Sylveco - Oczyszczający peeling do twarzy

Peeling do twarzy odgrywa bardzo ważną rolę w mojej pielęgnacji.
Perfekcyjnie oczyszcza oczyszcza i wygładza skórę poprawiając jej wygląd i kondycję. 
Dobrze dobrany delikatnie, a zarazem efektownie złuszcza zrogowaciały naskórek.
Proces ten pozytywnie wpływa na cerę, która po zabiegu powinna prezentować się zdrowo i promiennie.
Najczęściej używam peelingi wykazujące działanie oczyszczające - sprawiają, że cera jest doskonale wygładzona, odświeżona i mięciutka.
Zapraszam Was na recenzję produktu który jest moim odkryciem ostatnich tygodni, już dawna nie stosowałam peelingu który tak dobrze oczyszcza i złuszcza martwy naskórek przy czym nie podrażnia cery, a mowa o oczyszczającym peelingu firmy Sylveco.


Peeling jest przeznaczony do oczyszczania skóry ze skłonnością do przetłuszczenia i zmagającą się z rozszerzonymi porami.
Kosmetyk otrzymujemy w ładnym i estetycznym kartoniku na którym producent umieścił wszystkie niezbędne informacje na temat produktu.
Jest to też swego rodzaju zabezpieczenie przed przed "nieuczciwymi testerkami" które tak chętnie otwierają kosmetyki przeznaczone do sprzedaży oczywiście ich nie kupując.
Posiada minimalistyczne i poręczne opakowanie o pojemności 75 ml, które umożliwia zużycie produktu do samego końca, a także dokładne złuszczenie naskórka bez powtórnej aplikacji. Jest bardzo wydajny.
Nie podoba mi się jednak jego zakrętka która dość skutecznie uniemożliwia zamknięcie kosmetyku, a to dlatego, że jego drobinki wchodzą w załamania słoiczka.
Posiada mnóstwo malutkich drobinek które doskonale złuszczają martwy naskórek i nie podrażniają mojej cery (co w przypadku tego rodzaju kosmetyków bardzo rzadko się u mnie zdarza) 
Po kontakcie z wodą nie rozpuszczają się, mało tego ! Mam wrażenie, że wykazują mocniejsze właściwości peelingujące.
Bardzo dobrze oczyszcza cerę i przygotowuję ją do dalszego etapu pielęgnacji.
Skóra staje się gładka i elastyczna już po pierwszej aplikacji.
Zawiera korund i drzewo herbaciane które odpowiedzialne są za dokładne oczyszczenie porów, a także ekstrakt ze skrzypu polnego, który ma działanie normalizujące pracę gruczołów łojotokowych. Łagodzi podrażnienia, a także przyśpiesza regenerację.
Po zabiegu skóra odzyskuje blask i promienny wygląd. Wygląda świeżo i jest przyjemna w dotyku.
Pory są zwężone i mniej widoczne.
Dzięki zawartości masła shea i gliceryny i oleju z pestek winogron błyskawicznie eliminuje objawy suchości i bardzo dobrze nawilża skórę.

Po zmyciu przez chwilę utrzymuje się delikatna warstewka co akurat w mojej ocenie jest plusem tego produktu.
Jestem bardzo zadowolona z działania kosmetyku, ale nie podoba mi się jednak jego zapach który chcąc nie chcąc nieco zniechęca mnie do jego stosowania. Wyczuwam dość intensywny ziołowy aromat.
Ma idealną, nie za rzadką nie za gęstą konsystencję dzięki czemu łatwo i bezproblemowo rozprowadza się na skórze i delikatnie ją masuje z pomocą drobinek które są dość dobrze wyczuwalne.

36 komentarzy:

  1. Coraz więcej osób zachwala sobie ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również czytała mnóstwo pozytywnych recenzji pod którymi się podpisuję :-)
      Peeling wykazuje rewelacyjne działanie pielęgnacyjne, ale byłby idealny gdyby miał inne opakowanie i mniej ziołowy zapach...

      Usuń
  2. Nie znam tego peelingu,ale znam markę Sylveco i lubię wszytskie kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie poznałam Sylveco zbyt dobrze ( to mój drugi produkt tej firmy) ale muszę przyznać, że ich działanie bardzo zachęciło mnie do poznania asortymentu tej marki.

      Usuń
  3. Miałam go , co prawda w próbkach, ale i tak twierdzę, że jest świetny. Markę dopiero poznaję, ale już mam kilka produktów, które chciałabym wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja planuje zakup kremu rokitnikowego, lipowego micela i rumiankowego żelu do twarzy :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do wypróbowania kosmetyku - jest świetny

      Usuń
  5. kosmetyki Sylveco kuszą coraz bardziej :) póki co znam tylko pomadkę z peelingiem i płyn micelarny, ale od razu trafiłam na hity, więc mam jeszcze większą ochotę poznawać inne produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie planuje zakup micela Sylveco. Mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi...:-)

      Usuń
  6. a ja nie przepadam za tą firmą :( te ich produkty okropnie działają na moją skórę, obawiam się, że to jakieś reakcje alergiczne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu niedobrze ! Mam nadzieję, że mnie w przyszłości firma Sylveco nie "potraktuje" w taki sposób...

      Usuń
  7. No no no, brzmi świetnie, ląduje na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie miałam jeszcze nic z Sylveco :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię Sylveco, miałam go kupić... ale finalnie zrobiłam sobie sama peeling w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po przejściach uczuleniowych z peelingiem Ziai Liście Manuka aż bałam się sięgać po kolejny peeling, na szczęście ten z Sylveco okazał się świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja go wielbie i mimo, że mi kupą śmierdzi to i tak KOCHAM!

    OdpowiedzUsuń
  12. Z pewnością kiedyś go kupię :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba się skuszę na niego, jak wykorzystam swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam jeden peeling z Avonu i tak rzadko po niego sięgam....

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie jest zachwalany, muszę go mieć w końcu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja się ostatnio rozkochałam kometkach tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi się nie podoba jego zapach taki strasznie zielarski

    OdpowiedzUsuń
  18. no własnie ja też nie przepadam za ziołowymi zapachami :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim ulubionym peelingiem do twarzy jest Apricot Scrub z Himalaya Herbals - po nim buźka jest promienna, a skóra mięciutka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi nie podobał się zapach, kolor... właściwie to wszystko mnie od tego produktu odpychało. Ale po pierwszym użyciu się zakochałam. Po prostu przepadałam i wiem, że kupię ponownie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja potrzebują konkretnych ścierek także nie wiem czy by się u mnie sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja uwielbiam ziołowe aromaty, wiec u mnie powinien sie swietnie spisać ;) a akurat czeka w moich zapasach, wiec jestem pełna optymizmu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. mam go ale jeszcze nie używałam, czeka aż wykończę obecne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  24. chętnie go wypróbuję :) jest na mojej chciej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaciekawiłaś mnie, tym bardziej że chcę w końcu wypróbować kosmetyki tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam go w zapasach z ShibyBox'a, obym była z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger