Prestige Active Lifting - Serum intensywnie ujędrniające

Nie ma sensu  sięgać po kosmetyki przeciwzmarszczkowe w młodym wieku, ponieważ skóra ma wówczas możliwość samoistnej regeneracji i obrony.
Co prawda taki produkt nie zaszkodzi skórze, ale będzie ona czerpać z niego tylko składniki, których tak naprawdę potrzebuje.
Wolę w tym aspekcie nie 'rozleniwiać' mojej skóry. Spotkałam się też ze stwierdzeniem, że jeśli skóra w młodym wieku zacznie wchłaniać składniki przeznaczone dla cery dojrzałej przyzwyczai się do nich i przestanie reagować na nie w przyszłości.
Co prawda nie jestem już nastolatką, ale uważam, że moja skóra nie wymaga stosowania kosmetyków przeznaczonych dla cery dojrzałej dlatego serum intensywnie ujędrniające Prestige Active Lifting dałam do przetestowania mamie i to na jej opinii będzie opiewać się dzisiejsza recenzja.
Skóra w każdym wieku wymaga starannej i systematycznej pielęgnacji, im jest starsza tym bardziej wymagająca.
Serum Prestige Active Lifting jest przeznaczone do pielęgnacji wymagającej skóry twarzy, szyi i dekoltu. 
Zawiera specjalnie opracowany kompleks składników, które według producenta mają za zadanie dostarczyć skórze solidnej dawki nawilżenia i ją ujędrnić. 
Jego formuła została wzbogacona o odżywcze i jakże cenne dla skóry witaminy naturalny polimer otrzymywany z roślin tary i cykorii, które wykazują bardzo pozytywne działanie - napinają i poprawiają wygląd cery.
Zawiera także cenny dla skóry kwas hialuronowy, kolagen, witaminę E, koenzym Q10 oraz wyciąg z pereł, który skutecznie powstrzymuje odpływ wody z naskórka. 
Mało tego ! Kosmetyk ma przez całą dobę intensywnie pielęgnować skórę. Ideał ?!?
Serum intensywnie ujędrniające Prestige Active Lifting zostało zamknięte w poręcznym, szklanym i przezroczystym opakowaniu  o pojemności 60 ml. Kosmetyk dozuje się za pomocą pompki, która jednorazowo aplikuje niewielką ilość produktu.
Ma dość rzadką i lekką konsystencję, która nie sprawia problemów podczas aplikacji i błyskawicznie się wchłania.
Produkt może się poszczycić świetną wydajnością - 60 ml buteleczka starczyła mojej mamie na dwa miesiące codziennego stosowania.
Jego zapach w moim odczuciu jest dla mnie zbyt ciężki, duszący, ale mojej mamie przypadł do gustu. Przypomina mi nieco drogie perfumy, w którym dominują nuty piżma, róży, jaśminu, drzewa sandałowego i bergamotki - taka mieszanka zazwyczaj wywołuje u mnie ból głowy...:-)
Zapach kosmetyku jest dość intensywny co sprawia, że jest dość długo wyczuwalny na skórze, a to nie zdarza się zbyt często w przypadku produktów pielęgnacyjnych.
Bardzo dobrze i długotrwale nawilża skórę. 
Po nałożeniu staje się mięciutka, gładka, sprężysta i napięta.
Chwilę po jego zastosowaniu jest jędrniejsza, a zmarszczki są mniej widoczne. Niweluje zaczerwienienia i drobne niedoskonałości.
Nie podrażnia, koi miejsca przesuszone, redukuje pieczenie i eliminuje dyskomfort ściągnięcia skóry. 
Cera wygląda na świeżą, zdrową i wypielęgnowaną.
Nie powoduje przetłuszczania się skóry, czy świecenia w ciągu dnia. 
Serum dostępne jest w drogerii ŚwitPharma, a jego cena opiewa się w granicach 25 zł 

14 komentarzy:

  1. Mam już swoje lata więc dla mnie takie serum byłoby już ok.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcająca recenzja :) Ciekawe jak działa po dłuższym stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie produkty zwłaszcza za silne nawilżanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się całkiem przyjemne, może też sprawię je mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten post zostanie ulubieńcem naszych mam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dlatego ja jeszcze takowych nie używam :d

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy blog

    Zainteresował mnie :)

    Będę częściej zaglądać :)

    A w wolnej chwili zapraszam do siebie ;) :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger