Delawell Sensual Fuit Mask

Dewizą marki Dellawell jest tworzenie produktów o najwyższej jakości tworzonych na bazie naturalnych składników, takich jak oleje i masła, najwyższej jakości ekstrakty oraz kompleksy roślinne.
To sprawia, że kosmetyki cechują się dużą skutecznością działania już po pierwszym zastosowaniu.
Firmę  Dellawell poznałam dość niedawno, a mimo to jest obecnie bardzo istotnym elementem mojej codziennej pielęgnacji.
Dziś zapraszam Was na recenzję zmysłowej maski owocowej Sensual Fruit Mask.
Maska przeznaczona jest do pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej skóry która wymaga ukojenia i poprawy kondycji.
Przywraca optymalny poziom nawilżenia, łagodzi podrażnienia i stany zapalne - zmniejsza uczucie swędzenia i ściągnięcia skóry.
Maskę aplikuję na oczyszczoną skórę rąk, nóg i ciała. Następnie według zaleceń producenta zawijam w folię i owijam ręcznikiem. Kosmetyk pozostawiam na skórze na 15 minut i usuwam jego pozostałość.
Produkt działa na mnie relaksująco i odprężająco. Pozwala w domowym zaciszu stworzyć małe, prywatne SPA.
Zapewnia skórze wspaniałe uczucie komfortu i odżywienia.
Sprawia, że staje się mięciutka i fantastycznie wygładzona. 
Natłuszcza, uelastycznia skórę, która sprawia wrażenie doskonale wypielęgnowanej.
Łagodzi uczucie napięcia i ściągnięcia.
Zawiera witaminę C, która chroni skórę przed działaniem wolnych rodników.
Wywiera także korzystny wpływ na syntezę kolagenu, odpowiedzialnego za elastyczność i sprężystość, a tym samym oddziała przeciwzmarszczkowo.
Ma bardzo bogaty skład zawiera: 
Acerole, która jest zródłem witaminy C, A, B1, B2 i PP.
Liczi zawiera witaminę C oraz proteny i sole mineralne takie jak wapń, fosfor potas i żelazo.
Ma działanie regenerujące, nawilżające i ujędrniające. 
Żywokost posiada właściwości regenerujące i nawilżające. Zawarta w nim alantoina korzystnie wpływa na regenerację tkanek. 
Dipotassium Glycyrrhizinate ma działanie łagodzące i niweluje podrażnienia i działa przeciwzapalnie. 
Glucam głęboko nawilża, przywraca równowagę wodno - tłuszczową skóry.
Maska ma idealną nie za rzadką i nie za gęstą żelową konsystencję dzięki czemu bezproblemowo się rozprowadza. Dość długo się wchłania, ale nie jest to balsam nawilżający od którego oczekujemy zazwyczaj szybkiego nawilżenia i błyskawicznego wchłania. W przypadku Sensual Fuit Mask należy odczekać 15 minut aby dostrzec jego działanie pielęgnacyjne, co mi nie przeszkadza...:-)
Ma śliczny, owocowy i kobiecy zapach który dość długo jest wyczuwalny na skórze i bardzo uprzyjemnia stosowanie kosmetyku.
Maska została zamknięta w estetycznym i poręcznym zakręcanym opakowaniu o pojemności 260 ml, które umożliwia zużycie kosmetyku do samego końca.
Jej galaretowata formuła ma bardzo dobry wpływ na wydajność - wystarczy naprawdę niewielka ilość aby doskonale rozprowadzić produkt na skórze. 
Firma Delawell jest obecna również na facebooku (klik), gdzie dostarcza nam mnóstwo cennych informacji na temat pielęgnacji ciała.

21 komentarzy:

  1. Maska zapewne jest rewelacyjna, ja chyba jednak jestem zbyt leniwa na takie domowe zabiegi :-) Wiem, to straszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię dni, które są przepełnione wolnym czasem, który mogę wykorzystać w ten sposób...:-)

      Usuń
  2. Ja lubię sie bawić w takie domowe zabiegi, ale ma fajny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna ta maska, chęnie bym ją sama wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa ta maska... Ja też lubię wolne dni gdzie mogę się pobawić w czaschłonną pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda ciekawie, ale ja rzadko używam masek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super maska, ciekawie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie, że ma witaminę C - ponoć działa cuda! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda zachęcająco. Kolor taki energetyzujący.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam suchą skórę, więc dla mnie byłaby dobra. Może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za produktami, które długo się wchłaniają... Lubię takie "expresowe" ;) ale może jak wykorzystam obecne produkty to się na nią skuszę, bo jestem ciekawa jej działania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam peeling od nich i bardzo go lubię, więc po inne produkty firmy chętnie się skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda tak, że bardzo chętnie bym go zjadła :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie miałam tak galaretowatej maseczki;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta maska byłaby dla mnie idealna, z tego co u Ciebie przeczytałam, ale jakoś nie przepadam za aplikacją takich produktów i jednak wybieram dobre, nawilżające masła do ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawie wygląda,aż chce się ją zjeść :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Marki nie znam, ale sama maska wygląda bombowo. Kolor opakowania jest przecudny, a sam kosmetyk ma ciekawą konsystencję.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger