy bardzo mnie kuszą. Lubię od czasu do czasu umyć się czymś ładnie i oryginalnie pachnącym

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeej, no genialne produkty! Muszę koniecznie wypróbować! ;)
    Zwlaszcza tej gruszki&żurawiny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Te kosmetyki mają takie piękne zapachy.... rozmarzylam się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tylko peeling Farmony, ale muszę poszerzać horyzonty, skoro pozostałe kosmetyki tak pięknie pachną:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Używam peelingi, ale olejków nie miałam - muszą pięknie pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
  7. to już wiem co nastepnym razem kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam taki czerwony.. porzeczka ,wiśnia chyba z czymś tam. Był boski. <3 Dostałam go na Mikołajki. Kiedyś jak wyszłam z łazienki to się tata mnie zapytał czy mama jakieś ciasto piekła bo pachnie owocami i słodyczami XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię produktu Farmony za ten przecudowny zapach :-). I działaniem również nie zawodzą :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię produktu Farmony za ten przecudowny zapach :-). I działaniem również nie zawodzą :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. A cóż to za wynalazek, Tamarillo... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam te same olejki i jestem od nich uzależniona, pachną obłędnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wrócić do nich i kupić jakieś :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger