Max Factor CC Colour Correcting Cream

Krem BB zrewolucjonizował rynek kosmetyczny. I nic w tym dziwnego ! To niezwykle wielofunkcyjny kosmetyk który łączy właściwości kremu pielęgnacyjnego z właściwościami podkładu.
Był czas, że mnóstwo osób się nim zachwycało, a w blogosferze co trzecia recenzja dotyczyła wspaniałego działania tego "innowacyjnego" produktu.
Niestety, ja się z nim nie polubiłam ! Każdy kupiony tego typu kosmetyk bardzo szybko był powodem mojego wielkiego rozczarowania...
Mimo to postanowiłam dać szansę jemu odpowiednikowi o tajemniczej nazwie CC.
Jaka jest różnica między wspomnionymi produktami ?
Krem CC ma znacznie lepsze właściwości kryjące - to ukłon w stronę osób posiadających cerę trądzikową lub naczynkową.
Jest zazwyczaj dużo gęstszy i treściwszy niż jego BBikowy odpowiednik.
Dziś zapraszam Was na recenzję kremu który posiada właściwości kremu nawilżającego i podkładu kryjącego, a mowa o CC Colour Correcting Cream firmy Max Factor.
Kosmetyk ma kremową i delikatną konsystencję która zapewnia skórze maksymalne poczucie komfortu.
Wygładza i ujednolica cerę, bardzo dobrze koryguje  zaczerwienienia i drobne niedoskonałości.
Mimo to dla cery problematycznej jego właściwości kryjące mogą okazać się zbyt słabe.
Nie przyczynia się do powstawania zaskórników. 
Bardzo fajnie nawilża skórę, pozostawiając ją gładką i miłą w dotyku.
Delikatnie natłuszcza, uelastycznia oraz zapobiega utracie wilgoci.
Kupując kosmetyk którego zadaniem jest wyrównanie kolorytu cery oczekuję, że jego odcień idealnie wtopi się w skórę. Chcę też aby wybrany odcień nie ciemniał na twarzy. Tego nie lubię najbardziej !
Niestety krem CC firmy Max Factor nie sprostał moim oczekiwaniom...
Według producenta ma działanie rozjaśniające, niestety w moim przypadku jest zupełnie na odwrót. Mimo, że wybrałam jeden z najjaśniejszych odcieni (40 Fair) produkt chwilę po nałożeniu ciemnieje na twarzy i zauważalnie odcina się od skóry szyi.
Muszę jednak przyznać, że jest zaskakująco trwały. Krem przetrwa na twarzy w niezmienionej formie przez 6 godzin, co jak na tego typu kosmetyk jest bardzo dobrym wynikiem (kremy BB znikają znacznie szybciej)
Po upływie czasu twarz zaczyna się świecić w strefie T i wymaga powtórnej aplikacji.
Kosmetyk w tubce jest dość zbity, ale nałożony na skórę bardzo dobrze się rozprowadza i nie tworzy smug.
Zamknięty jest w estetycznej tubce o standardowej pojemności 30 ml.
Max Factor CC Cream zawiera 9,7% pigmentów. 
Składniki aktywne zawarte w kremie CC:
Alantoina – ma właściwości zmiękczające, regenerujące oraz przyśpiesza gojenie się ran. 
Polecana do pielęgnacji skóry wrażliwej, gdyż łagodzi podrażnienia. 
Panthenol - witamina B5, składnik produktów o działaniu gojącym, jak również łagodzącym podrażnienia i nawilżającym. 
Zmniejsza utratę wody przez naskórek i skutecznie nawilża skórę. Poprawia barierę lipidową naskórka, działa łagodząco i przeciwzapalnie.
Ekstrakt z płatków róży - w swoim składzie zawiera głównie karotenoidy oraz witaminę C. stosowany jest zazwyczaj w kosmetykach do pielęgnacji skóry suchej, zmęczonej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień oraz dojrzałej.
Wyciąg z ogórka - Ma właściwości przeciwzapalne i napinające skórę.  Sprawia, że zmarszczki stają się mniej widoczne, a cera zdrowsza i lśniąca. 

Ekstrakt z rokitnika - efektywnie nawilża skórę, przyśpiesza regenerację i ma działanie tonizujące.

39 komentarzy:

  1. mam CC ale z uriage i jestem bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z firmy Uriage lubię krem regenerujący Bariéderm. CC jeszcze nie miałam - ale chętnie i ja go wypróbuję :-)

      Usuń
  2. Nie znam tego produktu, ale jak ciemnieje to odpada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że CC okaże się lepszym odpowiednikiem kremu BB...Cóż może DD...? :D

      Usuń
  3. Nie miałam ani jednego kremu CC, ale jak mówisz, że ten ciemnieje na twarzy przy najjaśniejszym odcieniu, to na pewno nie jest produkt dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest dobry zakup przez co zraziłam się do kremów CC.
      Jednak nic nie zastąpi standardowego kremu nawilżającego i podkładu do twarzy...

      Usuń
  4. Ja czasami używam kremów CC z Eveline, które mają kolor biały lub zielony.Używam ich jako bazy pod właściwy podkład i trzeba przyznać, że naprawdę potrafią zminimalizować widoczność wyprysków czy przebarwień. Nie zawsze jednak dobrze współgrają z podkładem (niektóre z nich tracą wtedy swoją trwałość).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy CC stosuję głównie gdy chcę wykonać makijaż w stylu "makeup no makeup" Muzę wypróbować ten z Eveline skoro tak dobrze kryje...:-)

      Usuń
  5. Chyba nigdy nie przekonam do tego typu produktów... albo nie trafiłam na odpowiedni☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cały czas szukam swojego ideału, ale póki co ani krem BB ani CC nie sprostał moim (małym) wymaganiom..

      Usuń
  6. Chyba nigdy nie przekonam do tego typu produktów... albo nie trafiłam na odpowiedni☺

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używałam jeden krem CC z Avon i to była totalna beznadzieja i boję się teraz takich wynalazków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak podkład i krem nawilżający :-)

      Usuń
  8. Szkoda, że ciemnieje.. U mnie już w takim razie raczej odpada.. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mu na pewno nie dam drugiej szansy i raczej przestanę kupować takie wynalazki :-)

      Usuń
  9. Nie miałam okazji używać , kolor kompletnie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. I nie masz czego żałować - to kolejny "innowacyjny" nie koniecznie udany produkt :-)

      Usuń
  11. podkłady z Maxfactor mają to do siebie ,że lubią oksydować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za podkładami tej firmy, ale za to maskary uwielbiam :-)

      Usuń
  12. no proszę, cc jeszcze nie mialam. jakos jestem wierna bb z garniera.
    ____________________________________________________
    Lifestyle przeplatany fotografią - www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety krem BB Garniera również się nie sprawdził :/

      Usuń
  13. Mam i lubię. Jedyny CC który całkiem niezle się u mnie spisuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to dobrze, że u Ciebie się sprawdza. Ja go nie lubię ! :-)

      Usuń
  14. Szkoda, ze ciemnieje, ja przetestowalam juz wiele bebiczkow, ale poki co numerek jeden jest BB od Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jakoś nie przepadam za podkładami i pudrami z max factor. pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hmm ja też nie lubie gdy podkład ciemnieje na twarzy i to minus tego kosmetyku ode mnie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciężko mi się przekonać do kosmetyków bb, czy cc. Mam dziwne wrażenie, że jak coś ma się dopasować do kilku odcieni skóry, to nie dopasuje się do żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam do tej pory kremu CC, może na wiosnę się skuszę na jakiś :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja z cc jestem zadowolona, ale z eveline ;) teraz używam bb garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. BB Garniera jest fatalnym pomysłem dla osób z tłustą cerą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam krem BB Garniera - jak dla mnie koszmarek

      Usuń
  21. podoba mi się kolorek, jeszcze CC nie miałam, ale pewnie w przyszłości wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak ciemnieje to niestety nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś nigdy nie pojawiła się u mnie krem typu BB lub CC. Chyba wolę zdecydowanie klasyczny podkład dobrany do potrzeb mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam BB ale CC jeszcze nie, muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubię i nie stosuję kremów BB czy CC... Wolę tradycyjne podkłady kryjące.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja wprost przeciwnie - kremy BB oraz CC sprawdzają się idealnie w przypadku mojej cery.

    ============================
    Hallu Forte

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger