Kosmetyki Lily Lolo: Zapowiedz...

Kosmetyki mineralne są bardzo ważnym elementem mojego codziennego makijażu
Zapewniają subtelne satynowe wykończenie i sprawiają, że cera wygląda świeżo i lekko.
Od kilku dni poznaję produkty mineralne firmy Costasy która jest wyłącznym dystrybutorem marki Lily Lolo w Polsce.
Kosmetyki cechują się imponującym składem: są pozbawione parabenów, syntetycznych substancji zapachowych, sztucznych barwików, silikonów i konserwantów.
Podkłady Lily Lolo charakteryzują się sypką konsystencją z filtrem SPF15.
Producent zaleca aby nakładać go w mniejszej ilości, a dzięki stopniowaniu efektu z łatwością uzyskamy odpowiedni poziom krycia.
Jest bezpieczny zarówno dla osób posiadających bardzo wrażliwą cerę jak i problematycznej.
Zapewniają satynowe  wykończenie i sprawiają, że cera jest aksamitna w dotyku. 
Makijaż wykonany z ich pomocą jest trwały i delikatny.
Gama kolorystyczna podkładów Lily Lolo jest naprawdę świetna - firma oferuje nam aż 18 odcieni. 
Pozornie wydawać się może, że taka ilość sprawia nieco problemów z wyborem odpowiedniego odcienia dla kolorytu cery. 
Jednak producent to przewidział i posegregował odcienie według typu cery dzięki czemu swój idealny odcień z łatwością znajdą osoby posiadającą bladą jak i oliwkową cerę.
To sprawiło, że bezbłędnie odnalazłam kolor który doskonale współgra z kolorytem mojej skóry.
Wybrałam Warm Peach, który należy do grona jaśniejszych odcieni i jest odpowiedni dla osób posiadających jasną cerę o ciepłym kolorycie, ale będzie pasować również do cery bladej.
Podkład został zamknięty w słoiczku z sitkiem i możemy go nabyć w opakowaniu o pojemności 10 g oraz  0,75 g
Costasy to jedna z nielicznych marek oferujących produkty mineralne która ma w ofercie również kosmetyki do makijażu ust.
Posiada w ofercie błyszczyki, które chronią i odżywiają usta, jak i szminki, które gwarantują nasycony kolor i wspaniałe nawilżenie.
Z pośród wielu zachwycających odcieni wybrałam Parisian Pink - to śliczny połyskujący różowo-koralowy odcień.
Szminka została wzbogacona o witaminę E oraz ekstrakt z rozmarynu dzięki czemu zapewnia ustom doskonałą pielęgnację.
Firma oferuje nam 10 pięknych odcieni z pośród których bardzo trudno zdecydować się tylko na jedną pomadkę...:-)
Najwięcej problemów z wyborem odpowiedniego koloru przysporzył mi róż mineralny - dawno temu upatrzyłam sobie trzy odcienie które chciałabym poznać to Candy Girl, Peach Baby oraz Clementine. Ostatecznie wybrałam ostatni z kolorów.
Clementine ma brzoskwiniowo - różowy odcień o kremowej konsystencji. 
Nadaje satynowe i promienne wykończenie.
Jest doskonale napigmentowany - wystarczy niewielka ilość aby stworzyć delikatny, ale zauważalny rumieniec na policzkach.
Można stopniować intensywność koloru dzięki czemu z łatwością stworzymy makijaż w jakim czujemy się najlepiej.
Ma lekką, delikatną konsystencję i świetnie się rozprowadza.
Firma oferuje nam 13 odcieni.
Róż do policzków został zamknięte w słoiczku z sitkiem o pojemności 3 g.
Nie przepadam za kremami BB z jednego powodu - przetestowałam mnóstwo produktów o takim działaniu, ale niestety żaden z nich nie sprostał wymaganiom mojej skóry.
Mimo to przyznam, że bardzo zainteresował mnie krem BB z asortymentu Lily Lolo i postanowiłam dać mu szansę...
Trzeba przyznać, że jego obecność wśród kosmetyków mineralnych może wydawać się dość zaskakująca...
Krem został wzbogacony o składniki nawilżające takie jak hialuronian sodu, ekologiczny aloes oraz olejek jojoba. Nie zawiera silikonów.
Zapewnia skórze doskonałe nawilżenie, a także posiada właściwości przeciwstarzeniowe.
Producent zapewnia, że  daje lekkie krycie i efekt zdrowej, promiennej cery oraz świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż.
Krem BB Lily Lolo występuje w dwóch wariantach kolorystycznych Light i Medium.
Produkt został zamknięty w tubce z pompką o pojemności 40 ml.
Aby umiejętnie nałożyć kosmetyki mineralne należy mieć pod ręką odpowiedni pędzel.
Pędzel Super Kabaki Lily Lolo wykonany jest z miękkiego i syntetycznego włosia, które nie wypada i jest niezastąpiony do aplikacji podkładu mineralnego.
Jest idealny do aplikacji zarówno kosmetyków o sypkiej formule jak i produktów w kompakcie.

39 komentarzy:

  1. Ja zastanawiam się nad przejściem z podkładów drogeryjnych do tych mineralnych i coraz bardziej mnie to przekonuje :D Wyglądają one świetnie, boję się jednak, że mogą kryź za słabo - borykam się z problemem blizn potrądzkowych, a mam jasną cerę i wyglądają one przez to jeszcze bardziej czerwno :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować minerałki ! :-)
      Kryją bardzo dobrze, a nawet lepiej niż niektóre podkłady drogeryjne o takim zastosowaniu

      Usuń
    2. Zgadzam się, co do tego, że minerały dużo lepiej kryją! :-)

      Poza tym są trwalsze i nie zawierają składników, które zapychają skórę, pozwalają jej oddychać i kiedy człowiek dłużej ich używa, ma coraz mniej do "ukrycia". :-) Skóra po prostu jest zdrowsza i wygląda coraz lepiej.

      Usuń
    3. Być może macie rację... warto wypróbować, ale jak wydać 60 - 70 zł na kosmetyk, skoro ma się tyle wydatków na rodzinę i dom? :)

      Usuń
  2. bardzo mnie ciekawią te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  3. super kosmetyki, chętnie sama bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co zachwycona jestem podkładem i odcieniem różu - dokonałam idealnego wyboru ! :-)
      Wielką ciekawostką jest dla mnie krem BB - jeszcze nie zdążyłam go wypróbować, ale coś mi się wydaje, że za chwilę to nastąpi...:D

      Usuń
  4. Zrobiłaś błąd w słowie Kabuki - Kubaki :D
    Bardzo mnie intrygują te kosmetyki :) kuszą, kuszą i chyba się w końcu zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błąd poprawiony - dzięki :-)
      A który z tych przyjemniaczków kusi Cię najbardziej ? :-)

      Usuń
  5. Nie pokochałam ich podkładu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo niedobrze, a czym spowodowana jest Twoja niechęć do podkładu Lily Lolo ?

      Usuń
  6. Ja się chyba zacznę zastanawiać nad mineralkami....

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne kosmetyki :) Chętnie bym wszystkie przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam tego samego koloru podkładu z Lily Lolo. :-)

    Bardzo ładny odcień różu, nie mam go, mam 3 inne róże LL - wszystkie są świetne. W ogóle bardzo lubię te kosmetyki. Niech Ci się dobrze używa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo czytałam recenzji i przyglądałam się kosmetykom Lily Lolo, jednak jeszcze nie miałam okazji używać. Fajnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od dawna już zapowiadam, że przejdę na minerały, ale jakoś tak mi to nie wychodzi ;) Na początek skuszę się chyba na wersje demonstracyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam ich podkład mineralny i prasowany róż :-))

    OdpowiedzUsuń
  12. ja nie mogę przełączyć się na stosowanie minerałów, jakoś nie mogę przekonać się do tych używania ich :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wreszcie ktoś pomyślał o bladolicych Słowiankach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię minerałki, szczególnie róże :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj jeszcze nie miałam do czynienia z tą marka, ale Twój pościk jest niezwykle kuszący :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba się skuszę na szminkę
    Pozdrawiam :)
    http://szalone-trybutki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam od nich róż, szminkę i cienie do powiek i ze wszystkich jestem baaaaardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. jeśli ktokolwiek faktycznie pomógłby mi dobrać fajny mineralny podkład z dość dobrym kryciem i w odpowiednim kolorze, to może bym i wypróbowała, ale na razie nikogo takiego nie poznałam, więc pozostanę przy tych drogeryjnych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, bez problemu pomożemy Ci dobrać odpowiedni odcień podkładu. Po prostu skontaktuj się z nami. Namiary znajdziesz w zakładce kontakt na naszej stronie. Zajrzyj też do naszego poradnika http://www.costasy.pl/menu,139,jak_dobrac_idealny_podklad
      Zapraszamy do kontaktu wszystkich, którzy mają jakikolwiek problem lub wątpliwości przy doborze odpowiedniego odcienia - doradzimy, mamy w tym wprawę :)

      Usuń
  21. Fajnie, że mają taki porządek na stronie - nie trzeba główkowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. wow, takie blade odcienie miło zobaczyć, może się nawet skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym wreszcie spróbować jakiegoś minerałka.. Ale wiadomo- fundusze. :( Ale jak uzbieram to z pewnością kupię sobie podkład. Nie potrzebuję dużego krycia,jedynie ujednolicenia cery,zmatowienia i takiego komfortu,że masz coś na tej twarzy. Minerały to chyba dobre rozwiązanie bo bardzo lubię sypkie produkty. Pędzelek już mam (Hakuro) ,kupiłam sobie wcześniej. No i te blade kolorki <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym wreszcie spróbować jakiegoś minerałka.. Ale wiadomo- fundusze. :( Ale jak uzbieram to z pewnością kupię sobie podkład. Nie potrzebuję dużego krycia,jedynie ujednolicenia cery,zmatowienia i takiego komfortu,że masz coś na tej twarzy. Minerały to chyba dobre rozwiązanie bo bardzo lubię sypkie produkty. Pędzelek już mam (Hakuro) ,kupiłam sobie wcześniej. No i te blade kolorki <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie mam nic z tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger