Agrest - na zdrowie i urodę !

Agrest - smak mojego dzieciństwa...
Pamiętam jak ogrodzie mojej babci było mnóstwo krzaków, które aż uginały się od ciężaru tych słodkich dojrzewających na pełnym słońcu owoców.
Jako mała dziewczynka zrywałam i jadłam je prosto z krzaka. 
Ich słodycz była tak intensywna, że wówczas mogły z nią konkurować tylko landrynki, które zawsze ukrywałam po kieszeniach.
Od tego czasu minęło już naście lat, ale moje uwielbienie do tego letniego owocu nie zmalało, a wręcz przeciwnie.
Obecnie zjadam agrest nie tylko dlatego, że lubię jego smak, ale i dla wartości odżywczych - jest bogaty w cenne składniki, które mają pozytywny wpływ na zdrowie jak i urodę.
Sezon na agrest w pełni. Mam jednak wrażenie, że jest to jeden z najbardziej niedocenianych owoców. 
Być może winowajczynią tego stanu rzeczy jest jego charakterystyczna chropowata i kolczasta skórka.
Mimo wszystko warto przekonać się do tego owocu !
Jest niskokaloryczny 10 dekagramów agrestu zawiera maksymalnie czterdzieści kalorii.
Jest  też bogactwem cennych dla organizmu witamin - witaminę Awitaminy z grupy B, a także witaminę C
Jedzenie agrestu jest zalecane również osobom cierpiącym na niedobory magnezu.
W składzie owoców agrestu znajduje się także błonnik, żelazo, fosfor, potas i sód,
Wprowadzenie go do diety pozytywnie wpływa na  zęby i kości.
Agrest posiada liczne małe pestki, a jego skład charakteryzuje się dużą zawartością pektyn
W owocach agrestu występują cenne kwasy, w tym kwas bursztynowy, który jest szczególne cenny w przypadku chorób przewlekłych.
Jeśli jeszcze nie przekonałam Was do tego owocu to mam w zanadrzu jeszcze kilka innych równie ważnych argumentów, które świadczą o tym, że warto polubić agrest...:-)


Na kłopoty trawienne
Lato obfituje w agrest. Warto z tego skorzystać i zjadać codziennie garść surowych owoców.
Agrest zawiera kwasy – jabłkowy i cytrynowy, które wspomagają trawienie. Jego drugi ważny składnik to błonnik, który  reguluje trawienie i ułatwia odchudzanie.

Na silne serce

Agrest jest źródłem pektyn, które „wyłapują” cząsteczki cholesterolu i obniżają jego poziom we krwi. Zawiera także potas zmniejszający ciśnienie tętnicze oraz rutynę uszczelniającą naczynia krwionośne. Zapobiega więc miażdżycy i chorobom serca.

Na nerwy
Wiele z nas żyje w biegu, a to często sprzyja stresującym sytuacjom. 
Agrest dostarczy organizmowi magnezu oraz witamin z grupy B, które wspomagają układ nerwowy. Poprawiają też pamięć i koncentrację, łagodzą objawy stresu.

Na piękną cerę

Maseczka z agrestu wpływa bardzo  korzystnie na cerę rozświetlając ją i wygładzając. To także doskonały środek by załagodzić podrażnienia i stany zapalne.
Owoce agrestu delikatnie oczyszczają naskórek i usuwają martwe komórki. W rezultacie skora staje się promienna, ma lepszy koloryt i szybciej chłonie składniki odżywcze zawarte w kremach.

Odkwaszenie organizmu

Agrest zawiera substancje o działaniu przeciwnym – alkalizującym dzięki czemu pomaga utrzymać naturalną równowagę kwasowo-zasadową w organizmie. 

Dla urody

Naturalna maseczka z dwóch łyżek dojrzałych, rozdrobnionych owoców, przywróci skórze blask. Wystarczy nanieść ją na oczyszczoną twarz i zmyć letnią wodą po 15–20 minutach
Rozgnieciony agrest to także doskonała alternatywa dla peelingu do twarzy. Efekt? Delikatnie wygładzona cera.

Agrest w walce z anemią

Mięsiste owoce zawierają żelazo oraz witaminę C, która ułatwia jego przyswajanie. Wspomaga to produkcję czerwonych krwinek

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam agrest, zajadam się cały czas na działce :))

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, nie pamiętam kiedy kupowałam agrest :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak byłam mała agrest zawsze był u mnie na ogrodzie, było go dużo, ale tylko ja siedziałam przy nim całymi dniami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja agrest lubię jedynie jako składnik ciast.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy agrest mi nie smakował ;/ nawet w cieście nie mogłam go znieść ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. az mi slinka pociekła ;) Agrest to równiez smak mojego dziecinstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Agrest to zdecydowanie smak dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama ma kilka krzaczków agrestu ;)samego nie lubię jeść, ale soki są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam nawet pojęcia, że agrest jest źródłem samych dobrych rzeczy dla naszego organizmu :)
    Agrest jest moim ulubionym 'działkowym' owocem, który potrafię jeść kilogramami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie przepadam ale faktycznie ma dużo plusów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziadek Mysz hoduje agrest na działce, lubię jak niemal wszystkie owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdy byłam mmniejsza miałam kilka krzaczków w ogrodzie, a teraz nawet nie wiem co się z nimi stało :/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger