ShinyBox Styczeń 2015

Beautyface Innowacyjne serum do twarzy (Produkt pełnowymiarowy)
Produkt w formie żelu o wyjątkowej konsystencji składników aktywnych. Nie zatyka porów.
Serum jest przebadane dermatologicznie i współgra z każdym typem skóry. Świetnie nadaje się także do masażu. Mix rodzajów.

Firmę Beautyface kojarzyłam do tej pory głównie dzięki kolagenowym płatkom na oczy.
Dzięki styczniowej edycji ShinyBox mam okazję wypróbować kolejny produkt tej firmy - Innowacyjne serum do twarzy.
Kosmetyk dostępny jest w siedmiu wariantach które odpowiadają potrzebom naszej skóry.
Trafiła mi się wersja stworzona na bazie peptydów (w tym miedzi), hirudyny oraz ekstraktów roślinnych.
Zadaniem produktu jest usunięcie toksyn i oczyszczenie cery. Poprawia również mikrokrążenie i dotlenienie komórek,  dzięki czemu cera staje się jasna i promienna.  
Działa także regulująco zmniejszając wydzielanie sebum.
Sylveco Oczyszczający peeling do twarzy (Produkt pełnowymiarowy)
Hypoalergiczny, kremowy peeling z korundem przeznaczony do oczyszczania skóry. Dotlenia, poprawia jej ogólny stan, zmniejsza pory i reguluje wydzielanie sebum. Drobinki ścierające są mocne i doskonale złuszczają martwy naskórek. Należy stosować go 1-2 razy w tygodniu, w zależności od potrzeb.

Bardzo mnie cieszy obecność kosmetyków Sylveco w styczniowym pudełku ShinyBox.
Do tej pory wypróbowałam jedynie lipidowy płyn micelarny i odżywczą pomadkę z peelingiem tej firmy. 
Tym razem moja wiedza o kosmetykach Sylveco poszerzy się o dwa nowe produkty, jednym z nich jest oczyszczający peeling do twarzy.
Peeling zawiera ekstrakt ze skrzypu polnego o działaniu normalizującym pracę gruczołów łojowych, łagodzącym podrażnienia i przyspieszającym regenerację. Stosowany systematycznie dotlenia skórę, poprawia jej ogólny stan, zmniejsza pory i reguluje wydzielanie sebum.
Muszę przyznać, że ekipa ShinyBox czyta mi w myślach - od kilku dni rozglądałam się za peelingiem do twarzy który oczyści moją cerę i delikatnie złuszczy martwy naskórek.
Mam nadzieję, że produkt Sylveco jest tym kosmetykiem, którego szukałam...
Sylveco Szampon do włosów (Produkt pełnowartościowy)
Produkt hypoalergiczny, przeznaczony do każdego rodzaju włosów. Przywraca im miękkość i elastyczność oraz intensywnie je nawilża.

Jako, że rozpoczynam przygodę z włosomaniactwem zaczęłam znacznie bardziej przywiązywać uwagę do szamponów do włosów, które mają ogromny wpływ na ich kondycję. Bo jak to mawia moja przyjaciółka, włosomaniaczka z kilkuletnim stażem "bez dobrej bazy to nawet najlepsza i najdroższa odżywka cudów nie zrobi"
O szamponach Sylveco czytałam wiele dobrego i cieszę się, że nareszcie mam okazję wypróbować te wspaniałe właściwości pielęgnacyjne na własnych włosach.
Trafiła mi się wersja pszeniczno - owsiana. Szampon przeznaczony jest do pielęgnacji każdego rodzaju włosów, szczególnie osłabionych i wymagających regeneracji.
Według producenta "Zawiera bardzo łagodne, ale jednocześnie skuteczne środki myjące, które nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry głowy. Hydrolizaty pszenicy i owsa to niskocząsteczkowe źródło protein, wiążą wilgoć, wnikają do korzeni włosów, odbudowując je aż po same końcówki. 
Dzięki składnikom silnie nawilżającym szampon zapobiega przesuszeniu, łagodzi podrażnienia skóry głowy. Przy regularnym stosowaniu wzmacnia włosy, poprawia ich elastyczność i sprawia, że są bardziej odporne na uszkodzenia i rozdwajanie."
Glazel Perełki rozświetlające skórę
Dzięki lekko migoczącym drobinkom twarz nabiera subtelnego blasku, a odbijające światło pigmenty, dają efekt rozświetlonej skóry. Delikatne drobinki sprawiają, że cera nabiera młodzieńczego, zdrowego i naturalnego wyglądu.
Mogą być nakładane na całą twarz, na policzki lub dekolt.

Bardzo lubię gdy w pudełku ShinyBox znajduje kosmetyk do makijażu, ale marka Glazel jest mi kompletnie obca. 
W moich kosmetycznych zbiorach znajduje się mnóstwo pudrów rozświetlających, a ja wśród nich znalazłam swoich ulubieńców, także muszę przyznać, że perełki Glazel mają dość silną konkurencję. Mimo wszystko dam kuleczkom szansę, może mnie zaskoczą...:-)
Vedara Balsam odnawiający do ust z 24 karatowym złotem 
Ekskluzywny balsam zapobiega pękaniu i łuszczeniu się delikatnej skóry ust. Drobinki złota wnikają w skórę zapewniając szybki i doskonały efekt.
Działa zmiękczająco, nadaje ustom piękny połysk i pełniejszy wygląd oraz zabezpiecza naskórek przed szkodliwym wpływem warunków środowiska - zimno, wiatr.


Chwytliwa nazwa (w tym wypadku to 24 kartowe złoto) i ładne opakowanie mają zazwyczaj negatywny wpływ na działanie kosmetyku które jest (nazwijmy to delikatnie) średnie. Bo i po co się starać "przecież ludzie kupują oczami"
Podejrzewałam, że w tym wypadku będzie podobnie, ale się myliłam.
Balsam pierwsze testy ma już za sobą i muszę przyznać, że ma szanse stać się moim balsamowym ulubieńcem.
Posiada właściwości przeciwzapalne dzięki czemu  zapobiega pękaniu i łuszczeniu się delikatnej skóry ust.
Producent zapewnia, że "zawiera olejek migdałowy który wzmacnia warstwę lipidową, działa zmiękczająco i wygładzająco dzięki dużej zawartości kwasu oleinowego i linolowego, a olejek kokosowy dodatkowo nawilża delikatną skórę ust. Unikalny wosk candelilla nadaje ustom piękny połysk i pełniejszy wygląd, a wosk pszczeli zabezpiecza naskórek przed szkodliwym wpływem warunków środowiska - zimno, wiatr. Balsam zawiera dużą dawkę olejku karotenowego – bogate źródło karotenoidów, z których jeden beta-karoten przekształca się w skórze w witaminę młodości A, przyczyniającą się do maksymalnego wygładzenia skóry.  Olejek karotenowy dostarcza ustom również niezbędnych do regeneracji minerałów takich jak potas, wapń i fosfor. Witamina E działa wygładzająco i chroni usta przed szkodliwym oddziaływaniem wolnych rodników. Masełko Shea zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które odbudowują barierę ochronną naskórka. Balsam zawiera naturalny filtr UV chroniący usta przed szkodliwym oddziaływaniem promieni słonecznych"

23 komentarze:

  1. Pudełko całkiem w porządku, może się jeszcze na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym miesiącu ShinyBox baaardzo się postarał...:-)

      Usuń
  2. Bardzo mi się to pudełeczko podoba, nawet rozważałam zakup, ale w końcu zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi przypadło do gustu styczniowe pudełko! Z wszystkich produktów jestem szalenie zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. A dlaczego szampon Ci się nie podoba ? :-)
      Ja jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się na moich włosach :-)

      Usuń
  5. Skusiłabym się ze względu na produkty z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla produktów Sylveco warto mieć styczniowe pudełko ShinyBox, a obecność produktów firm Glazel, Vedera i Beautyface jeszcze bardziej zachęca do kupna...:-)

      Usuń
  6. Podoba mi się, ale tylko ze względu na kosmetyki Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej podoba mi się samo pudełko ;) ale produkty Sylveco też są interesujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie najbardziej interesuje serum. Ciekawa jestem, jak się u Ciebie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. pudełeczko przypadło mi do gustu choć wcześniejsze było lepsze jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. to pudełko ślicznie wygląda i fajne produkty :D
    magdasara.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Twój post zawsze dopełniony ciekawymi zdjeciami
    Pozdrawiam
    http://szalone-trybutki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. szampon i peeling z sylveco- super. Reszta... hmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. tak, kosmetyki bardzo ciekawe, widziałam u kilku dziewczyn :) ja to jednak wolę zdecydowanie kosmetyki do makijażu, hihi :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Różowy świat Marthe , Blogger