Lirene - Tonik 3 w 1 "Wybielenie"

15 marca...aż trudno uwierzyć, że za chwilę dni znów będą przepełnione słońcem, a świat wokół zacznie przybierać wiosenne barwy.
Tymczasem moja cera nie jest w najlepsze formie wygląda na zmęczoną i ma nierówny koloryt.
Mam świadomość, że to ja odpowiadam za jej gorszą kondycję po zimie.
Wybierając kosmetyki nie zawsze zwracałam uwagę na to czy są przystosowane do pielęgnacji cery zimą, a teraz ponoszę tego konsekwencje,
Mało tego ! Nie zawsze przywiązywałam uwagę do tego czy aplikuję na skórę krem z filtrem, czego konsekwencją są przebarwienia.
Od kilku tygodni dokładam wszelkich starań aby nadać mojej cerze zdrowy i promienny wygląd, a także zredukować przebarwienia.
Nie przepadam za tonikami. Większość z nich zawiera alkohol w składzie który mocno wysusza skórę, a że każdego dnia zmagam się z jej suchością unikam tego typu produktów.
Długo zastanawiam się nad zakupem toniku 3 w 1 marki Lirene "Wybielenie" ale ostatecznie przekonały mnie słowa producenta, który zapewnia, że produkt ma właściwości oczyszczające i nawilżające. Dodatkowo rozjaśnia i wyrównuje koloryt cery. 
Skusiłam się na jego zakup, a tym samym przez przypadek trafiłam na kosmetyk który obecnie zajmuje bardzo ważne miejsce w codziennej pielęgnacji.
Nie jest to produkt który działa natychmiast - aby zauważyć efekty potrzebny jest czas i odpowiednia pielęgnacja, która wspomoże jego działanie.
Jest to jeden z nielicznych toników, który nie podrażnił mojej cery - nie powoduje zaczerwienienia, pieczenia, łzawienia ani innych nieprzyjemności.
Świetnie odświeża skórę, sprawia, że staje się elastyczna i przyjemnie miękka, a także przynosi jej komfort.
Nawilża cerę i sprawia, że cera jest miła w dotyku za tak spektakularne działanie odpowiedzialny jest glicerol i d - pantenol (witamina B5) , które znane są z efektownego nawilżenia skóry.
Nie pozostawia żadnej ciężkiej lepkiej warstwy. Nie ściąga skóry ani jej nie wysusza. Jestem mile zaskoczona jego delikatnością.
Zawiera kwas migdałowy, który stosuje się na skórę w celu wyrównania jej kolorytu oraz pobudzić regenerację.
Odpowiedzialny jest za właściwości wybielające toniku - delikatnie rozjaśnia cerę i sprawia, że przebarwienia stają się mniej widoczne.
Niweluje świecenie się skóry i zmniejsza widoczność porów.
Kosmetyk posiada delikatny i nienachalny zapach, który bardzo umila jego aplikację.
Został zamknięty w estetycznej plastikowej butelce o pojemności 200 ml.
Opakowanie posiada solidną klapkę która zapobiega wylaniu się płynu.

36 komentarzy:

  1. ciekawy...chyba muszę spróbować przy najbliższej okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z nielicznych toników, który nie podrażnił mojej cery. Lubię go ! :-)

      Usuń
  2. ten tonik to coś dla mnie,muszę go kupić i wypróbować jak u mnie się spisze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować. Bardzo polubiłam się z tym kosmetykiem

      Usuń
  3. jak zmniejsza widoczność porów to chętnie wypróbowałabym go, najpierw zużyję to co mam i pewnie na niego się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tonik do cery mieszanej Lirene (ten zielony). Ale spróbuję tego teraz, bo faktycznie moja skóra wygląda na taką szarą i zmęczoną...

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam teraz ronik z Ziaji z serii Liście manuka, ten mnie ciekawił i chyba właśnie po niego sięgnę. Tamten mam już na wykończeniu i będę przymierzać się do zakupu. Recenzja bardzo przydatna :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę poczytać o nim coś więcej, może się zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Póki co używam toniku z Ziai z serii manuka i tonik zawsze w mojej pielęgnacji miał ważną rolę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię ich produktów :/ miałam parę i nie byłam zadowolona z działania.
    Polecam płyn micelarny z garniera jest THE BEST !!! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też zmagam się z przebarwieniami które zostały z okresu ciąży, hormony robiły wtedy swoje. Polecam serię Maunka z Ziaji, widzę że u mnie pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecę go mamie, podoba mi się opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba do tej pory nie stosowałam żadnego toniku Lirene. Może za jakiś czas skuszę się na niego :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. wybielenie tak ale firmy jakos nie lubie;(

    OdpowiedzUsuń
  14. używam aktualnie i jest całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam go jeszcze, ale chyba się skuszę skoro działa.

    OdpowiedzUsuń
  16. o, super tonik! kupuję! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja cera również nie jest w najlepszej kondycji, wypróbuję ten tonik :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sporo osób go chwali :) Na razie mam kilka toników w zapasie, ale jak zużyję, to może skuszę się właśnie na ten, chociaż dużo czytałam też ostatnio o hydrolacie oczarowym i się nad nim zastanawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze kupic tonik więc rozejrzę sie za tym :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już w zeszłym roku odkryłam świetne działanie tego toniku, uwielbiałam go za wszystko co zrobił dla mojej cery. Aktualnie nie mogę nigdzie na niego trafić i jest mi z tym źle. Do hebe ostatnio mi jakoś nie po drodze, bo tam go kupiłam. Może podpowiesz mi gdzie Ty go kupiłaś?
    Ahhh, dam Ci jedną radę, przy stosowaniu go koniecznie używaj kremów z filtrem, szczególnie w słoneczne dni....

    OdpowiedzUsuń
  21. skoro ma działanie wybielające muszę go mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z lirene miałam jedynie płyny do demakijażu, ale całą markę lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja z Lirene mam ten nawilżająco-oczyszczający i jest genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam ogromną ochotę na ten kosmetyk już od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  25. pierwszy kupiłam będąc w ciąży, kiedy bardzo obwiałam się przebarwień. teraz używam już drugie opakowanie, bardzo się polubiliśmy, fajnie wyrównuje kolor skóry

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze możesz zrobić swój własny tonik np. z ogórka, cytryny, marchewki czy pomarańczy jeżeli masz delikatną cerę. Jeżeli lubisz kosmetyczne DIY to zapraszam do mnie znajdziesz tam kremy, maseczki, toniki. http://nowoscikosmetyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Skoro warty uwagi to chętnie wypróbuję go następnym razem ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger