Bomb Cosmetics - Appley ever After lip balm

Lubicie jabłuszka ? Ja bardzo ! Ostatnio nawet jedno zadomowiło się w mojej torebce.
Jest trochę inne, bardziej słodkie przez co ubolewałam nad tym, że nie mogę go zjeść.
Jednak ma szereg innych zalet - doskonale pielęgnuje usta i chroni je przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych.
Jabłko ? Niemożliwe ? A jednak ? Poznajcie balsam do ust marki Bomb Cosmetics  Appley ever After lip balm.
Produkty marki Bomb Cosmetics niejednokrotnie gościły w mojej pielęgnacji. I to na wielu jej segmentach ! Zarówno jako tradycyjne nawilżacze skóry jak i kąpielowe umilacze, o moje włosy troszczył się innowacyjny szampon w kostce, który również bardzo miło wspominam.
Obecnie o moje usta dba balsam tej marki i muszę przyznać, że całkiem nieźle mu to wychodzi...:-)
Kosmetyk zamknięty jest w malutkim plastikowym opakowaniu o pojemności 9 ml, które ma ładny design, jest także wygodne i poręczne.
Pozornie może się wydawać, że to bardzo mała pojemność, co negatywnie wpływa na wydajność produktu. Nic bardziej mylnego !
Wystarczy odrobina aby precyzyjnie rozprowadzić produkt na ustach, używam balsamu już od dłuższego czasu, a w opakowaniu jego ilość praktycznie nie uległa zmianie. Wygląda tak jakbym pierwszy raz zastosowała go godzinę temu.
Aplikuje się go bezpośrednio z opakowania palcem. Ta metoda ma swoich zwolenników i przeciwników. Mnie taka forma aplikacji nie przeszkadza.
W opakowaniu balsam ma dość sztywną, wręcz toporną konsystencję, ale pod wpływem ciepła skóry jego formuła staje się znacznie przyjemniejsza, bardziej kremowa.
Moje usta mają tendencję do uwidaczniana suchych skórek, są też i spierzchnięte, niezbyt często zachwycają dobrą formą, problemy nasilają się w okresie jesienno-zimowym.
Przez co praktycznie nie rozstaje się z produktami do ust o właściwościach nawilżających.
Balsam Bomb Cosmetics posiada właściwości idealnego balsamu do ust: wspaniale nawilża, odżywia, koi spierzchnięte usta i świetnie je natłuszcza. 
Pozostawia na nich piękny zapach soczystych jabłek i migdałów, który jest niestety tylko przez chwilę wyczuwalny na ustach.
Często używam produktów do pielęgnacji ust jako 'bazy' przed pomadką koloryzującą, produkt Bomb Cosmetics nie sprawdza się w tej kwestii, produkt do makijażu nakładany na balsam nieładnie się rozprowadza, aczkolwiek jestem mu to w stanie wybaczyć ponieważ jego właściwości nawilżające są dla mnie satysfakcjonujące.  A to w końcu jego najważniejsza zaleta...:-)

31 komentarzy:

  1. Produkty Bomb Cosmetics wywołują we mnie mieszane odczucia. Balsamu do ust nie miałam, ale wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bomb Cosmetics ma w ofercie dość innowacyjne produkty np: szampon w kostce, przez co ich stosowanie bywa problematyczne i może nie spełniać oczekiwań, mnie póki co zawiodły tzw. desery do kąpieli.

      Usuń
  2. Nie lubię takiej formy aplikacji , raczej używam balsamów w sztyfcie;*Ale za sam zapach ma u mnie plusa i chętnie wypróbuję;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamy w sztyfcie są poręczniejsze i praktyczniejsze, ale dla mnie najważniejsze są właściwości pielęgnacyjne, jeśli są zauważalne to wszystko inne odchodzi na dalszy plan...:-)

      Usuń
  3. Ja też czesto używam pomadek ochronnych bądź balsamów do ust jako bazę po pomadę. Zapach musi być rewelacyjny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki jest, piękny, mocno jabłkowy, jego słodycz nieco przełamuje wspaniały aromat migdałów.

      Usuń
  4. Miałam wersje kokosową :) byłam nim zachwycona i jeszcze kiedyś wrócę do tych balsamów
    Pachną obłędnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wersja kokosowa niesamowicie kusi, jestem pewna, że niebawem do jabłuszka dołączy słodki kokos :-)

      Usuń
  5. uwielbiam różnego rodzaju balsamy/masełka do ust, im bardziej owocowe tym lepiej :D Bomb Cosmetics znam tylko z babeczek kąpielowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie babeczki kąpielowe niestety się nie sprawdzają, ale wszystkie inne produkty tej marki wręcz uwielbiam :-)

      Usuń
  6. Lubię takie masełka, ale tylko do stosowania w domu. Poza nim stawiam na sztyfty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej torebce miejsce znalazły zarówno balsamy w sztyfcie jak i w słoiczku :D

      Usuń
  7. Wygląda kusząco ale szkoda, że jest w słoiczku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to zbyt wygodna forma aplikacji, ale najważniejsze, że właściwości pielęgnacyjne zachwycają

      Usuń
  8. Śliczne opakowanie, z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ta firma zraziła do siebie i już nic mnie od nich nie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że zapach by mi się spodobał, ale sam kosmetyk nieszczególnie mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem maniaczką produktów do ust, chyba się skuszę i chętnie przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham jabłuszka, balsamik musi być świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie rozmyślałam żeby kupić arbuzową wersję i po tak pozytywnej opinii raczej się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie słyszałam o nim wcześniej, będę musiała wypróbować, bo moje usta ciężko zadowolić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię masełka do ust, ale ogólnie ta firma do mnie nie przemawia :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj własnie przeglądałam ofertę Bomb Cosmetics :) Chyba się skuszę na jakiś balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam tego masełka, choć uwielbiam testować wszelakie produkty do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam skrajne opinie o tej marce. Sama jeszcze nie miałam produktów Bomb więc nie wiem co o nich sądzić.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger