Ziaja Liście manuka - Żel myjący normalizujący

Opis Ziaji dotyczący kosmetyków  wchodzących w skład serii "Liście Manuka" jest naprawdę imponujący i być może dlatego stała się tak bardzo popularna. 
Czytając etykietę żelu normalizującego można podświadomie uwierzyć, że trzymamy w ręku kosmetyk idealny, który:
- przywróci skórze naturalną równowagę i świeżość.
- dokładnie oczyści twarz i przygotuję ją do kolejnego etapu pielęgnacji
- wspomoże redukcję sebum
- nawilży 
- ukoi podrażnioną i zaczerwienioną skórę
Niestety nie podzielam zachwytów na tym kosmetykiem. Mało tego ! Już dawno nie miałam kosmetyku, którego opis tak bardzo odbiega od jego działania ! 
Produkt znajduje się higienicznym i estetycznym opakowaniu z pompką o pojemności 200 ml.
Kosmetyk jednorazowo dozuje optymalną ilość produktu.
Przyznam, że taka forma aplikacji bardzo mi odpowiada, jest to świetne rozwiązanie dla kosmetyków o rzadkiej i żelowej konsystencji.
Żel myjący normalizujący ma dość lejącą konsystencję, która wręcz spływa z dłoni więc aby całkowicie nie spłynął należy błyskawicznie go rozprowadzić.
Nakładając go na twarz odczuwam swego rodzaju dyskomfort - moją skórę oblepia ciężki i galaretowany produkt, którego formuła kompletnie odbiega od żelów myjących do jakich przywykła moja cera.
Myślałam wówczas, że "efekt wow" pojawi się po zmyciu produktu wodą - moja twarz nagle stanie cię oczyszczona, wygładzona i miła w dotyku.
Niestety, po umyciu twarzy żelem "Liście Manuka" było jeszcze gorzej...
Z racji, że moja cera wymaga dość solidnej dawki nawilżenia wybieram głównie kosmetyki, które takie właściwości posiadają. 
Zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie produkty do pielęgnacji twarzy mają takie działanie i otrzymały od producenta inną rolę do wykonania (np peeling do twarzy czy płyn micelarny) ale mimo to doszukuję na etykiecie każdego kosmetyku słowa "nawilża"
Ziaja zapewnia, że ich produkt "poprawia nawilżenie i miękkość naskórka"
U mnie to jakże przyjemne działanie się nie pojawiło, a wręcz przeciwnie...
Po zastosowaniu skóra stawała się maksymalnie wysuszona i jeszcze bardziej ściągnięta. Koszmar !
Jest to produkt przeznaczony do oczyszczania cery i pozornie wydawało mi się, że w tym przypadku sprawdza się całkiem przyzwoicie.
Nie byłam do niego jednak na tyle przekonana aby przemyć nim oczy i cieszę się, nie poznałam jego właściwości na tej płaszczyźnie - jestem pewna, że bardzo bym tego żałowała.
Aby upewnić się czy moja cera jest perfekcyjnie oczyszczona i odpowiednia przygotowana do dalszego etapu pielęgnacji przetarłam twarz płynem micelarnym.
Ku mojemu zdziwieniu wacik nasączony kosmetykiem nie był czysty, a więc w tym przypadku również się nie sprawdził.
Żel ma dość specyficzny zapach, który nie każdemu może przypaść do gustu. 
Podczas aplikacji produktu wydawał mi się nawet przyjemny, ale podejrzewam, że gdyby był wyczuwalny znacznie dłużej (znika razem z wodą) mógłby stać się dość uciążliwy.
Produkt nie podrażnił i nie uczulił mojej skóry.
Jest bardzo wydajny i to jedyna jego zaleta...

50 komentarzy:

  1. Szkoda że się nie sprawdził :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, szkoda ciekawi mnie czy wszystkie kosmetyki z tej serii mają takie "działanie" :/

      Usuń
  2. Mam go i nie lubię - przesusza mnie koszmarnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to go całkowicie dyskwalifikuje ! Nigdy więcej...

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. A ja już nigdy więcej nawet na niego nie spojrzę...

      Usuń
    2. ja kupiłam wczoraj tylko pastę z tej serii. Nie używałam jej jeszcze. Natomiast miejsce na półce w Rosmanie, gdzie stał ten żel było puste hmm..Ogólnie nie mam przekonania do marki Ziaja. Nie lubię jej. Ok seria profesjonalna- żel zmniejszający pory może być.

      Usuń
    3. Przeczytałam o tym żelu mnóstwo pozytywnych opinii i dlatego skusiłam się na jego zakup, niestety zawiodłam się...:/

      Usuń
  4. Słyszałam już o nim parę nieprzychylnych komentarzy, sama jednak nie próbowałam. Jedna uwaga tylko, produkt ma za zadanie oczyszczać twarz a nie zdejmować makijaż, więc może dlatego się nie sprawdzał :) Wydawało mi się że ta seria z Liśćmi Manuka jest dla skóry mieszanej, więc w sumie nie dziwne że czulaś jeszcze bardziej przesuszoną... Polecam serię Vitamin E z Body Shopu, jest mega jeśli chodzi o nawilżanie :)

    Zapraszam do siebie: http://www.swiatobserwatorki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu kosmetyk raczej nie jest w stanie całkowicie zmyć makijaż i mam tego pełną świadomość. Nawet nie wpadłabym na to aby używać go jako produkt do demakijażu...:-)
      W moim przypadku żel Ziaji nie radzi sobie ze tradycyjnym oczyszczaniem twarzy...

      Usuń
  5. Jestem posiadaczką cery tłustej i u mnie żel sprawdza się dobrze. Według mnie pachnie jak żelki colowe ;). Lubię go, ale nie przewiduję powrotu, bo po prostu są lepsze produkty na rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie ten żel się sprawdził.
      Mnie ta seria od dawna ciekawiła i postanowiłam sprawdzić w czym tkwi sekret jej popularności, niestety...:/

      Usuń
  6. Ten żel czeka na swoją kolej. Na razie go jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, już boję się go użyć.. :D

      Usuń
    2. Bądźmy dobrej myśli :D
      Czytałam o nim wiele pozytywnych recenzji więc może będzie dobrze...:-)
      Ja go nie lubię !

      Usuń
  7. Z tej serii mam pastę oczyszczająco i średniak z niej jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już tą serię całkowicie sobie odpuszczę chociaż kilka kosmetyków wzbudza moją ciekawość (między innymi pasta)

      Usuń
  8. Pastę oczyszczającą polecam! :) Po użyciu znika jakieś 70% zaskórników co jest mega zaletą. Żel mam, ale jeszcze go nie stosowałam, więc trudno mi się wypowiadać. Pasta jest jednak fenomenalna i nie sięgnę w najbliższym czasie po nic innego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie ten żel się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam cały zestaw (pastę, zel, tonik) i na razie jestem w trakcie sprawdzania. Na razie jest pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam z tej serii 'pastę' myjącą...do mycia twarzy jej nie używam, natomiast jako peeling sprawdza się całkiem ok, zła nie jest, ale szału też nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam po nim straszny wysyp pryszczy :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam co do niego mieszane uczucia...

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam go i się z nim zaprzyjaźniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie trochę wysuszł, a posiadam cerę mieszaną. Dodatkowo pojawiło się uczucie ściągnięcia. Był okej, zużyłam 2 opakowania, ale do niego nie wrócę :C

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie się totalnie nie sprawdził, przesuszył moją cerę do granic możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie też się nie sprawdził, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że Ziaja nie jest dla mnie i więcej prób nie będzie :) Pasta do oczyszczania twarzy była w porządku, ale żel nie jest dla mnie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  18. dziś już czytałam co nieco o jego "świetnych" właściwościach u jednej z blogerek... teraz czytam Twoją i zastanawiam się - co w nim jest takiego fajnego, że inne osoby go tak zachwalają?

    OdpowiedzUsuń
  19. Ziaja jest specyficzna - są produkty hity i są też tak totalne buble, że nawet żal czasami wydanych pięciu złotych ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam tego produktu. Za to miałam żel z peelingiem i całkiem dobrze się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie ta seria bardzo podrażnia skórę

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapach ten serii jest cudowny i że jestem pies na zapachy, mimo że cała seria mnie totalnie zawiodła, myślę nad kupieniem któregoś z tych produktów dla samego zapachu i dania mu kolejnej szansy. :D Tak bardzo lubię ładnie pachnieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja go miałam i moze nie był tak dobry jak mydło aleppo, ale całkiem ok. Tylko ze ja na początku zmywam makijaż olejkiem i płynem micelarnym a potem dopiero domywam resztki zelem/mydłem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem, masz za delikatną cerę do niego. Ja przy mojej mieszanej używałam, go tylko na wieczór, bo wysuszał mnie. Nie czułam efektu "oblepienia" o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie ciekawi i go i tak kupie kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  26. Przywiozłam go z Polski i uważam, że bardzo fajny żel...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ne miałam tego żelu, chociaż już kilka razy mu się przyglądałam. Ale zawsze rezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie też kompletnie się nie sprawdził. Naczytałam się jaka ta seria świetna, popędziłam do sklepu i kupiłam żel i na dokładkę tonik. Tak mi cerę wysuszyły te preparaty, że powstały na niej drobne krostki. Zanim cera doszła do siebie trochę czasu minęło. Teraz stoi ta para na półce i się patrzy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie tego przesuszenia i ściągnięcia bałam się najbardziej. Dlatego go nie kupiłam i całe szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam tonik i byłam z niego bardzo zadowolona, więc i żel pewnie w przyszłości wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Trochę słabo, jeśli tak działa ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Żelu nie miałam, ale "pasta" do oczyszczania i krem na noc z tej serii całkiem nieźle się sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam go i mnie akurat nie przesusza, zapach przypadł mi do gustu a działanie myjące/oczyszczające w normie, ale bez szału. Ogólnie nie mogę specjalnie na niego narzekać ale nie kupię ponownie, bo znam lepsze żele myjące.

    OdpowiedzUsuń
  34. Im więcej mija czasu od wyjścia tej serii na światło dzienne, tym bardziej jej nie lubię. Na początku było tyyyyle zachwytów (sama się zachwycałam), niestety potem się okazało, że na dłuższą metę te kosmetyki słabo sobie radzą :( Chociaż pasta im się udała :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Mnie też bardzo przesuszał i ściągał skórę, dlatego znalazłam mu inne zastosowanie - czyszczę nim pędzle :D Właśnie się skończył i muszę kupić kolejną buteleczkę, bo to tego sprawdza się całkiem nieźle. Jeśli chodzi o serię Liście Manuka, to jestem wielką fanką pasty i w lato moja skóra świetnie dogadywała się z kremem na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię kosmetyki z marki Ziaja, z tego kosmetyku równiez jestem bardzo zadowolona i stosuje go od dłuzszego czasu

    OdpowiedzUsuń
  37. dla mnie akurat żel to rewelacja, zaś kremy juz nie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  38. przy mojej mieszanej cerze się sprawdza, pasta również :) , ale nie żebym się zachwycała nimi jakoś specjalnie :) dają radę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Skusiłam się na ten produkt jakiś czas temu, sporo osób go polecało. Zapach ma delikatny, nie uczula i podobno działa - dwa pierwsze stwierdzenia u mnie się sprawdziły, poza tym jest tani i łatwo dostępny. Oczyszczać cerę oczyszcza, jednak po jakimś czasie żel ten spowodował u mnie wysyp. Na pewno nie spodziewałam się cudów, ale nie spodziewałam się również, że coś może pójść nie tak. Produkt jest ciekawy, ale w moim przypadku nie działa.
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger