Bourjois Rouge Edition Velvet - So Hap'pink

Miłość, miłość, miłość - tylko tak duże słowo jest w stanie określić moją sympatię do serii pomadek Rouge Edition Velvet.
Ideały jednak istnieją ! Produkt Bourjois w sposób perfekcyjny spełnia kryteria członkostwa w tym zaszczytnym gronie. Nie przypominam sobie aby kiedykolwiek kosmetyk koloryzujący zrobił na mnie tak duże wrażenie. 
Jakiś czas temu prezentowałam Wam odcień Peach Club, dziś chciałabym pokazać Wam kolor, który jeszcze bardziej skradł moje serce, a mowa o So Hap'pink. Miłość trwa...!
Cechą charakterystyczną pomadek jest intensywny kolor i zdumiewająca trwałość.
Bardzo lubię mocny kolor na ustach, ale to nie znaczy, że unikam delikatnych i naturalnych odcieni.
Obecnie praktycznie nie rozstaję się z pomadką So Hap'pink głównym powodem mojej decyzji jest oczywiście jej przeuroczy odcień w tonacji jasnego, dziewczęcego różu, który w moim odczuciu jest wręcz stworzony aby pięknie harmonizować się z ciepłym odcieniem opalonej skóry.
Letnia aura rządzi się swoim prawami i nie toleruje zbyt dużej warstwy makijażu, szczególnie gdy temperatura przekracza 35 stopni...Dlatego latem stawiam na minimalizm - Bourjois Rouge Edition Velvet, wodoodporny tusz do rzęs, lekki podkład mineralny i brzoskwiniowy róż do policzków stał się obecnie moim must have.
Mimo, że odcień pomadki jest dość delikatny to stanowi najmocniejszy element mojego makijażu.
Pomadka ma wręcz idealną, kremową konsystencję, którą doskonale rozprowadza się na ustach i pozostawia na nich przecudowne aksamitne matowe wykończenie.
Można stopniować intensywność jej koloru: przy dwóch warstwach jest bardziej nasycony i widoczny, ale nadal wygląda naturalnie.
Ogromną jej zaletą jest trwałość - kolor utrzymuje się przez wiele długich godzin. 
Hmm...czasami mam wrażenie, że pomadka jest aż zbyt...trwała !
Jestem przekonana, że gdybym pewnego dnia zdecydowała pominąć rytuał wieczornego demakijażu i poszła spać z pomalowanymi ustami rano prezentowały się tak jakbym chwilę temu zaakcentowała je pięknym kolorem. Magia !
Zasadniczą wadą WSZYSTKICH matowych pomadek jest fakt, że lubią uwydatniać suche skórki przez co najlepiej się z nimi przyjaźnić w momencie gdy usta są w doskonałej kondycji.
Pomadka Bourjois nie jest wyjątkiem, aczkolwiek w ostatnim czasie moje usta są w zadziwiająco świetnej formie więc nie wychodzę z domu bez So Hap'pink.
Po aplikacji sprawiają wrażenie doskonale wypielęgnowanych - są gładkie i mięciutkie.
Pomadka zamknięta jest w prostym, minimalistycznym i eleganckim opakowaniu o pojemności 6.7 ml.
Jest bardzo wydajna, wystarczy mała kropelka aby precyzyjnie rozprowadzić kosmetyk na ustach.

48 komentarzy:

  1. Już tyle dobrego o nich czytałam, że sama muszę zakupić sobie jakiś ciekawy kolorek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gama kolorystyczna matowych pomadek Bourjois jest naprawdę imponująca, jest z czego wybierać ;-)

      Usuń
  2. Mam tą pomadkę ale musiałam ją odłożyć w kąt. Na ustach wygląda super, trwałość wyjątkowo duża ale niestety zapach totalnie mi nie odpowiadał a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zapach faktycznie nie jest zachęcający, ale na szczęście jest też i bardzo ulotny :-)

      Usuń
  3. Dla mnie za różowy,ale marzy mi się z tej serii jakaś czerwień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja unikam czerwonych pomadek (nie do twarzy mi w nich) dużo pewniej czuje się mając taki kolorek na ustach :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Idealny odcień różu - uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam :-)

      Usuń
  5. Och, jest cudna! <3
    PS Zapraszam na mysi blog, ruszyło rozdanie z cudnymi nagrodami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że cudna to jeszcze zadziwiająco trwała :-)

      Usuń
  6. Piękna :) Ja mam 10, jest delikatniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pewnego czasu chodzi za mną pomadka w odcieniu Don't pink of it, jeśli zdecyduję się na trzeci kolorek Rouge Edition-Velvet to na pewno będzie to ten kolorek :-)

      Usuń
  7. Jakoś ja się na nie jeszcze nie skusiłam :)
    Coś mi nie odpowiada w tych kolorach.
    Ale może kiedyś - już tyle się o nich dobrego nasłuchałam / naczytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kolorystyka tych pomadek kupiła całkowicie, byłabym przeszczęśliwa mając pod ręką całą gamę kolorystyczną :D

      Usuń
  8. Co za pociągający kolor! Przekonałaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny ten kolor :) chętnie bym zobaczyła jak kontrastuje z całą buzią

    OdpowiedzUsuń
  10. kolor jest przepiękny i też bardzo lubię te pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam inny kolor z tej serii i również bardzo dobrze się utrzymuje. Na ten miałam ochotę, ale stwierdziłam, że za dużo wydaję na kosmetyki i musiałam z niej zrezygnować xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam kilka pomadek z tej serii i lubię je, chociaż nie są moimi ulubieńcami ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam tę pomadkę!
    Trzyma mi 10 godzin :D

    www.esiabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Sliczna jest <3
    Zapraszam również do mnie, nowy post KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię te pomadki. Mam obecnie 3 kolory, ale uważam że ich cena jest mocno wygórowana. Za 10 zł możemy kupić pomadki velvet matte od. Golden rose, które są niewiele słabsze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny kolorek, fajnie się prezentuje na ustach

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam jeden kolor z tej serii i jestem do niego średnio przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  18. W końcu musze sobie kupić tę pomadkę bo wszyscy je tak chwalą :) że i ja mam ochotę spróbować. Twój kolorek piękny :), zaskoczyła mnie ta trwałość, nigdy nie miałam tak długo trzymającej się pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że nie mają w swojej ofercie bardziej naturalnych odcieni :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor, wygląda obłędnie na ustach!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger