Sally Hansen Miracle Gel & Top Coat

Żelowy manicure od dłuższego czasu cieszy się niesłabnącą popularnością.
Metoda ta charakteryzuje się trwałością, pięknym połyskiem i intensywnym kolorem - paznokcie prezentują się zjawiskowo.
Jeszcze do niedawna takich atrakcji mogłyśmy dostarczyć pazurkom jedynie w salonach kosmetycznych, obecnie podobny efekt możemy osiągnąć bez wychodzenia z domu.
Marka Sally Hansen jako jedna z pierwszych wprowadziła do sprzedaży lakiery do paznokci dzięki którym możemy samodzielnie wykonać żelowy manicure bez lampy UV.
W czym tkwi ich sekret ?
Lakiery łączą w sobie cechy tradycyjnego lakiery do paznokci i techniki hybrydowej.
Dwa proste kroki dzielą nas od osiągnięcia długotrwałego i manicure cechującego się nasyconą głębią koloru.
Aby osiągnąć tak spektakularny efekt nakładam na paznokcie 2 warstwy kolorowego lakieru Sally Hansen Miracle Gel Color Coat.
Lakier rozprowadzam w dość sporej ilości ponieważ jaśniutki kolorek o nr 240 ma tendencję do prześwitów.
Dwie warstwy ładnie pokrywają paznokcie nasyconą barwą i pozostawiają przepiękny połysk.
Posiada dość rzadką konsystencję i szeroki pędzelek przez co jego aplikacja wymaga dużej ostrożności i wprawy w przeciwnym wypadku lakier może zalać skórki.
Błyskawicznie schnie na pazurkach co jest niewątpliwie ogromną zaletą lakierów z tej serii.
Nie sprawia problemów ze zmyciem i nie odbarwia płytki - wystarczy delikatne przetrzeć paznokcie wacikiem nasączonym zmywaczem aby całkowicie go usunąć.
Lakiery dostępne są w 12 odcieniach.
Posiadam odcień B Girl, to kolor dość nieokreślony - chwilami widzę typowo pistacjowy odcień, innym razem moim oczom ukazuje się piękny miętowy kolor, który w świetle dziennym zmienia się na uroczy błękitek...:-)
Gdy już upewnimy się, że kolorowy lakier całkowicie wysechł przechodzimy do ostatniego etapu -nakładamy lakier nawierzchniowy z efektem żelowym Sally Hansen Miracle Gel Top Coat.
Baza podobnie jak lakier ma dość rzadką konsystencję. 
Nakładam ją w niewielkiej ilości.
Przyznam, że początkowo produkt bardzo mnie zawiódł. Dlaczego ?
Cierpliwość nie jest moją mocną stroną więc bardzo cenię sobie lakiery, które szybko schną na pazurkach.
O ile kolorowy lakier Miracle Gel sprostał moim oczekiwaniom to Top Coat wystawił ją na wielką próbę...
Do jego całkowitego wyschnięcia dzieliło mnie 20 minut - nie lubię gdy lakier unieruchomienia  mnie na tak długo...
Jednak taka "kara" się opłaciła - tak świetny efekt wart jest tych kilku minut...
Baza zapewnia bardzo twardą i trwałą barierę ochronną płytki paznokcia - nagle moje słabe i podatne na złamania paznokcie stały się twarde jak nigdy wcześniej. 
Skutecznie chroni je przed uszkodzeniami mechanicznymi i znacząco przedłuża trwałość lakieru.
Jest obecny na pazurkach przez 10 dni co jest dla mnie bardzo dużym i jakże miłym zaskoczeniem.
Gdy kolor zaczyna zanikać to na zasadzie ścierania na końcówkach, a nie odpryskiwania.
Nie wysycha zbyt szybko w butelce.
Lakier zamknięty jest w dużej szklanej buteleczce o pojemności 14,7 ml i jest baaaardzo wydajny.

36 komentarzy:

  1. U mnie dwie warstwy nie kryją tak dobrze, jakbym chciała... Ale podoba mi się to, jak ten zestaw genialnie utwardza paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam dwie, ale dość solidne warstwy :-)
      Początkowo obawiałam się, że tak duża ilość może negatywnie wpłynąć na trwałość lakieru, ale baza ratuje sytuację :-)

      Usuń
  2. Zaczyna mnie ten zestaw coraz bardziej intrygować, ale obawiam się, że nie jestem zdolna do wyczekiwania tyle na wyschnięcie lakieru :D Żałuję, że przegapiłam ich akcję testerską, bo w tej cenie raczej się nie skuszę na wypróbowanie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że kiedyś skuszę się na ten duet. Bardzo ładny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam lakiery z tej serii :) Obecnie mam na pazurkach odcień 210 Pretty Piggy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. miętus jest śliczny bardzo mi się podoba jego kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go i rąz, ten kolor jest dziwny to fakt :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor idealnie by wyglądał na paznokciach u stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor idealnie by wyglądał na paznokciach u stóp :)

    OdpowiedzUsuń
  9. 10 dni to fajny czas :D Mi się te lakiery podobają, ale na pewno ich nie kupię, bo nie wysiedzę w spokoju do momentu wyschnięcia paznokci :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolorek cudny, może powinnam w końcu je wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie niestety nie sprawdzily sie te lakiery ;(

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny kolor, jednak kształtem wolę migdałki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie miałam lakierów z tej marki, ładny kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam właśnie na lewej dłoni jeszcze ten lakier też już 10 dzień
    Ale cóż, oprócz ścierania końcówek na niektórych pazurkach, zaczął jakby delikatnie pękać. Chociaż nie odpada
    Na prawej robię kolejne podejście
    Lakiery nie wytrzymały próby maści tygrysiej :) .

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny kolor :) muszę wypróbować ten lakier, ze względu na to jak długo utrzymuje się na pazurkach. Zwykły lakier na mojej płytce utrzymuje się góra dwa dni, więc jest dla mnie nadzieja :)
    AngelinaCosmetics

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny lakierek. A po jakim czasie zaczynają się ścierać końcówki? Już od dłuższego czasu na nie poluje, ale ciągle zniechęca mnie cena :/

    OdpowiedzUsuń
  17. No właśnie, to czekanie jest jednak trochę uciążliwe...ale każdy twierdzi inaczej...jednym schnie nawet 3h...Ja dzisiaj podskoczę do super-pharm bo jest -20% na te lakiery i sobie sama sprawdzę, bo jak ma mi się trzymać na paznokciach dłużej niż 3 dni to jestem w stanie trochę poczekać jak będzie wysychał ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam ten kolorek :) U mnie dał radę 6 dni :) Ale nie oszczędzałam go :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger