For Your Beauty by Rossmann - Gąbeczka do makijażu

Palce, pędzle, gąbka - to najpopularniejsze metody aplikacji podkładu. Przeszłam przez wszystkie wspominane etapy i muszę przyznać, że najbardziej funkcjonalną formą aplikacji jest dla mnie gąbeczka do makijażu.
Z dużym zainteresowaniem śledzę pojawiające się na rynku nowości przeznaczone do aplikacji kosmetyków kolorowych, wypróbowałam już kilka z nich m.in kultowy BeautyBlender, wcale nie gorszą gąbeczkę marki Real Techniques jak i kilka 'zwyklaczków', które wspominam bez większego entuzjazmu.
Moja ukochana Miracle Complexion Sponge niedawno zakończyła swój żywot, co stało się dla mnie pretekstem do poszukania jej godnego następstwa.
Planowałam zakup Pro Blending Sponge marki Inglot, ostatecznie zupełnie przypadkiem w moje ręce trafiła gąbeczka dostępna w Rossmannie o wdzięcznej nazwie For you beauty basic.
Przyznam, że bardzo mnie zaskoczyła forma gąbeczki For Your Beauty. I nie były do pozytywne odczucia ! Miałam wrażenie, że jest kompletnie niedostosowana do aplikacji podkładów, a może to ja nie potrafiłam dostosować się do niej, nie wiem... Jedno jest pewne - nie była to miłość od pierwszego użycia.
Za każdym razem gdy po nią sięgałam czekało mnie wielkie rozczarowanie, wyglądało to tak jakbym rozprowadziła kropelkę kosmetyku na sztywnym kawałku plastiku, w rezultacie czego produkt zwyczajnie ślizgał się na jego powierzchni.
Mimo to postanowiłam się nie poddawać i zanim całkowicie ją skreślę, poużywam trochę dłużej, a może w ten sposób odkryję jej głęboko skrywany potencjał...:-)
W końcu producent powierzył tej gąbeczce takie, a nie inne zadanie więc chociażby w najmniejszym stopniu powinna spełnić jego wizje - myślałam wówczas.
Mimo, że nieco toporna forma skutecznie uprzykrzała mi wykonanie makijażu postanowiłam na przekór używać jej codzienne i oczyszczać ją codziennie. Do skutku !
I skutek się pojawił ! Po upływie czasu gąbka zaczęła spełniać moje oczekiwania i wyobrażenia o idealnej gąbeczce do makijażu. Stała się miękka i znacznie bardziej elastyczna.
Posiada dwie funkcjonalne powierzchnie: zaokrągloną, płaską - którą nakładam podkład oraz spiczastą - która jest idealna do nakładania korektora i innych produktów w trudno dostępnych miejscach.
Z jej pomocą z łatwością nakładam kolorowe kosmetyki w trudno dostępne miejsca na twarzy.
Gąbka sprawia, że podkład doskonale stapia się ze skórą co daje bardzo naturalny efekt.
Twarz wygląda zdrowo i promiennie.
Świetnie radzi sobie zarówno z gęstymi jak i lekkimi podkładami.
Od czasu gdy zaczęłam używać gąbki poranne nakładanie podkładu stało się szybkie, łatwe i przyjemne. Już nie muszę się martwić o smugi czy efekt maski na twarzy.
Różowy kawałek gąbki dał "drugie życie" podkładom które dawno temu odstawiłam w kąt ponieważ wówczas nie byłam zadowolona z efektu jaki zostawiają na twarzy.
Teraz nawet najbardziej nielubiany przez mnie podkład zyskał nowe oblicze, a ja dałam mu jeszcze jedną szansę.
Bardzo bałam się, że gąbka będzie wchłaniać dużą ilość podkładu i niestety moje obawy (w małym stopniu) się potwierdziły.
 "Zabiera" trochę podkładu przez co trzeba się liczyć z tym, że trzeba użyć nieco więcej kosmetyku niż w przypadku nakładania palcami czy pędzlem.
Aplikator używa aplikację produktów do makijażu zarówno na sucho jak i na mokro.
Mnie bardziej odpowiada druga opcja - zauważyłam, że podkład nałożony na lekko zwilżoną gąbeczkę daje bardzo naturalny i delikatny efekt z kolei nakładany na sucho jest znacznie dłużej obecny na twarzy.
Nie odkształca się i nie rozpada na kawałki - jest bardzo trwała.
Po "umyciu" wygląda tak jakby była 2 minuty temu wyjęta z opakowania.

32 komentarze:

  1. Pokochałam oryginalny beauty blender :)) Buziaki na udany wieczorek :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Czaję się na nią i czaję:) Ja uwielbiam gąbeczkę z Dayli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nigdy nie używałam gąbeczki do podkładu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A tak się zastanawiałam czy ma w sobie jakiś potencjał i okazuje się, że owszem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam jeszcze takiej gąbeczki do makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tej z Rossa jeszcze nie miałam, aktualnie używam gąbeczki z Primarka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja poluję na Beauty Blender, ale może warto przyjrzeć się Rossmannowskiej wersji jajeczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę że wypróbuje ją na sobie :) spodobała mi się

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam tą z DM, czasem ją kocham a czasem nienawidzę. Marzy mi się Beauty Blender. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Te gąbeczki są słodkie i dużo osób je chwali jednak ja wolę pędzelki. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiele lat ufałam swoim palcom,ale od niedawna kombinuję,żeby nakładać je czymś innym. Przerabiałam gąbeczkę (nieoryginalną) i nie byłam zadowolona. Od niedawna jestem zachwycona efektem jaki osiągam smarując podkład pędzlem z Dresslink. Serio,różnica ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam podobną z Natury i jestem zadowolona. Chociaż i tak najczęściej paluchy idą w ruch;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją i nie jestem zachwycona, ale tez nie zniechęcona. :) Niby daje fajny efekt, ale ręce mnie bolą, tak się namęczę, żeby go uzyskać. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie jakoś nie ciągnie to tego typu udogadniaczy. W przypadku podkładu jestem wierna palcom ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Używam BB, ale podobnie jak Monetka M często używam jedynie palców...

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie te gąbki się nie sprawdzają ;/ tylko zwinne paluszki ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam tą z RT ale jesteś średnio zadowolona ponieważ gąbeczka strasznie szybko mi się zniszczyła ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. To znaczy, że czasem warto czemuś dać drugą (często trzecią i czwartą) szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. tak się ostatnio zastanawiałam nad nią jak byłam w rossku :-) wprawdzie podkład lubię nakładać palcami ale z ciekawości wypróbuję tę gąbeczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja i wszelkie gąbeczki to nie jest zgrany duet chociaż oryginału ani tej wersji nie miałam jeszcze no i w sumie teraz bym nie miała do czego jej używać:D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja kocham oryginalny Beauty Blender, a jego dość dobrym zamiennikiem jest gąbeczka Glam Sponge od Hani :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nawet nie wiedziałam, że taka gąbeczka istnieje :)) super!

    OdpowiedzUsuń
  23. Też do tej pory nakładam podkłady palcami, ale coraz bardziej mnie ciekawią efekty po gąbeczce :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Już kupiłam, na pewno się przyda;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie używałam tych gąbeczek. Jednak używam tylko kremów BB i palcami rozprowadza sie je całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam nigdy gąbeczki do makijażu. Nakładam podkład palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznaję się otwarcie, że nadal nie potrafię nakładać podkładu ani pędzlem, ani palcami... Zawsze jest on widoczny i mi się nie podoba ;) Tylko przy pomocy gąbeczki jestem w stanie zrobić to tak, żeby pokazać się ludziom. Wersji rossmannowej jeszcze nie miałam, ale od już dwóch lat z hakiem służy mi dzielnie (z przerwami) Beauty Blender :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  28. nie używam ani gąbki ani pędzli, jakoś najlepiej aplikuje mi się palcami :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Szukam jej w Rossmanach w moim mieście i niemogę znaleźć ... ;O

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger