Rossmann - 49 % - NIEchciejlista. Czego NIE KUPIĘ !

Już 2 listopada w Rossmannie znów będzie gorąco, a to za sprawą znanej i szalenie popularnej promocji, która sprawia, że  produkty do makijażu zostają przecenione aż o 49 %
W pierwszym tygodniu promocją zostaną objęte wszystkie szminki, błyszczyki, kredki do ust, lakiery i produkty do pielęgnacji paznokci.
W drugim podobny los czeka tusze do rzęs, cienie do powiek, kredki do oczu i eyelinery.
Od 14 listopada kupimy taniej podkłady, pudry, bronzery i róże do policzków.
Oczywiście nie zawaham się odwiedzić drogerii w te cudowne dni...:-)
Tym razem postanowiłam, że nie będę kupować kosmetyków spontanicznie, zrobiłam chciejlistę, którą mam zamiar sumiennie realizować (niebawem Wam ją pokażę)
Przygotowałam też listę kosmetyków, które na pewno nie wpadną do mojego czerwonego koszyczka. 
Produkty, które pojawiły się w tym niechlubnej liście zasłużyło sobie na to !
Nie jest to wybór przypadkowy ! 
- Szminka Wibo Glossy Tempation bardzo rozczarowała mnie swoją formułą, nie lubię gdy produkty koloryzujące do ust mają zbyt miękką konsystencję.
- Błyszczyk firmy Astor Perfect Stay 8 h przeokropnie wysusza moje usta. Jedną z jego największych zalet ma być trwałość, moje usta niestety jej nie zaznały. Błyszczyk dość szybko znika...
- Już niejednokrotnie wspominałam tutaj jak bardzo uwielbiam szminki o matowym wykończeniu dlatego gdy zobaczyłam Style Lip Lacquer bez zastanowienia zdecydowałam się na jego zakup. 
Nie była to dobra decyzja. Moje usta mają tendencję do uwidaczniania suchych skórek, a produkt bardzo ładnie je podkreśla...:-)
- Pomadka w pisaku Lovely Color Wear Long Lasting ma strasznie toporną formułę, dość trudno rozprowadza się na ustach.
Jej kolejną wadą jest fakt, że roluje się na ustach, co nie wygląda zbyt estetycznie, dodatkowo trwałość nie jest jej mocną stroną.
- Nie zdecyduje się też na pomadkę marki Rimmel mimo, że nie mam jej nic do zarzucenia. Po prostu mam z tej serii 4 odcienie więc uznałam, że na razie wystarczy...
- Podczas promocji mam zamiar kupić mnóstwo lakierów do paznokci, ale są dwa na które na pewno się nie zdecyduje to Lotos Effect marki Manhattan i Clubbing Color marki Miss Sporty.
I w jednym i w drugim przypadku zawiodła mnie trwałość i dość słaba pigmentacja. Aby uzyskać głębię koloru należy pomalować paznokcie co najmniej...trzykrotnie.

- Tuszy do rzęs nigdy za wiele, ale są wyjątki, które pozwalają sobie na zbyt wiele to: Big Lovely Doll marki Astor, Clump Defy firmy Max Factor i Boom Boom od Wibo.
Produkty mają wiele wspólnych wad, które całkowicie dyskwalifikują je w moich oczach: kruszą się, rozmazują, odznaczają na powiekach, a ich szczoteczka nabiera ogromną ilość kosmetyku.
- Nie kupię ponownie eyelinera Blackbuster marki L'Oréal ponieważ nie umiem nim narysować perfekcyjnej kreski. Nie podoba mi się też jego odcień (zbyt mało czarny jak dla mnie)
- Eyeliner Wibo Deep Black z kolei ma wręcz idealny, dość intensywny odcień czerni, ale jego pędzelek pozostawia wiele do życzenia. Raptem po dwóch użyciach zaczął się rozdwajać przez co kosmetyk kompletnie przestał spełniać swoje funkcje (trudno narysować ładną kreskę) 
- Nie kupię też Scandaleyes Rimmela ponieważ nie lubię eyelinerów w słoiczku. Jedną z ich największych wad jest szybkie zasychanie. Produkt Rimmela nie jest pod tym względem wyjątkiem.
- Będę unikać też wszelkich cieni do powiek w kredce, nie podoba mi się ich formuła, jeszcze nie trafiłam na ideał (i małe jest prawdopodobieństwo aby trafił mi się egzemplarz doskonały) 
Te które poznałam rolowały się na powiekach i pozostawiały brzydkie plamy. 
- Miałam wielkie nadzieje wobec paletki Lovely Nude Make Up Kit. Niestety nie zdąrzyłam się nią nacieszyć...cienie bardzo szybko zmieniły swoją formułę na sypką (zwyczajnie się pokruszyły
Dodam, że ani razu nie wypadła mi z rąk, nie trząchałam jej opakowaniem, ani nie rzucałam...:-)
- Nie kuszą mnie też cienie Maybelline Diamond Glow ponieważ trwałość nie jest ich mocną stroną, a po za tym są dla mnie zbyt...świecące.
- Cienie marki Manhattan Eyemazing Effect mają słabiutką pigmentację aby kolor był widoczny na powiekach trzeba nałożyć całkiem solidną ilość, co z kolei negatywnie wpływa na ich trwałość.


- Pudry: Rimmel Stay Matte Maybelline Affinitone, True Match i podkłady: Dream Matte Mousse Maybelline i Air Mat Bourjois mają jedną zasadniczą wadę: wysuszają moją skórę i okropnie uwidaczniają suche skórki. 
- Nie podoba mi się gama kolorystyczna podkładu FaceFinity marki Max Factor, żaden z dostępnych nie pasuje do kolorytu mojej cery.
- Czym mi podkład SuperStay Better Skin firmy Maybelline? Podobno kamufluje niedoskonałości i przebarwienia. Właśnie ! Podobno ! U mnie wręcz przeciwnie ! Uwidacznia wszystkie defekty cery.
- Nie kupię też różu Oh Blushed Again jest dość słabo napigmentowany i bardzo szybko się ściera.
- Róż i rozświetlacz w jednym !Ideał ? Niestety nie ! Blush Creme marki Wibo tak jak jego poprzednik jest słabiutko napigmentowany. 
Producent zapewnia, że jest to róż o kremowej konsystencji. Czyżbym trafiła na trefny egzemplarz ? 
Mój miał (czas przeszły, zgubił się...)  typowo pudrową formułę.

Ciekawi mnie Wasza NIEchciej lista ? 
Jakich kosmetyków na pewno nie kupicie podczas promocji ?

47 komentarzy:

  1. Pielęgnacja też będzie objęta promocją w jakimś pozniejszym terminie? :-) moze wiesz coś na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłe ostrzeżenie dla nieobeznanych w temacie! Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze ze miałam ochotę na eyeliner Wibo ale dzięki tobie uniknęłam wtopy .

    Dzięki Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie pędzelek to byłby to całkiem fajny eyeliner...:-)

      Usuń
  4. Super pomysł z tą listą :D Całe szczęście niczego, na co chciałam się skusić, tutaj nie ma (np. podkład Stay Matte, pudro-podkład Lasting Finish, podkład True Match, tusz Lash Sensational od MNY) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIEchciejlista jest równie ważna jak chciejlista :D
      Lasting Finish i ja mam w planach,strasznie ciekawi mnie ten kosmetyk

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie jest to zły podkład, ale jego gama kolorystyczna do mnie nie przemawia

      Usuń
  6. Fajna lista:) Ja na pewno nie zakupię tuszu Rimmela ani Astora, cienia w kremie Maybelline Color Tatoo, który jest dla mnie mocno przereklamowany, tak samo nie powtórzę eyelinera w słoiczku (ja miałam Maybelline Lasting Drama - fakt, że jakościowo jest bardzo dobry, ale masz rację - szybko wysycha i w ogóle jest bardzo problematyczny w używaniu), lakiery do paznokci - już ich nie używam, bo przestawiłam się na hybrydowe, nie kupię też podkładu Better Skin Maybelline - dla mnie nieporozumienie. Ale za to bardzo odpowiada mi FaceFinity z Max Factora - akurat gama kolorystyczna bardzo mi odpowiada i sam podkład również:) poza tym jestem zadowolona też ze szminek Rimmela:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie color tatto sprawdzają się rewelacyjnie i jeśli nie mam czasu na makijaż oka i bawienie się pędzelkiem to zawsze na powiece ląduje kolor 35 On and on bronze. Nigdy mnie nie zawiódł dlatego kupię więcej - szkoda , że mamy taką okrojoną gamę kolorystyczną.

      Usuń
    2. Również bardzo lubię cienie Maybelline Color Tatoo. I w czasie promocji mam zamiar zakupić kilka kolorków :-)

      Usuń
  7. No takiego postu się nie spodziewałam :) Teraz wiem na co uważać ;p ale nie planowałam i tak tego kupić :) Ostatnio pożegnałam się z podkładem L'Oreala i przeniosłam na Revlon, Bourjois, ale chyba czas go przeprosić, dlatego idę na polowanie nowego L'Oreala :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z tą Nie Chciejlistą :) Może uchroni kogoś przed bublem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wibo Boom Boom to był bubel nad bublami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja własnie zastanawiałam się nad fenomenem szminek Wibo - są chwalone na wielu blogach. Kilka razy robiłam do nich podejście, ale jak widziałam w jakim "roztopionym" stanie są testery to za każdym razem rezygnowałam. Żelowe eyelinery bardzo lubię, a i stay matte sprawdza się u mnie dobrze...chociaż nie używam go na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, testery Wibo czy też Lovely nie zachęcają do zakupu :-)
      Mnie ich miękka formuła strasznie irytuje - jedna, lepka kolorowa masakra...

      Usuń
  11. Ja Stay Matte lubię, ale na pewno nigdy nie kupię go w Rossmannie, nawet w promocji :D Wszystkie przeważnie są zmacane, dlatego wolę zakupy przez internet!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. A ja już więcej nawet nie spojrzę w jego stronę...

      Usuń
  13. Świetny post! Wiem od czego trzymać się z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomogłam :D Niebawem pojawi się też CHCIEJlista :-)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ostatnio jest mnóstwo postów typu: wishlista,chciejlista (i inne marzycielskie wpisy) a ja od kilku dni szukałam czegoś ostrzegawczego, nie znalazłam. Postanowiłam stworzyć sama :D

      Usuń
  15. A ja mam zamiar wykupić wszystkie kolory Glossy Temptation, bo już część mi się skończyła :c Jedyna pomadka, która nie wysusza moich ust, ściera się równomiernie i posiada cudownego nudziaka ;)
    A lakiery Manhattan? Ostatnio tak mi zafarbowały płytkę, że teraz mam paznokcie w opłakanym stanie i musiałam poratować się lakierem o formule żelu z Wibo, by ukryć te słabizny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nigdy nie spojrzę w stronę lakierów marki Manhattan, mnie szczególnie irytuje ich kiepska trwałość. Malując paznokcie oczekuje od lakieru co najmniej 3 dniowej trwałości...:-)

      Usuń
  16. Ja się na pewno wybiorę po coś do ust. Będę wiedziała po co nie sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam zamiar zaszaleć z ilością cieni do powiek, szminek i lakierów do paznokci :D

      Usuń
  17. nie miałam chyba żadnego produktu z tej listy i w sumie żaden oprócz podkładu z MF mnie nie kusił :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o nie, nie, nie nie mogę wyjść na miasto ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Twojej liście wiem już czego na pewno nie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawe podejście do tego oklepanego już tematu :D Mnie po pudrze Rimmel Stay Matte okropnie wysypało, katastrofa! Ma parafinę w składzie, która spowodowała prawdziwe nieszczęście na mojej skórze. Sama zamierzam kiedyś kupić ten podkład MaxFactor, ale faktycznie - gama kolorystyczna taka sobie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja raczej nie planuję większych zakupów kupię jedynie coś do brwi;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam suchą skórę, a mimo to bardzo lubię Rimmel Stay Matte :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niebieskiego lakieru do paznokci też raczej bym nie kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo się cieszę, że napisałaś taki ostrzegający post...

    OdpowiedzUsuń
  25. Z Twojej niechciej listy lubię jedną rzecz- cień w kredce Astor Perfect Stay. Nie jest taki zły. Bardzo lubię kolor Taupe.
    Co do reszty- dobrze wiedzieć, że to buble bo paru z tych kosmetyków nie znam i mogłabym kiedyś kupić. A tak będę już wiedzieć, czego raczej unikać. Także ze swojej strony bardzo dziękuję za taki wpis. Głos rozsądku w czasie wszelkich "promocji" jest zawsze mile widziany.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również nie skuszę się na szminkę Kate, bo mam ich trzy. W ogóle nie skuszę się na nic, bo mam wszystkiego od groma. To będzie taki sprawdzian mojej silnej woli- przejdę koło Rosska obojętnie, czy nie przejdę ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Tusz Wibo Boom Boom też mnie nie zachwycił. Ja właśnie chce zaopatrzyć się w szminki Rimmela:) Eyeliner w słoiczku Maybelline strasznie szybko zasechł, nie posiadam Duraline'a i nie mam zamiaru specjalnie go kupować.

    OdpowiedzUsuń
  28. super pomysł z tą niechciej-listą ! u mnie też ten eyeliner z rimmela się nie sprawdził, no ale ja to w makijażu jestem daleko w tyle od innych :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja skuszę się na jedną jedyną rzecz, więc reszta jest na nie, także nie kończąca się niechciej lista. :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale super pomysł :) Miałam ochotę kupić Rimmel Stay Matte, ale jeśli mówisz, że Ciebie wysusza, to już nie wiem:(

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie, że w końcu ktoś wyszedł z inicjatywą czegoś niepolecanego z kolorówki - tylke tylko polecanych produktów, a wśród ich wszystkich zawsze znajdzie się jeszcze coś innego, co nigdzie na liście nie było, a nas ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lovely w takiej kredce mam mam i uwielbiam jest bardziej trwała od astor w podobnym odcieniu którym mam , może trafiła się jakaś zleżała i przeterminowana ? moja rozprowadza się bez problemu trochę gorzej niż Astor ale dzięki temu dłużej utrzymuje i nie roluje nic Puder rimmela mam i faktycznie strasznie wysusza skórę!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger