AcneLine - Krem matująco-nawilżający

Od kremu do twarzy oczekuje przede wszystkim nawilżenia, ale byłoby świetnie gdyby zaskoczył mnie również efektem matującym.
Niestety tak pozytywne właściwości zazwyczaj nie idą ze sobą w parze i zazwyczaj jeśli produkt doskonale sprawdza się na jednej płaszczyźnie to zawodzi na innej. 
Mimo wszystko od dłuższego czasu poszukuje idealnego kremu matująco-nawilżającego z nadzieją, że pewnego dnia natrafię na kosmetyk, który w pełni wywiąże się z powierzonego mu zadania.
Początkowo wydawało mi się, że nareszcie (hurra!) trafiłam na całkiem przyzwoity krem o takich właściwościach - bohater dzisiejszego wpisu pozornie zapewnił mi solidną dawkę nawilżenia.
Byłam przekonana, że po tylu miesiącach poszukiwań znalazłam produkt, który sprosta wymaganiom mojej cery.
Moja radość trwała krótko. Jakieś 15 minut. 
Wystarczyło, że nałożyłam podkład na twarz, a efekt nawilżający nagle zniknął !
Cóż...kremu używam codziennie rano przed nałożeniem makijażu. Więc oczekuje od niego dobrej współpracy z kosmetykami kolorowymi.
Po nałożeniu ulubionego podkładu moja skóra nagle się sucha i ściągnięta. Początkowo sądziłam, że po prostu krem "kłóci się" z podkładem co skutkuje takimi "efektami" na twarzy. Niestety to nie to !
Wypróbowałam cztery podkłady i  każdy z nich współpracował z nim w ten sam sposób.
Efekt nawilżający jest znikomy za to kosmetyk doskonale matuje skórę.
Krem ogranicza wydzielanie sebum i nadaje skórze matowy estetyczny, matowy wygląd.
Brzmi wspaniale, prawda ? 
Byłby całkiem w porządku gdyby nie przyczyniał się do powstawania dyskomfortu ściągniętej skóry. 
Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo nie lubię tego efektu !
Ma lekką i delikatną konsystencję dzięki czemu łatwo i bezproblemowo się rozprowadza.
Ma bardzo subtelny zapach, który przez chwilę jest wyczuwalny na twarzy.
Bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia na twarzy tłustej warstwy.
Został wzbogacony o aktywne nanocząsteczki srebra i olejem z ogórecznika lekarskiego .
Nanocząsteczki srebra posiadają unikalną właściwość eliminowania i zapobiegania rozwojowi bakterii.
Matująco-nawilżający krem AcneLine przeznaczony do cery trądzikowej, tłustej i łojotokowej. 
Został zamknięty w poręcznej tubce o pojemności 75 ml.
Jest bardzo wydajny - wystarczy niewielka aby rozprowadzić go po twarzy.
Krem dostępny jest w sklepie SwitPharma (klik) a jego cena opiewa się w granicach 10 zł.

27 komentarzy:

  1. Oj, też nie lubię uczucia ściągniętej twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze co może być...w pielęgnacji...:-)

      Usuń
  2. Coś dla mojej cery, która zarówno potrzebuje nawilżenia, jak i matowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem AcneLine w moim przypadku nie sprawdził się zarówno jako produkt nawilżający jak i matujący...:?

      Usuń
  3. Oj też nie lubię tego efektu ściągnięcia skóry ;) brrr

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z matująco-nawilżających polecam Ziaję, za 10 zł bardzo fajny krem, a stosowałam naprawdę dużo. Lepszy niż wiele kremów po 70 zł...

    OdpowiedzUsuń
  5. Obawiam się, że u mnie też byłby efekt ściągniętej skóry. W
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety zupełnie nie do mojego rodzaju skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie znam firmy :) Nawilżenia potrzebuję, ale matu nie bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam suchą skóę i też nie lubię tego uczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego kremu, ale dobry nawilżająco-matujący i faktycznie matujący jest krem-baza z Lefrosch

    OdpowiedzUsuń
  10. co prawda, nie mam problemu ze świeceniem, ale ściągniętej skóry też nie chciałabym mieć :(

    OdpowiedzUsuń
  11. W sumie nie dla mnie, ale i tak mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam w ogóle i raczej nie wypróbuję. Krem zdecydowanie nie dla mnie i... hm, chyba dla nikogo :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kompletnie nie znam tego produktu, marki również. Póki co mam dostateczny zapas pielęgnacji twarzy, przynajmniej na jakiś czas :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. bubel jak dla mnie miałam i nie polecam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam się jeszcze z kremem do twarzy, który by mi "ściągał" skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam i raczej się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam i raczej na niego się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam tak samo jak Ty. Wciąż szukam idealnego kremu, który nawilże i porządnie zmatuje cerę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedną z najgorszych rzeczy jest uczucie ściągniętej twarzy :(.

    OdpowiedzUsuń
  20. do mojej cery byłby idealny ;-) muszę wypróbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już myślałam, że będzie hit, a jednak jest słabizna... Ja teraz używam matującego kremu z Isany za jakieś totalne grosze i nie nawilża, ale matuje - na dzień w lato pod podkład jest w sam raz ;) Dodając do tego fakt, że nie szkodzi mojej cerze, jestem w stanie przeżyć brak nawilżenia :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja tak z innej beczki - ale ładne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger