ULUBIEŃCY Lutego

Luty jest najkrótszym miesiącem roku i być może dlatego minął mi tak szybko.
Mam nieodparte wrażenie, że w 2015 roku czas mija dwa razy szybciej niż w poprzednich latach - dopiero co oczekiwaliśmy jego nadejścia, a dziś mamy już marzec...
Mimo wszystko przez ostatnie 28 dni udało mi się trafić na perełki kosmetyczne do których z przyjemnością będę wracać.
Są wśród nich zarówno kosmetyki kolorowe które troszkę zrewolucjonizowały mój codzienny makijaż jak i produkt pielęgnacyjny który każdego dnia dostarcza mojej skórze cennych składników o działaniu nawilżającym, odżywczym i regeneracyjnym.


Brak snu nie wpływa pozytywnie na naszą urodę, która "odwzajemnia" nam się brakiem elastyczności. Staje się matowa i szorstka w dotyku, a także traci swój naturalny blask. Nie brzmi zbyt optymistycznie, prawda ? 
Kilka tygodni temu odkryłam kosmetyk który nawet po nieprzespanej nocy potrafi nadać skórze nieskazitelny wygląd, a mowa o kremie na noc Nuxe Nuxellence Detox.
W czym tkwi jego sekret ? Kosmetyk wspiera nocny proces detoksykacji komórek skóry, co przekłada się na ich bardziej efektywną odnowę nocą.
Zawiera specjalną formułę Super-Detox stworzoną na bazie cukrów pozyskanych biotechnologicznie oraz ekstraktu z drzewa jedwabnego.
Składniki aktywne takie jak: passiflora, anchusa i mak polny naprawiają uszkodzone DNA mitochondrialne i przywracają jej energię.
Odżywia, ujędrnia i niweluje oznaki zmęczenia. Sprawia, że cera nabiera pięknego i promiennego wyglądu. 
Prezentuje się młodo i świeżo. Krem zauważalnie wyrównuje jej koloryt.
Rano jest znakomicie nawilżona, wygląda na wypoczętą i jest pełna witalności. 
Kosmetyk sprawia, że staje się gładka, sprężysta i przyjemna w dotyku.

Jeszcze do niedawna byłam przekonana, że posiadam błyszczyki i szminki we wszystkich możliwych odcieniach różu. Teraz wiem jak bardzo się myliłam...
Wśród nich brakowało "wisienki" która nada mojej kolekcji bardziej charakterystycznego, nasyconego i cukierkowego odcienia.
Błyszczyk firmy L'oreal Glam Matte w odcieniu Fuchsia Flare jest idealnym dopełnieniem mojej różowej kolekcji.
Kosmetyk cechuje się niesamowitą pigmentacją - aby uzyskać mniej wyrazisty efekt wystarczy nałożyć odrobinę koloru na usta.
Ładnie wygładza i wyrównuje powierzchnię ust, które sprawiają wrażenie doskonale wypielęgnowanych.
Jest bardzo trwały.  To zdecydowanie najtrwalszy produkt koloryzujący do ust jaki miałam !
Produkty Annabelle Minerals to jedno z moich największych odkryć minionego roku.
Ich sekret tkwi w składzie - kosmetyki zawierają mineralne minerały takie jak dwutlenek tytanu, tlenek żelaza,  tlenek cynku i mikę.
Mają one bardzo dobry wpływ na naszą skórę: nawilżają, przyśpieszają gojenie i redukują wydzielanie sebum.
Ich sypka formuła sprawia, że są antybakteryjne.

Szczególną sympatią darzę podkłady kryjące i róże do policzków.
*Podkład mineralny  kryjący w odcieniu Beige Light ładnie stapia się z naturalnym odcieniem mojej cery i sprawia, że wygląda zdrowo i świeżo.
Jest lekki i niewyczuwalny z jego pomocą z łatwością uzyskamy naturalny i delikatny makijaż który będzie obecny na twarzy przez wiele godzin. 
Podkład bardzo dobrze kryje niedoskonałości cery, ujednolica jej koloryt i redukuje zaczerwienienia.

* Róż mineralny w odcieniu Nude idealnie wtapia się w skórę i sprawia że cera wygląda promienniezdrowo i świeżo.
Nie zawiera drobinek, daje ładny matowy efekt, który można stopniować od bardzo naturalnego po mocno podkreślone policzki. 
Jest bardzo lekki i niewyczuwalny na twarzy.
Ubiegły miesiąc opiewał się również pod znakiem nowości kosmetycznych - poznałam markę Diadem Cosmetics i odkryłam podkład który szybko stał się moim ulubieńcem.
Podkład Long Lasting Foundation bardzo ładnie wygładza i ujednolica koloryt cery dopasowując się do karnacji. Nadaje efekt idealnej cery z satynowym wykończeniem.
Podkład zawiera D-panthenol - witaminę B5, która skutecznie łagodzi podrażnienia oraz witaminy C i E, które odpowiadają za pielęgnację i poprawę elastyczności skóry. 
Zawiera również odżywczy skwalan, który pozytywnie wpływa na kondycję skóry. Jest to naturalna aktywna substancja wytwarzana z oliwy z oliwek.

Nie wysusza skóry, a wręcz przeciwnie - mam wrażenie, że delikatnie ją nawilża.
Jest to produkt hipoalergiczny - nie podrażnia, ani nie uczula.
Posiada właściwości mocno kryjące o przedłużonej trwałości -  świetnie tuszuje zaczerwienienia i drobne niedoskonałości cery.
Niweluje oznaki zmęczenia zapewniając skórze piękny oraz naturalny wygląd.

40 komentarzy:

  1. Bardzo polubiłam się z cieniem Annabelle Minerals - taki słodki róż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo lubię cienie Annabelle Minerals, ale przez swoje codzienne poranne roztargnienie używam ich niestety rzadko - sypka forma podkładów czy róży mi nie przeszkadza, ale z cieniami mam już mały problem - kilkukrotnie zdarzyło mi się wysypać pigment wokół siebie...:-)

      Usuń
  2. Kolor tego błyszczyka wygląda bardzo ładnie, lubię takie wyraziste odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że początkowo troszkę przestraszyłam się tego koloru - to zdecydowanie jeden z najbardziej neonowych róży jakie widziałam :-)

      Usuń
  3. Błyszczyk z L'oreal ma piękny kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z najbardziej różowych błyszczyków jakie widziałam :-)

      Usuń
  4. nic z tych ulubieńców nie znam, ale kolor błyszczyka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, muszę poznać pozostałe odcienie...

      Usuń
  5. Błyszczyk ma bardzo ładny kolorek

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś podkład Anabelle i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie mój ulubiony mineralny podkład

      Usuń
  7. Mam ogromną ochotę na ten krem NUXE :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremik jest świetny - jest dla skóry niczym dodatkowa godzina snu. Po przebudzeniu cera wygląda, zdrowo i promiennie.

      Usuń
  8. z przedstawionych używałam tylko AM, ale oczywiście odcienie podkładów za ciemne dla mnie :( poza tym bardzo je polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Beige Light jest odcieniem idealnym :-)

      Usuń
  9. wow, no błyszczyk ma kolor co najmniej odważny! ja bym się na taki nie zdecydowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego zakup był bardzo spontaniczny i niestety początkowo nie miałam o nim zbyt dobrego zdania. Obecnie wręcz uwielbiam ten różowy neonik :-)

      Usuń
  10. Podkłady z Anabelle Minerals kuszą mnie od dawna, ale postanowiłam pozużywać to co mam :3 Jak już będę kupowała następny podkład to znów się nad nimi zastanowię.

    Piękny kolor błyszczyka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed zakupem pełnowymiarowego kosmetyku warto skusić się na zestaw próbek to bardzo ułatwia znalezienie idealnego odcienia dla siebie :-)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawi mnie krem Nuxe. Czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic nie miałam ale Diadem mnie zaciekawił. Uwielbiam odkrywać nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podkład z Anabelle jest na moim celowniku - waham się między nim a bareMinerals. :) Zaciekawił mnie również błyszczyk, ale czy on błyszczy czy nie błyszczy? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczerze, zaciekawił mnie każdy produkt który to wymieniłaś. Z podkładami mineralnymi nigdy nie miałam styczności i raczej nie wypróbuję, bo jakoś się boję (gdzieś kiedyś czytałam, że skóra problemowa ich nie lubi, a moja lubi sprawiać problemy). Aczkolwiek podkład Diadem to całkiem inna bajka, kusi mnie niezmiernie (choć boję się kolorów).

    Zapraszam do siebie: http://www.swiatobserwatorki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkie te kosmetyki są mi obce, ale błyszczyk już pokochałam z całego serducha! Uwielbiam róże na ustach! Ach, niech mi się już skończy ta akcja NIEkupowania :D Co do mazideł do ust... Właśnie z Darią zorganizowałyśmy konkurs "Usta w roli głównej", zachęcamy do udziału! ;)
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  16. Błyszczyk jest boski :) minerałów nigdy nie miałam, ale ten róż bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ach jak wspaniale wygląda ten błyszczyk! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa tego kremu Nuxe:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten błyszczyk wydaje się być świetnym produktem, tym bardziej, że jest tak dobrze napigmentowany. ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. chetnie wyprobowalabym cos tej firmy anabelle :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam jedynie podkład z Diademu, ale akurat u mnie się on nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przyznam szczerze, że nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, ale chętnie zaopatrzę się w nie, jak tylko będę robiła większe zakupy kosmetyczne:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger