Alterra - Duschpeeling Papaya & Bio - Kokos

Im bliżej lata tym coraz częściej zwracam uwagę na słodkie i egzotyczne zapachy.
Kosmetyki pachnące owocami z egzotyczny zakątków świata zawsze napawają mnie optymizmem, są przepełnione pozytywną energią i dają poczucie wolności.
Jeszcze do niedawna byłam przekonana, że opis ten idealnie pasuje do peelingu firmy Alterra Duschpeeling Papaya & Bio - Kokos, a jego wesoła etykieta i obiecujący opis producenta były dla mnie tego potwierdzeniem. Niestety to nie był udany zakup...
Peeling pod prysznic ma rzadką, a wręcz lejącą konsystencję, która spływa z rąk czy gąbki przez co skutecznie udaremnia plan złuszczenia zrogowaciałego naskórka.
Powtórna aplikacja pod nieco mniejszym strumieniem wody umożliwia rozprowadzenie peelingu po ciele - jego piękny i egzotyczny zapach daje złudne nadzieje, że tym razem produkt nie zniknął razem z wodą.
Niestety, czekało na mnie kolejne rozczarowanie - nazywanie tego produktu peelingiem to duże nadużycie.
Co prawda w opakowaniu widać, że peeling zawiera drobinki ścierające którymi według producenta są ekologiczne wiórki kokosowe, ale są one kompletnie nie wyczuwalne na skórze.
Mimo, że bardzo mnie rozczarował postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę i zacząć go używać jako tradycyjny żel pod prysznic.
Mimo, że nie mam dużych wymagań wobec kosmetyków do oczyszczania skóry mam duże zastrzeżenia wobec tego produktu - strasznie wysusza moją skórę, która po kąpieli była ściągnięta i szorstka w dotyku.
Co kompletnie odbiega od obietnic producenta, który zapewnia, że jego produkt dzięki zawartości roślinnej gliceryny i ekologicznego aloesu posiada właściwości nawilżające
Nie odczuwałam też przyjemnego poczucia świeżości, komfortu i odprężenia do jakiego przywykłam podczas kąpieli.
Jedynym plusem tego produktu jest zapach - ale to trochę mało jak na peeling pod prysznic.
Produkt został zamknięty w miękkiej tubie o pojemności 200 ml i posiada solidne zamknięcie na klik, które zabezpiecza produkt przed wydostaniem się z opakowania.
Nigdy więcej...!

32 komentarze:

  1. Nie czuję się skuszona nim wcale, jego brat w biało-niebieskim opakowaniu też nie jest najlepszy. Jest jak drobniutki piaseczek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o nim niezbyt pochlebne opinie i szybko się zniechęciłam do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej wersji nie miałam, ale ostatnio mam pecha do ich kosmetyków :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro wysusza, będę go omijać z daleka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uch, szkoda, że ten produkt jest taki beznadziejny! Już samo opakowanie zachęca do kupna, ale cóż... jednak się nie skuszę :P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam i też nie zrobił na mnie dobrego wrażenia. ..
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorszy peeling jaki kiedykolwiek miałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś okropnego, nigdy nie spotkałam takiego bubla.

    OdpowiedzUsuń
  9. też go miałam no tragiczny nie był, ale śmierdział. No peelingiem tez bym go nie nazwała, to przede wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
  10. Największy bubel ever jaki miałam śmierdzący na dodatek jak gorzelnia :X

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam kiedyś peeling z alterry, chyba z granatem, ale nie polubiłam go bo ja lubię zdzieracze :D a alterra to jednak naturalne i delikatne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a dzisiaj tak na niego patrzyłam w Rossmannie i patrzyłam, dobrze, że nie podkusiło mnie go kupić...

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam go i do dziś pamietam jak ohydnie cuchnął alkoholem :o jakbym sie wódką myła ;o

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tego co można zobaczyć na ostatnim zdjęciu da się sformuować tylko jeden wniosek - trochę słabo to wygląda :C

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda, że bubel... a jest akurat w mojej ulubionej wersji zapachowej, kocham zapach kokosa i papaji :( no cóż, na pewno po niego nie sięgnę :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Na tym ostatnim zdjęciu bardzo dziwnie wygląda . Czytałam już kiedyś że to bubelek niestety.

    OdpowiedzUsuń
  17. Skoro wysusza skórę nie nadaje się dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Już od dawna na niego patrzę ale do tej pory się nie skusiłam i w sumie się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie spelnia swojej podstawowej funkcji niestety... po raz 1 altera mnie zawiodla... mam i nie polecam...:(

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię produktów do mycia Alterry, mnie też wysuszają. :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam w Rossmanie i tak kusi mnie opakowanie ale każdą recenzja z którą spotkałam się jest negatywna. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że się nie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam go kiedyś, też mi się średnio podobał ze względu na słabe właściwości peelingujące....

    OdpowiedzUsuń
  24. Pomysł producent miał fajny, ale wykonanie mu nie wyszlo...

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam go i faktycznie peeling z niego żaden, więc używam jako żelu pod prysznic. Zapach ma śliczny, ale jest mocnym średniakiem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedzi
    1. Te wiórki wyglądają dość ohydnie... :)

      Usuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger