Lily Lolo Parisian Pink

Do niedawna produkty mineralne dały nam się poznać głównie dzięki podkładom, różom do policzków, korektorom, bronzerom i rozświetlaczom.
Firma Costasy będąca dystrybutorem kosmetyków Lily Lolo wyszła naprzeciw naszym oczekiwaniom. 
W jej ofercie znajdziemy zarówno wspominane kosmetyki jak i produkty, których obecność wśród minerałków może pozytywnie zaskoczyć...:-)
Dziś zaprezentuje Wam mineralną szminkę do ust Lily Lolo w odcieniu Parisian Pink.
Szminka posiada przyciągające wzrok opakowanie, które utrzymane jest w czarno-białej kolorystyce. To sprawia, że wygląda bardzo elegancko, jest funkcjonalne i ergonomiczne.
Bardzo solidnie się otwiera i zamyka, co daje mi pewność, że kosmetyk nie otworzy się samoczynnie w torebce.
Dodatkowo szminka posiada kartonik, na którym zostały zamieszczone niezbędne informacje o produkcie.
W opakowaniu jest dość zbita przez co początkowo byłam przekonana, że dość trudno rozprowadza się na ustach.
Jednak czekała mnie miła niespodzianka - pod wpływem ciepła rozpuszcza się i zyskuje kremową konsystencję.
Przyznam, że bardzo lubię produkty o takiej formule ponieważ bardzo dobrze się rozprowadzają, nie napinają ust i nie uwidaczniają suchych skórek.
Szminka Lily Lolo jest bardzo lekka, praktycznie nie wyczuwalna, a jej kremowa konsystencja idealnie "wtapia" się się w usta i zapewnia wygodną aplikację. 
Bardzo ładnie i równomiernie je podkreśla - wystarczy jednokrotne użycie aby precyzyjnie rozprowadzić kosmetyk.
Dzięki zawartości odżywczej witaminy E, ekstraktu z rozmarynu, wosków i organicznego olejku jojoba zapewnia ustom doskonałą pielęgnację i nie podkreśla suchych skórek. 
Delikatnie natłuszcza i sprawia, że stają się miękkie i gładkie.
Nie odczułam typowego dla wielu szminek ściągania naskórka ust, co jest jej wielkim atutem.
Posiadam odcień Parisian Pink, który charakteryzuje się średnim stopniem pigmentacji - bardzo ładnie podkreśla usta i w subtelny, ale zauważalny sposób pozostawia na nich delikatny połysk oraz śliczny, różowo - koralowy odcień.
Można stopniować jej intensywność: jedna warstwa w sposób bardzo subtelny podkreśla usta, przy dwóch kolor staje się nieco bardziej widoczny, ale nadal wygląda naturalnie.
Odcień szminki przed długi czas jest obecny na ustach, a gdy zaczyna znikać robi to w sposób równomierny.
Nie sprawia problemów z demakijażem - wystarczy kropelka płynu micelarnego aby całkowicie zmyć ją z ust.
Szminki Lily Lolo dostępne są w 10 odcieniach, które różnią się między sobą nie tylko kolorem, ale i stopniem pigmentacji.

40 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten kolorek i obecnie praktycznie się z nim nie rozstaję :-)

      Usuń
    2. Jakoś wcale się nie dziwię :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie się prezentuje i ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda na ustach. Świetny kolor wybrałaś, wygląda na ustach bardzo naturalnie :)
    AngelinaCosmetics

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten odcień to mój "strzał w dziesiątkę" - jestem zachwycona tym kolorkiem

      Usuń
  4. łał! Jak tu chodziłam, nie spodziewałam się, że zobaczę taki cudny efekt na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba chociaż lubię matowe wykończenie, ale ta będzie dobra na codzień i nie wysuszy tak ust jak matowe pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny kolorek, choć nie wiem czy sama dobrze czułabym się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny kolor. Mi by nie pasował, bo raczej jestem na bakier z ciepłymi odcieniami, ale na Twoich ustach prezentuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda genialnie <3 Kosmetyki mineralne kuszą mnie już od jakiegoś czasu ale ostatnio mam tyle innych wydatków, że mogę sobie tylko powzdychać i dopisywać do wishlisty ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo ładny kolor, dość delikatny. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie wygląda na ustach, ale to chyba nie do końca mój kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. wolałabym mocniejszy kolorek, ale w sumie na szybko wyglada świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Troszkę za ciepły ten kolor dla mnie, ale na Twoich ustach bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie prezentuje się na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie się prezentuje :) Wole bardziej matowe pomadki, ale ta wygląda na prawdę ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam taką kolorystykę ust. Cudooowna. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładna, przypomina mi jedną z limitowanych szminek Guerlain, której nie udało mi się zdobyć :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładnie się prezentuje na ustach, lubię takie delikatne kolorki :) .

    OdpowiedzUsuń
  18. szminka ma w sobie to coś :) podoba mi się kolor i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam pomadek Lily Lolo, ale kolorek bardzo przypadł mi do gustu! Idealny na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  20. ma bardzo subtelny kolorek :) świetna <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Chociaż w opakowaniu nie do końca mi się ten kolor spodobał - na Twoich ustach wygląda przyjemnie :) Nie miałam jeszcze okazji używać tych szminek, ale jakoś chciejstwo na nie mi przeszło więc... nie było wcale takim poważnym chciejstwem :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładny kolor, idealny na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger