Ulubieńcy Kwietnia

W ubiegłym miesiącu poznałam wiele wspaniałych kosmetyków.
Wśród ulubieńców nie mogłoby zabraknąć kosmetyku, który wygląda niepozornie, jest zaskakująco tani i świetnie podkreśla spojrzenie, a mowa oczywiście o maskarze Lovely Curling Pump Up Mascara.


Delikatnie je pogrubia, ładnie wydłuża i zalotnie podkręca.
Idealnie rozczesuje rzęsy i ich nie skleja.
Jednokrotne tuszowanie tworzy bardzo naturalny makijaż, natomiast kilka warstw potrafi wyczarować wyraziste spojrzenie. Nie jest to jednak efekt w stylu "drama lashes" daje znacznie bardziej subtelny efekt.

Moim rzęsom nic więcej do szczęścia nie potrzeba !
W ubiegłym miesiącu w mojej kosmetyczce pojawiła się szminka w ślicznym różowo - koralowy odcieniu. Co ją wyróżnia na tle innych ? Jest to szminka mineralna ! 
Szminka Lily Lolo jest bardzo lekka, praktycznie nie wyczuwalna, a jej kremowa konsystencja idealnie "wtapia" się się w usta i zapewnia wygodną aplikację. 
Bardzo ładnie i równomiernie je podkreśla - wystarczy jednokrotne użycie aby precyzyjnie rozprowadzić kosmetyk.
Dzięki zawartości odżywczej witaminy E, ekstraktu z rozmarynu, wosków i organicznego olejku jojoba zapewnia ustom doskonałą pielęgnację i nie podkreśla suchych skórek. 
Delikatnie natłuszcza i sprawia, że stają się miękkie i gładkie.
Można stopniować jej intensywność: jedna warstwa w sposób bardzo subtelny podkreśla usta, przy dwóch kolor staje się nieco bardziej widoczny, ale nadal wygląda naturalnie.

Odcień szminki przed długi czas jest obecny na ustach, a gdy zaczyna znikać robi to w sposób równomierny.
Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie również korektor firmy Rimmel Match Perfection.
Jest to też jeden z nielicznych korektorów, którego gama kolorystyczna odpowiada odcieniowi mojej cery.
Najjaśniejszy odcień Classic Beige idealnie współgra z moim podkładem, jest od niego o ton jaśniejszy dzięki czemu jest praktycznie niezauważalny. 
Jednak świetna kolorystyka to nie jedyny atut tego produktu !
Korektor Match Perfection Concealer uwielbiam przede wszystkim za to, że sprostał obietnicom producenta.
Szybko wtapia się w skórę i jej nie wysusza. 
Wykazuje świetne właściwości kryjące ! 
Doskonale kamufluje cienie i pokrywa zmiany pigmentacyjne na skórze.
Redukuje oznaki zmęczenia i rozświetla okolice oczu. 
Sprawia, że skóra wygląda świeżo i promiennie przez cały dzień.
Doskonale się rozprowadza i szybko wchłania.
Nie roluje się i nie ciemnieje na twarzy.

Dermokosmetyki Synchroline oferują różne programy pielęgnacyjne, które zostały opracowane z myślą o skórze suchej, atopowej, mieszanej, tłustej, trądzikowej, a także ze skłonnością do przebarwień. Do stworzenia preparatów wykorzystano naukowe koncepcje łączenia substancji aktywnych, by skutecznie zwalczać problemy skórne różnego pochodzenia.
Hydro-aktywny żel doskonale nawilża, łagodzi podrażnienia, przywraca komfort i daje poczucie świetnie wypielęgnowanej cery.
Zmiękcza i wygładza skórę oraz przyspiesza gojenie uszkodzonej tkanki niwelując pęknięcia naskórka.
Żel został wzbogacony o składniki aktywne, które wspomagają jego działanie pielęgnacyjne.

Za tak spektakularne właściwości odpowiedzialny jest kwas hiarulonowy, który znany jest ze swoich właściwości silnie wiążących wodę, dzięki czemu doskonale nawilża skórę od zewnątrz.
Zawiera także ksylitol wykazujący działanie nawilżające, przez co wywołuje uczucie gładkości na skórze.
Chronią ją też przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.

Mało tego !
Jednym ruchem nie tylko nawilżam, ale i oczyszczam skórę z resztek makijażu i zanieczyszczeń.
Co prawda płyn nie radzi sobie z produktami wodoodpornymi, ale takiego działania od niego nie oczekuje - znam mnóstwo kosmetyków, które doskonale sprawdzą się w tym aspekcie dlatego hydro-aktywny żel otrzymał inne, równie ważne miejsce w mojej pielęgnacji.
Niweluje zmęczenie i dyskomfort, jaki z pewnością odczuwa  każda skóra, na której zbyt długo zalegają warstwy makijażu.
Idealnie nadaje się jako doczyszczacz po płynie micelarnym lub do porannego umycia twarzy.
Świetnie odświeża skórę. 


Seria C-SHOT Vitamin C zawiera produkty o wysokim stężeniu witaminy C i substancji aktywnych, które chronią skórę przed promieniowaniem UV i wykazują działanie przeciwzmarszczkowe.
Murier C Shot by day przeznaczony jest dla skóry zmęczonej, szarej, pozbawionej blasku.
Kosmetyk w pełni dostosował się do potrzeb mojej skóry i zaoferował to czego najbardziej potrzebuje - solidną dawkę długotrwałego nawilżenia. 
Krem poprawia poziom nawilżenia skóry, daje uczucie komfortu i sprawia, że staje się delikatna i elastyczna.
Sprawia, że staje się gładka, sprężysta i przyjemna w dotyku.
Kosmetyk eliminuje dyskomfort ściągniętej skóry i koi miejsca przesuszone.
Sprawia, że cera wygląda na świeżą, zdrową i wypielęgnowaną.
Nie powoduje przetłuszczania się skóry, czy świecenia w ciągu dnia.  
Nie pozostawia na twarzy tłustej i lepkiej warstewki. 
Doskonale wygładza i uelastycznia skórę oraz pozytywnie wpływa na jej wygląd - nabiera młodego wyrazu, wygląda promiennie i jest pełna witalności.
Jego nocny odpowiednik C-Shot by night regeneruje skórę w czasie nocnego odpoczynku.
Jest bogaty w składniki aktywne, które wykazują właściwości odżywiające i odmładzające.
Zawiera kompleks olejów i masło shea, które sprawiają, że skóra jest natłuszczona i solidnie nawilżona. 
Tak jak krem na dzień zawiera witaminę C oraz kwas hialuronowy.
Krem został dodatkowo wzbogacony o wyciąg z komórek macierzystych, który hamuje powstawanie wolnych rodników.
Ma nieco gęstszą konsystencję przez co znacznie dłużej się wchłania niż jego poprzednik, ale mi to zupełnie nie przeszkadza - to przecież krem na noc.
Lubię gdy nocą moja skóra "delektuje się " dobroczynnym składnikami zawartymi w produktach pielęgnacyjnych.
Mimo, że jest bardziej treściwy nie sprawia problemów z aplikacją, doskonale rozprowadza się na twarzy.
Po przebudzeniu cera wygląda na świeżą, zdrową, wypielęgnowaną i sprawia wrażenie wypoczętej.

Eliminuje dyskomfort ściągniętej skóry.

33 komentarze:

  1. Tusz Lovely - jeden z moich szczególnych ulubieńców! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam Twoich ulubieńców, ale zapewne niedługo się to zmieni :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten krem z wit. C musi być niesamowity. Marka chyba debiutuje na rynku, bo od niedawna o niej słyszę. Tusz Lovely mnie nie zachwycił, bo się osypywał. Ale pewnie otwierany był wcześniej, jak to w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z twoich ulubieńców ale chętnie bym przygarnęła szminkę Lily Lolo. Kiedyś będę musiała w końcu spróbować mineralnych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś bardzo lubiłam ten tusz, ale zaczął się strasznie osypywać, szybko zasychał i znalazłam lepsze na jego miejsce ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie kupiłam tusz Lovely - mam nadzieję, że u mnie też będzie się tak świetnie sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ten tusz i jutro wybieram się po niego do rossmana ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. też polubiłam ten korektor : )

    OdpowiedzUsuń
  9. Mm, zaciekawił mnie korektor bo już na kilku blogach o nim czytałam, a jakoś nigdy nie mam odwagi kupić. Chyba już na zbyt wielu się zawiodłam :P

    http://www.swiatobserwatorki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj kupiłam maskarę - dziś jestem no makeup, ale jutro rano stestuję. :) Szminka LL mocno mnie skusiła!

    OdpowiedzUsuń
  11. korektora nigdy nie miałam, ale chętnie spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  12. oj nie znam żadnego Twojego ulubieńca ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię ten tusz i korektor ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam efekt, jaki daje ten tusz, ale mi odbija się na górnej powiece i nie mogę go używać. :(( Bardzo zainteresowała mnie ta seria z witaminką C - muszę się jej bliżej przyjrzeć, bo potrzebuję czegoś takiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę kiedyś ten tusz nabyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie niestety tusz Lovely nie sprawdził się, odbijał się okropnie na powiece i kruszył:(

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tusz z Lovely i zakupiłam na promocji od razu kilka sztuk :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ogromnie polubiłam krem na dzień z Murier! Niedługo zabiorę się również za ten na noc :).

    OdpowiedzUsuń
  19. Mialam ten tusz, ale szybko wysechl :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Na tusz czaję sie juz jakiś czas, ale mam jeszcze dwa więc poczekam, aż się skończą :) I korektor też całkiem sympatyczny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety nie miałam nic z Twoich ulubieńców, ale pomadka z Lily Lolo wygląda ślicznie! Chciałabym w końcu wypróbować coś z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  22. testowanie tego tuszu jest dopiero przede mną :) poza tym nic z Twoich ulubieńców nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  23. a zastanawiałam się właśnie nad tym korektorem :) szkoda, że nie wziałam. Ale wziełam ten LUMI z Loreala, i też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tusz Lovely jest świetny, również polecam :] Od dawna zastanawiam się nad Lily Lolo, ale nie wiem od czego by zacząć :]

    OdpowiedzUsuń
  25. Kremy Murier kuszą, ale narazie ich cena jest dla mnie za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale jest szał na ten tusz! :D Muszę go kupić jak skończą się moje zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Z chęcią przetestuje żel z Synchroline, a maskara z Lovley u mnie też świetnie się sprawdza :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę kupić ten tusz, wszędzie słychać same dobre opinie o nim ;p
    Malinowe Ciasteczka

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger