Costasy - Kosmetyki mineralne LILY LOLO

Marka Costasy jest wyłącznym dystrybutorem kosmetyków Lily Lolo. Posiada w swojej ofercie wysokiej jakości produkty 100% mineralne.
Produkty nie posiadają parabenów, alkoholu, substancji zapachowych i barwników co sprawia, że są bezpieczne nawet dla bardzo wrażliwej skóry.
Mają bardzo korzystny wpływ na cerę, nie wysuszają jej i nie powodują podrażnień.
Przyznam, że obecność kremu BB wśród produktów mineralnych bardzo mnie zaskoczyła.
Kosmetyk został wzbogacony o składniki nawilżające takie jak hialuronian sodu, ekologiczny aloes oraz olejek jojoba, które pielęgnują skórę i zapewniają jej poczucie komfortu przez wiele godzin.
Po jego użyciu cera jest doskonale wypielęgnowana i miła w dotyku.
Bardzo ładnie ujędrnia i wygładza skórę, posiada też działanie przeciwstarzeniowe.
Ma lekką i kremową konsystencję i nie sprawia problemów podczas aplikacji.
Często stosuję go jako bazę pod makijaż - kosmetyk świetnie radzi sobie  z ukryciem drobnych niedoskonałości, wygładza skórę oraz przedłuża żywotność makijażu. Można go również stosować samodzielnie jako podkład.
Zakrywa niewielkie zaczerwienienia i przebarwienia.

Posiada właściwości rozświetlające dzięki czemu twarz wygląda promiennie i zdrowo.
Stapia się ze skórą i nie tworzy efektu maski - cera wygląda świeżo, a jej koloryt jest wyrównany. 
Z upływem czasu nie ciemnieje na twarzy i jest to jego ogromna zaleta.
Nie zapycha porów, nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Nie tworzy smug. 
Kosmetyk jest bardzo wydajny -   wystarczy bardzo mała ilość, aby perfekcyjnie rozprowadzić go na twarzy.
Jest zaskakująco trwały -  przetrwa na twarzy w niezmienionej formie przez cały dzień.
Został zamknięty w poręcznym opakowaniu o pojemności 40 ml, a dozuje się go za pomocą pompki, która jednorazowo dozuje odpowiednią ilość produktu.
Krem BB Lily Lolo występuje w dwóch wariantach kolorystycznych: Light i Medium. 
Posiadam jaśniejszy odcień.
Produkt posiada ciepłe, żółte tony i świetnie dopasowuje się do kolorytu mojej cery.
Jego dużą zaletą jest wydajność - wystarczy naprawdę niewielka ilość aby rozprowadzić go na powierzchni twarzy.
Jest pozbawiony silikonów co sprawia, że ryzyko wystąpienia alergii bądź podrażnienia jest ograniczone do minimum.
Mineralny podkład Lily Lolo jest doskonałym uzupełnieniem powyższego kosmetyku.
Nie oznacza to jednak, że krem BB wymaga przypudrowania. Wręcz przeciwnie ! Doskonale spisuje się na twarzy solo, ale bardzo podoba mi się efekt jaki wspólnie tworzą kosmetyki dlatego krem stosuje głównie jako bazę pod makijaż. 
Z racji, że posiada właściwości nawilżające może zastąpić nawet krem do twarzy.
Kosmetyki w formie sypkiej cechują się bardzo przyjaznym dla skóry składem.
Pozbawione są substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwinków, wypełniaczy, syntetycznych substancji zapachowych i konserwantów.
Ich sypka formuła sprawia, że są antybakteryjne.
Każdy z odcieni został szczegółowo opisany przez producenta dzięki czemu z łatwością dobrałam odcień, który świetnie współgra z kolorytem mojej cery.
Cała gama kolorystyczna podkładów Lily Lolo prezentuje się następująco...
Posiadam podkład w odcieniu Warm Peach, który został stworzony z myślą o posiadaczkach cery jasnej.
Jest to bardzo ciepły odcień, który wpada w żółte tony.
Nie tworzy efektu maski. Wręcz przeciwnie ! Sprawia, że cera wygląda zdrowo i promiennie.
Podkład odbija światło zmniejszając tym samym widoczność drobnych zmarszczek i przebarwień.
Bardzo dobrze kamufluje niedoskonałości - niweluje widoczność zaczerwień czy drobnych wyprysków. Ujednolica koloryt cery i redukuje zaczerwienienia.
Ma sypką formułę, ale na twarzy staje się nieco bardziej kremowy, co bardzo ułatwia aplikację.
Moja cera ma tendencję do przesuszania i skłonności do uwidaczniania suchych skórek. 
Podkład mineralny Lily Lolo ich nie podkreśla i nadaje twarzy piękne satynowe wykończenie.
Można stopniować jego intensywność - przy jednej warstwie delikatnie matuje i wygładza cerę. 
Przy drugiej skuteczniej tuszuje niedoskonałości i zapewnia efekt nieskazitelnej i pięknej skóry.
Posiada estetyczne opakowanie z odkręcanym sitkiem, które zabezpiecza produkt przed wysypaniem.
Nie obciąża cery i nie zatyka porów
Jest odporny na działanie czynników atmosferycznych - zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny i jest odporny na wodę.
Podkład zamknięty jest w słoiczku z sitkiem o pojemności 40 g w którym znajduje się 10 g produktu.
Jest zaskakująco trwały, nie wymaga dodatkowych poprawek w ciągu dnia - jego trwałość przekracza 8 godzin !
Zauważyłam, że podkład ma bardzo pozytywny wpływ na moją cerę - regularne stosowanie zapobiega powstawaniu wyprysków i zaskórników.
Produkt jest niesamowicie wydajny.
Mineralny podkład Lily Lolo aplikuje na twarz za pomącą pędzla Super Kubaki.
W tym niewielkim pędzelku drzemie ogromny potencjał !
Pędzel ma 7 cm wysokości z czego 4 cm stanowi jego włosie.
Jest bardzo poręczny. Został wykonany z najlepszej jakości gęstego syntetycznego włosia, które jest bardzo miękkie.
Pomimo codziennego stosowania i wielokrotnych kąpieli się nie odkształca. Nie traci włosków.
Sprawia, że aplikacja produktów w formie sypkiej jest bardzo łatwa i przyjemna.
Pędzel Kubaki jest niezbędny do aplikacji produktów mineralnych.
Nie wyobrażam sobie makijażu bez nadania kościom policzkowym dziewczęcego rumieńca.
Jednak ostatnio poszukuje odcieni, które nieco odbiegają od typowego różu.
Marka Costasy posiada zdumiewającą ilość odcieni - jest ich aż 13.
Bardzo zaciekawił mnie kolor o tajemniczej nazwie Clementine.
Jest to brzoskwiniowo - różowy odcień który świetnie sprawdzi się zarówno na cerze o jasnym kolorycie jak i opalonej skórze.
Bardzo ładnie ją ożywia i sprawia, że wygląda zdrowo i promiennie.
Jest to róż mineralny, a więc posiada sypką formułę, ma nieco bardziej zbitą konsystencję niż podkład.
Nie zawiera drobinek, ale też nie jest typowo matowy. Nadaje bardziej satynowe wykończenie.
Jest bardzo dobrze napigmentowany. Można stopniować jego intensywność.
Pierwsza warstwa daje bardzo delikatne wykończenie, druga umożliwia uzyskanie bardziej widocznego efektu, aczkolwiek pierwsze muśnięcie pędzlem jest zazwyczaj dla mnie wystarczające - lubię  naturalny efekt i delikatną poświatę koloru na twarzy. 
Róż jest  bardzo lekki i praktycznie niewyczuwalny na twarzy.
Kosmetyk nadaje cerze  świeżości, subtelności i zdrowego wyglądu.
Jest zaskakująco trwały - nie ściera się i nie traci koloru. Utrzymuje się na twarzy przez cały dzień.
Nie tworzy smug na twarzy, daje naturalny efekt, pięknie podkreślając kości policzkowe.
Ładnie wtapia się we włosie pędzla i perfekcyjnie z nim współpracuje. Nie obsypuje się podczas aplikacji.
Kosmetyk został zamknięty w okrągłym słoiczku z sitkiem o pojemności 20 g w którym znajduje się 3 g produktu. 
Mimo, że pozornie może się wydawać, że produkt nie jest zbyt wydajny to jednak pod tym względem potrafi bardzo pozytywnie zaskoczyć...

29 komentarzy:

  1. Ten krem BB mnie kusi :) Od dawna szukam czegoś lekkiego na wiosnę/lato.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki lekkiej formule krem BB z pewnością świetnie sprawdzi się w upalne letnie dni :-)

      Usuń
  2. Moim zdaniem pięknie się prezentują te kosmetyki na Twojej twarzy, naprawdę super to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zachwycona kosmetykami Lily Lolo !

      Usuń
    2. Na tak idealnie pięknej cerze wszystko będzie ślicznie wyglądać.Kosmetyki kuszą ale po pierwsze dla mnie trochę za drogie a po drugie po ostatnich promocjach w drogeriach mam zapasy do końca roku :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mój też ! Ma świetną lekką formułę, która jest kompletnie niewyczuwalna na twarzy

      Usuń
  4. Bardzo Ci pasują :) Ostatnio zastanawiam się nad produktami mineralnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam produkty mineralne ! Ich krótki skład ma bardzo dobroczynny wpływ na moją cerę.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwie ! :-) Marka Costasy ma prześwietne produkty

      Usuń
  6. ja jeszcze minerałków nie miałam buu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do wypróbowania produktów Lily Lolo ! :-)

      Usuń
  7. Podkład sypki mam i jestem zadowolona, kremu BB jeszcze nie miałam. Ale kusi mnie, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zachwycona zarówno podkładem jak i kremem BB - kosmetyki świetnie ze sobą współpracują

      Usuń
  8. O, mają krem bb :) Fajnie. A ja nadal boję się nałożyć podkład mineralny na twarz, jakoś sypki podkład mnie przeraża ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi obecność kremu BB bardzo mnie zaskoczyła.
      Produkty w postaci sypkiej i mnie przerażały - jestem posiadaczką cery suchej więc obawiałam się, że mogą uwidocznić suche skórki. Jednak bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły...:-)

      Usuń
  9. Lily Lolo to wspaniałe kosmetyki, ja je osobiście uwielbiam!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic z tej firmy ale gama kolorystyczna wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak ! Gama kolorystyczna jest zdumiewająca - z pewnością znajdą tu coś dla siebie zarówno posiadaczki cery o bardzo jasnym kolorycie jak i opalonej skóry

      Usuń
  11. Kuszą mnie te kosmetyki :) efekt na Twojej twarzy jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować produkty Costasy ! Z pewnością będziesz zadowolona :-)

      Usuń
  12. krem BB bym z chęcią wypróbowała, bo jeszcze nigdy nie miałam styczności z takim produktem w wersji mineralnej :)
    ps. polecam troszeczkę mniej użycia programów graficznych w przedstawianiu zdjęć buzi :) wtedy kosmetyki będą oddane bardziej rzeczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecność kremu BB wśród produktów mineralnych była dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem :-)

      Usuń
  13. Jestem ciekawa kremu BB od LL i tego, czy sprawdziłby się na mojej suchej skórze. Natomiast nie mogę się zgodzić z tym, że sypki podkład jest nawilżający i można pominąć stosowanie kremu :P Chyba, że chodziło Ci o krem BB, ale z tekstu wynika, że jednak podkład. A i Costasy nie jest już wyłącznym dystrybutorem LL, wiem, że te kosmetyki można kupić też np w Mintishop :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja niestety nie miałam przyjemności stosować kosmetyków mineralnych. U mnie w mieście ich nie kupię, a przez internet ciężko dobrać kolor.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie prezentują się na skórze. Zaciekawił mnie róż :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger