Omega Repair BB Beauty Balm - Balsam upiększający do włosów

Jak każda posiadaczka kręconych włosów przekornie marze o gładkich, PROSTYCH i długich pasmach.
Kręcone włosy z natury są suche i porowate, a także mają tendencję do puszenia. 
Każdego dnia dokładam wszelkich starań aby wydobyć z nich to co najpiękniejsze.
Odkryłam już wiele produktów do pielęgnacji, które pozytywnie wpływają na ich kondycję, ale ciągle poszukuje kosmetyków do stylizacji, które perfekcyjnie poprawią ich wygląd od zewnętrznej strony.
Na rynku jest mnóstwo produktów o takim przeznaczeniu: żele, pianki, lakiery czy  gumy. Niestety mają one jedną zasadniczą wadę, która całkowicie je dyskwalifikuje w moich oczach - nałożone nawet w minimalnej ilości usztywniają włosy. 
Dlatego wybieram głównie kremy i balsamy, które przeważnie w bardziej subtelny sposób przywołują włosy do porządku.
Niestety tego rodzaju produktów nie ma zbyt dużo na rynku.
Dlatego gdy już odkryję produkt który spełnia wymagania moich włosów, wyrażam chęć jego kupowania przez kolejne miesiące, ale niestety często się zdarza, że mój misterny plan nie dochodzi do skutku... 
Winowajcą tego stanu rzeczy jest...producent, który 'nagle' zdecydował się wycofać akurat 'ten' kosmetyk ze sprzedaży.
Ostatnio o moje włosy dba balsam upiększający Omega Repair BB Beauty Balm firmy Schwarzkopf i muszę przyznać, że całkiem niezłe się w tej kwestii spisuje...


Balsam został stworzony wspólnie z modelką Claudią Schiffer, która w dużej mierze odpowiedzialna jest za promocję produktów z tej serii, jej twarz jest obecna nawet na etykiecie balsamu.
Producent zapewnia nas, że produkt: 'Zawiera cenny kompleks Ultîme-4-Complex: wyjątkowe połączenie esencji perły, pantenolu, wzbogaconej proteiny i keratyny. Balsam upiększający włosy Essence Ultîme Omega Repair zapewnia intensywną regenerację i odbudowę struktury włosów, kontrolę i ochronę końcówek włosów, łatwe rozczesywanie, połysk i elastyczność włosów, sprężystość i witalność oraz zrównoważony poziom nawilżenia włosów. 
Dodatkowo formuła balsamu upiększającego nie obciąża włosów.'
Balsam znajduje się w poręcznym plastikowym opakowaniu o pojemności 100 ml. 
Dozuje się go poprzez wygodną pompkę, która jednorazowo dozuję niewielką ilość produktu.
W moim odczuciu jest to duża zaleta tego produktu, jakby nie było to produkt do stylizacji włosów, a z nimi lepiej obchodzić się ostrożnie i nakładać w niewielkiej ilości. Bardzo łatwo jest osiągnąć efekt przeciwny od zamierzonego. 
Mimo, że jego pojemność nie jest zachwycająca wbrew pozorom jest bardzo wydajny, niewielka ilość aby dokładnie rozprowadzić go po całej długości włosów.
Ma dość rzadką, typową dla balsamu konsystencję, która mimo to nie spływa z dłoni dzięki czemu umożliwia szybką i bezproblemową aplikację. 
Posiada bardzo przyjemny zapach, który bardzo umila jego stosowanie, szkoda, że na włosach wyczuwalny jest tylko przez chwilę.
Według producenta można go stosować zarówno na mokre jak i suche włosy.
Stosując się do jego zaleceń stosuję go zarówno na świeżo umyte jak i suche włosy, w obu przypadkach daje świetny efekt.  
Po jego użyciu stają się gładkie, błyszczące i miękkie w dotyku.
Efekt pięknych i lśniących włosów utrzymuje się od rana do wieczora. 
Perfekcyjnie zabezpiecza końcówki przed rozdwajaniem  i pomaga scalić już rozdwojone!
I co ważnie: nie usztywnia włosów, nie plącze ich i nadaje fryzurze zdrowy wygląd.
Przyznam, że obawiałam się że po kilku godzinach staną się oklapnięte, ale nic z tych rzeczy.
Ma lekką formułę, która nie obciąża włosów.
Niweluje ich puszenie i elektryzowanie.
Balsam upiększający Omega Repair BB Beauty Balm jest w moim odczuciu produktem idealnym, który doskonale dyscyplinuje moje kręcone włosy i pomaga podkreślić ich skręt. Póki co nie ma sobie równych !
Produkt dostępny jest w większości drogerii stacjonarnych i mam nadzieję, że producentowi nie przyjdzie do głowy wycofanie go ze sprzedaży...
Jego cena opiewa się w granicach 20 zł.

29 komentarzy:

  1. Muszę poszukać , bo chętnie wypróbuję,;) tez jestem posiadaczką kręconych włosów , a nie lubię loków i je prostuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na dobre zrezygnowałam z prostownicy, moje włosy bardzo źle reagują na wysokie temperatury...:-)

      Usuń
  2. Z tego, co opisałaś,to wygląda na to, że mamy podobne włosy :) Czego używasz oprócz tego balsamu? Ja ostatnio jakoś nie mogę dobrać pielęgnacji dla siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio kupiłam kilka produktów do włosów kręconych Marc Anthony Strictly Curls: krem, serum i żel w sprayu, który według Pani ekspedientki, nie robi 'skorupy na głowie' :D
      Póki co jestem bardzo zadowolona z kremu świetnie przywołuje do porządku niesforne loki...:-)

      Usuń
  3. Z tym stosowaniem go na suche i more włosy, to fajna opcja. Generalnie ciekawy kosmetyk. Uwielbiam jak włosy są pięknie nabłyszczone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, to bardzo pozytywnie wpływa na ich wygląd :-)

      Usuń
  4. Mam skubańca! Podobnie jak Ty mam włosy, które się wywijają w każdą stronę, puszą i są moim koszmarem :< Kurczę, w sumie trzymam ten balsam w szafie, chyba czas zacząć go regularnie używać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie bez niego obecnie życia nie wyobrażam...:-) K
      ręcone włosy są bardzo problematyczne, wymagają dużo uwagi. Każdego dnia znacznie dłużej zajmuje mi ich układanie niż np wykonanie makijażu...
      Warto wypróbować ten balsam, póki co nie znam lepszego produktu dyscyplinującego niesforne loki :-)

      Usuń
    2. Posłuchałam Cię- znalazłam swój balsam w czeluściach łazienki i użyłam go przed stylizacją włosów na obronę, efekt faktycznie jest widoczny, włosy się bardziej słuchają :) Teraz już go nie odłożę, stoi przy mnie i czeka na ponowne użycie :)

      Usuń
  5. Moja koleżanka też go polecała bardzo ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ma rację, to świetny kosmetyk, który potrafi przywołać do porządku nawet żyjące swoim życiem kręcone włosy...:-)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. A ja od pewnego czasu wpadam w panikę gdy go nie widzę w swoim Rossmannie :-)

      Usuń
  7. A nakładasz go tylko na włosy czy na skalp też? Chodzi mi o to, czy można go nakładać u nasady włosów? Bo generalnie jak dla mnie to całkiem ciekawy produkt, ale obawiam się przetłuszczenia ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unikam nakładania tego rodzaju produktów u nasady ponieważ moje włosy po kilku godzinach zazwyczaj odwdzięczają mi się oklapniętą, beż życia fryzurą. I na to nie ma reguły i to nie produkt jest tu winowajcą...

      Usuń
  8. Widzę, że produkty BB podbijają rynek kosmetyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, co prawda kremy BB do twarzy się u mnie nie sprawdzają, ale na szczęście produkty do włosów są genialne ! :-)

      Usuń
  9. ciekawa go jestem ;) właśnie dzisiaj przeglądałam katalog z Avonu i tam też był jakiś Bibik do włosów ;p ciekawe jakby te BB spisywały się u mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a ja nawet nie wiedziałam, że Avon ma w ofercie takie produkty...:-)

      Usuń
  10. Szampon z tej serii okazał się u mnie katastrofą, pamiętam, że nawet go nie wykończyłam tylko wylądował w koszu, dlatego zanim pokusiłabym się o ten balsam, zastanowiłabym się dwa razy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam szamponu z tej serii i po tym co napisałaś będę go unikać. Balsam jest w moim odczuciu produktem idealnym...:-)

      Usuń
  11. Mam puszące się włosy i też go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam świetnie przywołuje do porządku włosy z tendencją do puszenia :-)

      Usuń
  12. Nie miałam go, a wydaje się ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger