Rimmel Oh My Gloss - Captivate Me

Uwielbiam mocny kolor na ustach ! Jednak unikam klasycznych odcieni na rzecz nieokreślonych, trudnych do zakwalifikowania do konkretnej barwy. Ostatnio upodobałam sobie odcień mouve, który cechuje się połączenie trzech kolorów: fuksji, brudnego różu i fioletu.
Za błyszczykami nigdy nie przepadałam, niby zachwycają swoimi kolorami, niby nie sprawiają większych problemów podczas aplikacji, ale...nie toleruję migoczących drobinek i połysku na ustach. 
Przeszkadza mi też lepkość jaką pozostawiają na ustach i szybkość z jaką z nich znikają.
Od niedawna poznaję błyszczyk firmy Rimmel Oh My Gloss i muszę przyznać, że nasze 'relacje' od początku nie należą do najłatwiejszych...:-)
- nie lubię połysku, kosmetyk jest totalnym zaprzeczeniem moich upodobań
- lubię mocny kolor na ustach, błyszczyk podkreśla je w subtelny sposób
- często mam suche, zaczerwienione, popękane usta, a on przekornie wymaga od nich znakomitej kondycji.

Jest to błyszczyk dość wymagający - aby podkreślił piękno ust należy go nakładać  tylko i wyłącznie w momencie gdy są w dobrej kondycji (co w moim przypadku jest niezwykle rzadkim zjawiskiem)
Idealna gładkość to podstawa ! W przeciwnym wypadku kosmetyk może tylko uwidocznić ich nie najlepszą formę...
Jeśli już decyduje się na ich zakup takiego produktu dużą uwagę przykładam do konsystencji. Wybieram tylko błyszczyki o gęstej formule dzięki temu mam pewność, że będą znacznie dłużej obecne na ustach.
Błyszczyk Oh my Gloss ma wręcz idealną konsystencję i (ku mojemu zdziwieniu) zaskakuje trwałością.
Dzięki czemu nie wymaga wielokrotnej aplikacji w ciągu dnia, a to sprawia, że  jest bardzo wydajny.
Nie wypływa poza kontur ust, utrzymuje się dość długo, nie klei się i nie obciąża ust.
Pięknie prezentuje się na ustach, tworząc lśniący efekt tafli.
Nie wysusza ust, a wręcz je nawilża i sprawia, że stają się miękkie, gładkie i delikatne.
Optycznie uwydatnia usta i bardzo ładnie je podkreśla. 
Sekretem błyszczyków z tej serii Rimmela jest skład  oparty na dobroczynnych składnikach.
Został wzbogacony o odżywczy olejek arganowy, który znany jest ze swoich właściwości nawilżających, a także o witaminę E, która doskonale pielęgnuję delikatną skórę ust.
Zawiera drobno zmielone połyskujące drobinki, ale w tym przypadku mi nie przeszkadzają, a to dlatego, że są zauważalnie jedynie w opakowaniu...:-)
Posiada bardzo wygodny aplikator który nabiera idealną ilość produktu i idealnie dopasowuje się do kształtu ust.
Błyszczyk dostępny jest w 15 wariantach kolorystycznych. Posiadam odcień o nr 340 Captivate Me. Kolor bardzo ładnie podkreśla naturalny odcień ust.
Kosmetyk został zamknięty w ładnym i estetycznym opakowaniu o pojemności 6,5 ml.
Bardzo miłe zaskoczenie, aczkolwiek w dalszym ciągu moje serce bije szybciej na widok szminek...:-)

25 komentarzy:

  1. Śliczny odcień sobie wybrałaś. Ja lubię pomadki i błyszczyki po równi, choć tych ostatnich mam proporcjonalnie mniej. Za drobinkami nie przepadam, ale w przypadku tego błyszczyka faktycznie nie rażą :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uwielbiam szminki, ale błyszczyk od czasu do czasu nie zaszkodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam, kolory ma boskie ale jest koszmarnie nietrwały

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie również wolę szminki, ale są dni, gdy sięgnę po jakiś ulubiony błyszczyk. Bardzo lubię te w kolorze nude ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobre wrażenie zrobiły na mnie te błyszczyki, jak sprawdzałam w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładnie wygląda na ustach - to taki lepszy naturalny kolor ust:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go w innym odcieniu i sama nie wiem co o nim myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładny odcień, rzadko kiedy sięgam po błyszczyki, wolę delikatne matowe pomadki, niemniej jednak po błyszczyk sięgnęłabym przed imprezą, żeby moje usta lśniły :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jednak pozostaję wierna pomadką, błyszczyki nie są moimi ulubieńcami.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja kompletnie nie używam błyszczyków, a pomadki raz na ruski rok :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię błyszczyki, ten też mi się podoba, mimo, że obawiałam się drobinek - są faktycznie mało widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  12. O wow, ale piękny kolor! Nie wiedziałam, że rimmel ma błyszczyki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, intensywny odcień :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger