Puder mineralny samoopalający Trystal3 Bronzing Minerals Vita Liberata

Piękną mamy jesień tej wiosny ! 
Nie oznacza to jednak, że spoczywam na laurach i nie przygotowuje skóry do uzyskania pięknej słonecznej opalenizny. Jedyną przeszkodą jest słońce, a raczej jego brak...
Moje ulubione motto brzmi "Niemożliwe nie istnieje". Idąc tą drogą zaczęłam zwracać dużą uwagę na kosmetyki, które pomogą mi uzyskać efekt muśniętej słońcem skóry.
Moja twarz też domaga się takiego efektu w tym celu zazwyczaj o tej porze rozglądam się za pudrem brązującym, który będzie mi towarzyszył w najcieplejszych miesiącach w roku.
Jednak wybór tego doskonałego, idealnego i niezastąpionego produktu wcale nie jest taki łatwy.
Dlaczego ? Poszukuje produktu, który zapewni mi naturalny efekt delikatnie rozświetlonej, słonecznej opalenizny i nie będzie kolidował z odcieniem mojej cery.
Byłoby wspaniale gdyby kosmetyk posiadał dodatkowo bardzo naturalny skład, a jego właściwości brązujące nadawały skórze mocnego, a zarazem subtelnego kolorytu.
Za dużo wymagam ? Być może ! Za każdym razem gdy wybieram się do drogerii z zamiarem zakupu pudru brązującego czeka mnie duże rozczarowanie ponieważ moim oczom ukazują się pudry cztery tony ciemniejsze od mojej karnacji, które dodatkowo mają dość pomarańczowy odcień.
Od momentu gdy rozpoczęłam przygodę z makijażem odkryłam raptem dwa produkty, których kolor idealnie wtapia się w odcień mojej skóry nie tworząc przy tym efektu brązowej maski.
Bohaterem dzisiejszego wpisu jest produkt, który z czystym sumieniem dopisuję do tej listy, a mowa o pudrze mineralnym  samoopalający Trystal3 Bronzing Minerals firmy Vita  Liberata.


Dość długo zwlekałam z recenzją tego produktu ponieważ chciałam się upewnić czy w tej recenzji zostaną rozpisane wszystkie jego właściwości, nie chciałabym pominąć żadnej z jego cech.
Przyznam, że początkowo trochę się go bałam ponieważ moja wyobraźnia przedstawiała mi wizję brązowych, nieestetycznych trudnych do zmycia plam na twarzy. 
Podstawą takiego myślenia stało się słowo "samoopalający" - nie stosuję samoopalaczy do twarzy ponieważ zwyczajnie się ich boję (brązowe plamy i nieestetyczne smugi na twarzy nie są u mnie mile widziane)
Jednak efekt, którego tak bardzo się obawiałam okazał jedną z najważniejszych zalet tego produktu, jest wręcz innowacyjny, co wyróżnia ten produkt na tle innych.
Puder występuje dwóch odcieniach: Bronze i jaśniejszym Sunkisset. 
Jestem szczęśliwą posiadaczką jaśniejszego koloru, który w opakowaniu wcale nie nie ma delikatnego odcienia, jednak mimo to idealnie dopasowuje się do kolorytu mojej cery. Właśnie takiego efektu oczekuje od pudrów brązujących !
Nadaje mojej twarzy piękny, opalony odcień i sprawia, że twarz prezentuje się zdrowo i świeżo. Wyrównuje koloryt i subtelnie ją rozświetla.
Kosmetyk bardzo dobrze "wtapia" się we włosie pędzla i bez problemu nakłada się na skórę. Nie tworzy plam.
Na twarzy staje się nieco bardziej kremowy co bardzo ułatwia jego aplikację.
Jest bardzo dobrze napigmentowany dzięki czemu dwa muśnięcia pędzlem wystarczą aby nadać cerze ładną i co najważniejsze naturalnie wyglądającą opaleniznę.
Puder został wzbogacony o  formułę Trystal3, która łączy ze sobą dwie właściwości: zapewnia natychmiastowy efekt brązujący z subtelną opalenizną.
Bardzo podoba mi się jego wielofunkcyjne zastosowanie. Świetnie współpracuje z podkładami, a więc można go używać jako "bazę" wyrównującą koloryt jak i samodzielnie.
Najczęściej wybieram drugie zastosowanie - nakładam go bezpośrednio na nawilżoną wcześniej kremem skórę i rozprowadzam po twarzy i szyi.
Co prawda początkowo nakładałam go z dużą ostrożnością ponieważ obawiałam się, że może pobrudzić ubrania.
Jednak wbrew pozorom nie sprawia problemów na tym aspekcie - mam wrażenie, że stapia się ze skórą z szybkością światła i nie ściera się po kontakcie z ubraniami.
Efekt skóry muśniętej słońcem jest zauważalny już po pierwszej aplikacji i nie w stanie go usunąć nawet żel myjący czy płyn micelarny. To właśnie magia jego właściwości samoopalających - efekt utrzymuje się kilka dni, a kolejna aplikacja przedłuża jego trwałość.
Produkt po upływie czasu nie ciemnieje na twarzy.
Jest to produkt mineralny, a więc posiada sproszkowaną konsystencję, która znacząco różni formułą od znanych mi kosmetyków mineralnych. Jest bardziej zbity, jakby mokry, co mi się bardzo podoba ponieważ dzięki temu nie obsypuje się podczas aplikacji.
Puder nakładam pędzlem kubaki, który został dołączony do kosmetyku. 
Jest to mały, charakterystyczny dla tego rodzaju pędzelek z krótką rączką i długim oraz gęstym włosiem. Delikatnie otula twarz zastosowanym produktem.
Puder został zamknięty w typowym dla produktów mineralnych okrągłym słoiczku z sitkiem o pojemności 30 ml w którym znajduje się 9 gram produktu.
Nie zawiera substancji oleistych oraz talku.
Produkt dostępny jest w Sephorze.

22 komentarze:

  1. Obadam na żywo w Sephorze zatem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ponieważ ciekawi mnie również jego ciemniejszy odcień :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. O produktach tej firmy krąży ostatnio mnóstwo pozytywnych recenzji - bardzo mnie ciekawi zestaw
      Tanning Essentials Kit - zauważyłam na blogach, że daje świetny efekt :-)

      Usuń
  3. Wow, ciekawy produkt :) mam od nich samoopalacz, ktory jest genialny, ale zauwazylam, ze maja tez sporo ciekawych i innowacyjnych produktow, jak ten puder, albo maska na noc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio byłam bardzo bliska zakupu Self Tanning Night Moisture Mask ponieważ bardzo kusi mnie jej 'dogłębne nawilżenie' w ostatniej chwili zrezygnowałam z zakupu i teraz mam wyrzuty sumienia :D
      Oj byłabym szczęśliwa gdybym poznała cały asortyment firmy - Vita Liberata ma prześwietne produkty !

      Usuń
  4. Mam go w ciemniejszym odcieniu i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy jest duża różnica między odcieniami tego pudru - muszę wybadać sprawę :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. O tak ! Firma ma mnóstwo wspaniałych kosmetyków !

      Usuń
  6. Zazdroszczę Ci takiej ładnej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow, niezły cudak! pierwsze słyszę o tak kompleksowym kosmetyku! muszę o nim poczytać więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się zainteresować tym kosmetykiem, to naprawdę ciekawy produkt

      Usuń
  8. bardzo ładnie wygląda na twarzy :)
    http://sylwiabloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobne zdanie :-)
      Uwielbiam ten produkt !

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy i innowacyjny w rzeczy samej produkt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak kosmetyk ma dość ciekawe, nietypowe dla innych pudrów właściwości

      Usuń
  10. Fajnie wygląda u Ciebie , nie wiem czy u mnie by się sprawdził, mam bardzo jasną cerę i nie stosuję samoopalaczy bo wyglądam po nich jak indianka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo podobny problem, samoopalaczy i pudrów brązujących unikam jak ognia więc trochę się tego kosmetyku obawiałam, ale na szczęście sprostał moim oczekiwaniom...

      Usuń
  11. Fajny kosmetyk. Dobrze, że nie robi nic złego na twarzy - mnie też przeraża słowo samoopalacz ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie stosuję kosmetyków samoopalających.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger